O prawdziwym szczęściuKiedy rok temu wybrałem się na wakacje w góry, wynająłem prywatną kwaterę u starszych państwa. Byli bardzo sympatyczni. Gdy wieczorem zszedłem na kolacje, na którą mnie zaprosili, opowiedziałem im o tym, czym się zajmuję. Pytałem, jak sobie radzą w tych trudnych czasach. Wieczorem chciałem już iść spać, ale gospodarz zaproponował, że opowie mi pewną ciekawą legendę góralską. Lubię słuchać takich opowieści, więc zgodziłem się bez wahania.Staruszek zasiadł wygodnie w fotelu, zapalił fajkę i zaczął mówić. Wysoko w górach mieszkał samotnie stary góral. Nie miał żony ani dzieci. Jedynym majątkiem, jaki posiadał, było stado owiec. Turyści odwiedzali go rzadko, gdyż góralska chata leżała z dala od szlaku, na zboczu wysokiej góry, a dostać się do niej było wyjątkowo trudno. Pewnego dnia jeden z wędrowców zabłądził i trafił do chaty pasterza. Ten, kiedy tylko ujrzał gościa, bardzo się ucieszył, gdyż już długo z nikim nie rozmawiał. Zbliżała się noc, zaprosił więc gościa do środka i zaproponował mu nocleg. Rankiem, gdy tylko pierwsze promienie słońca wyłoniły się zza górskich szczytów, turysta wstał i zaczął przygotowywać się do drogi. Podziękował góralowi za gościnę, chciał nawet mu zapłacić, ale pasterz nie przyjął pieniędzy. Kiedy turysta miał już wychodzić, zapytał: - Nie smutno tu panu, samemu w górach? Żyje pan z dala od ludzi... Czy nie jest pan nieszczęśliwy? - Ja?! Skądże to przyszło panu do głowy? - Zdziwił się góral. - Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem. - Jak to możliwe, tak daleko od cywilizacji i tych wszystkich dobroci, jakie oferuje nam dzisiejszy świat? - To proste. Widzi pan te owce - tu góral wskazał palcem na małe stado, które pasało się nieopodal. - Tak. I co z tego? - Beze mnie one zginęłyby, rozszarpane przez wilki. Troszczę się o to, by nie stało się im nic złego. A one troszczą się o mnie, bym miał co jeść i z czego żyć. Prawdziwie szczęśliwym jest ten, kto ma dla kogo żyć.
SkrzyniaSkrzynia pełna skarbów:okulary babci bez jednego szkiełka, stary kapeć z dziurą na pięcie, garnitur dziadka z kawalerskich czasów, cynkowe wiadro bez ucha Wszystko to ma swoją cenę... Zależną od naszej pamięci. Marcin Melon
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |