Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Miska Ezawa

Chociaż zima 1942 roku była jak wszystkie okupacyjne - i długa, i ciężka, to pierwsza połowa maja owego roku była niewiele lepsza.

Nocami, rano i wieczorem ziąb przejmował człowieka na wylot.

Gdzieś światami szła wojna, okrutne, zażarte wymordowywanie się. Po torach kolejowych przetaczały się pociągi naładowane uzbrojeniem albo wojskiem, od frontu znowu upchane jeńcami i rannymi. Płonęły pacyfikowane wsie, rozlegały się nieludzkie wrzaski w czasie ulicznych łapanek, pod byle pozorem mordowano ludność cywilną, rozprawiano się okrutnie z Żydami.

Każda klitka po stronie "aryjskiej" naćkana była wysiedlonymi.

Ucisk i przerażenie sięgało zenitu. Było to już po przełamaniu hitlerowskiej ofensywy pod dawnym Carycynem.

Łuków jakby zamarł w trwożnym oczekiwaniu na to, co będzie dalej.

Siedziałem sobie w obiadowej porze pod ścianą chaty słomą krytej w ogrodzie u sióstr zakonnych. Z wnętrza dolatywał szczęk blaszanych łyżek o dna misek i nieskładne czytanie żywotu św. Franciszka z Asyżu.

Biedniutkie, biedniejsze niż myszy kościelne, dziewczęta z okolicznych wsi Podlasia, kandydatki do tworzącego się zgromadzenia zakonnego Sióstr Teresek, żyły na skraju nędzy. One to właśnie obiadowały w jedynej izbie, służącej za sypialnię, jadalnię, pracownię i salę rekreacyjną. Posiłek był lichy: stęchła kasza zalana mlekiem.

Siedziałem na ławce zaimprowizowanej z okorowanego pnia jabłoni, z miską kaszy na kolanach i choć byłem głodny, nie mogłem się przełamać.

Wtem usiadł koło mnie, a właściwie upadł siadając jakiś człowiek.

Spojrzałem na niego bacznie. Był to Żyd. Stary, zbiedzony Żyd.

Żałosny przedstawiał widok. Wytarty chałat okrywał rozchełstaną koszulę, zmarszczona skóra wpadała bruzdami pomiędzy wystające żebra. Twarz była tak chuda i wymizerowana, że kości policzkowe, nosa i koło oczodołów wystawały przez skórę.


Czapka przykrywała łyse czoło. Spod małego daszka patrzyły szklane oczy zamierającego od tygodni człowieka.

Zsiniała twarz i ręce świadczyły, że było mu zimno.

Mizernymi plecami oparł się o ścianę i ciężko dyszał przerywając je suchym kaszlem.

Mógł budzić lęk i litość.

- Pan z tej ekipy zza płotu?

Skinął głową w odpowiedzi.

- Jak się pan przedostał? przez dziurę?

- Udało się... choć na chwilę... - W głosie drżało błaganie.

Za ogrodzeniem, ze trzydzieści metrów od domu Sióstr słychać było od rana naszczekiwanie psów i podobne do naszczekiwania hałaśliwe pokrzykiwania Schutzpolicjantów nadzorujących roboty przy usypywaniu i utwardzaniu drogi przez wieczystą topiel ulicy Poświętne. Do prac tych codziennie przyprowadzano z getta grupę wyselekcjonowanych Żydów.

Od nich to urwał się ten nędzarz.

Dziwiłem się, jak mu się to udało. Nagle przychwyciłem jego nieśmiałe i błagalne spojrzenie. Szklane oczy posyłał w stronę mojej miski.

Podałem mu ją bezzwłocznie. Chwycił ją w obydwie ręce i niósł jak zbawienie.

Teraz nie spuszczałem z niego oka.

Przede mną rozgrywało się sacrum. To było jakieś wielkie i święte przyjmowanie również wielkiego daru Bożego, jakim jest pokarm.

Żyd celebrował nabożeństwo jedzenia...

Sam, często nienajedzony, rozumiałem okrucieństwo łaknienia.

Szybko wypróżnił zawartość. Ostatnie krople wysączył przechylając miskę nad łyżką i zlizał nabożnie.

- Niech Bóg Ojciec wynagrodzi za ten dar... niech panu w życiu... - wymieniał błogosławieństwa.

- Niech Bóg da na zdrowie - odpowiedziałem i odwróciłem się szybko, nic już więcej nie mówiąc, bo miałem oczy pełne łez i gardło pełne jęku.

Rok 1976

Rekolekcje dla którejś już grupy organistów archidiecezji warszawskiej w klasztorze OO. Franciszkanów w Niepokalanowie.

Nauki głosi przemiły, ze swoim charakterystycznym "kochani moi..." ks. mgr Zawitkowski.

W dużym refektarzu klasztornym kolacja. Przy jednym ze stołów sami organiści, przy innych ojcowie i bracia zakonni. Na początku modlitwa: "Ojcze nasz... chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i..." Jeden z ojców błogosławi: "Pobłogosław, Panie Boże, nas i te dary, które z Twojej dobroci spożywać będziemy" i... naraz drgnąłem... "spraw, aby wszyscy ludzie mieli posiłek..."

Tknęła mnie ta modlitwa do dna. Stanął mi w oczach zagłodzony przez hitlerowców Żyd pod ścianą domu Sióstr Teresek w Łukowie...

...Nabieram sobie na talerz dobrze uprażonej kaszy gryczanej ze skwarkami, w drugim talerzu gęste zsiadłe mleko ze śmietanką...

Jakiż okropny dług zaciągam wobec 10 milionów braci moich i sióstr, w tym wielu dzieci, którzy i które konają z głodu w świecie. Jem i połykam wstyd i poczucie długu, długu wobec Stwórcy i wstydu, że - dlaczego ja mam, a oni nic nie zawinili i nie mają?...

...Matka Teresa z Kalkuty wciąż jeszcze podkłada swe spracowane starcze ręce pod chude szkielety umierających z głodu na ulicach, śmierdzących brudem, potem i odchodami, niesie do swojej "umieralni"... jeśli się daje uratować - ratuje i powiada do swoich sióstr:

- "Wiedzcie, że dotykacie się ciała umierającego z głodu Chrystusa..."

Prawda... tak On powiedział.

Ona może... One mogą... a ja? ja?...

A jeśli już zostaję w kraju, to jak szanuję dar chleba: na weselach, chrzcinach, we święta?... na co dzień?... Jak?!...

Jan Lecyk



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 09.02.2023, 13:28
 miska ezawa dziękuję prosze o szanowanie jedzenia dziękuję nie marnotrawcie jedzenia dziękuję nie marnotrawcie nic dziękuję Boże widzisz nie grzmisz prosze żeby nie wyrzucano jedzenia dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Anzelm z Canterburyśw. Anzelm z Canterbury

Modlitwa do św. AnzelmaModlitwa do św. Anzelma

Ja jestem dobrym pasterzem (J 10, 11)Ja jestem dobrym pasterzem (J 10, 11)

Jezus Dobry PasterzJezus Dobry Pasterz

Szukam pasterzaSzukam pasterza

Wybór Najwyższego uczynił z Jerozolimy podnóżek stóp Jego, obszar świętyWybór Najwyższego uczynił z Jerozolimy "podnóżek stóp Jego", obszar święty

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej