Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Idźcie do źródła

     Pielgrzymujący do Lourdes mają szczególną okazję odkrywać pięć rzeczywistości związanych z miejscem objawień Matki Bożej.

     Woda

     Woda to źródło urodzaju i pożywienia. Dlatego w starożytności rozumiano ją jako symbol życia, suszę natomiast jako pustynię, czyli śmierć. Morze uchodziło za symbol wrogiej ludziom siły, która tylko mocą Boga jest utrzymywana we względnym spokoju. Specjalnym siedliskiem złych, demonicznych mocy była woda stojąca, będąca źródłem malarii i innych chorób. Stąd tendencja pierwszych chrześcijan, by chrzcić w wodzie bieżącej, płynącej, a więc żywej, która obrazowała poruszające działanie Ducha.

     Woda służyła Żydom jako środek oczyszczenia, zajmowała szczególne miejsce w aktach kultu (podobnie było w większości kultur Bliskiego Wschodu). Fizycznemu obmyciu wodą zaczęto nadawać znaczenie duchowego oczyszczenia z grzechów.

     Chrystus swoim chrztem w wodach Jordanu związał chrzest każdego człowieka z odpuszczeniem grzechów. Podczas rozmowy z Samarytanką o wodzie żywej (J 4,1-42) Chrystus łączy znaczenie wody dającej życie z Boskim Duchem, który daje odrodzenie ku nowemu, wiecznemu życiu. Znaczenie chrztu jeszcze lepiej widać w słowach Chrystusa skierowanych do Apostołów: Idźcie i nauczajcie (...), chrzcząc (Mt 28,19). Owocem chrztu jest zbawienie. Od początku Kościoła Apostołowie udzielali chrztu jako sakramentu oczyszczenia z win, pojednania z Bogiem i przyjęcia do wspólnoty odkupionych w Chrystusie. W ten sposób woda nabrała nowego, głębszego znaczenia: ...jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego (j 3,5).

     Dla chrześcijanina woda jest zatem znakiem nowego życia, które człowiek otrzymuje od Boga. Przypomina o tym liturgia wigilii paschalnej. Pokropienie wodą, które można stosować podczas Mszy Św., przypomina odradzającą kąpiel chrztu. Obmycie rąk celebransa podczas przygotowania liturgii eucharystycznej ma źródło w obmyciach rytualnych, które poprzedzały modlitwy lub składanie darów ofiarnych. Przeżegnanie się wodą święconą przy wejściu do kościoła ma podwójne znaczenie: jest wspomnieniem chrzcielnym i pozostałością rytualnych obmyć.

     25 lutego 1858 roku

     Podczas dziewiątego objawienia Matki Bożej w Lourdes, w czwartkowy poranek 25 lutego 1858 roku, Bernadetta usłyszała zaproszenie: Czy nie zechciałabyś, idąc na kolanach, całować ziemię i jeść trawę za grzeszników? Idź napić się ze źródła i umyć się w nim. Bernadetta, idąc za wskazówkami Matki Bożej, odkryła źródło bijące pod warstwą ziemi i odłamków skalnych. Następnie Aąuero (w języku patois, którym posługiwała się Bernadetta, oznacza "to"), gdyż tak nazywała Bernadetta Matkę Bożą, poprosiła ją, aby napiła się wody. Dziewczyna zbliżyła wtedy do ust błoto i zaczęła z niego wysysać wodę. Zachowanie Bernadetty wywołało wśród trzystu osób towarzyszących jej podczas objawienia wielkie zdziwienie, szok, a nawet oburzenie. Została spoliczkowana, pod jej adresem posypały się obelgi. Wydarzenie zakończyło się wezwaniem jej do prokuratora. Dziwne zachowanie Bernadetty nie było zrozumiałe dla niej samej. Matka Boża prosiła ją jednak, aby zrobiła to za grzeszników. Tak też wyjaśniała swoje zachowanie.

     Pojawienie się 25 lutego 1858 roku wody w grocie nie oznacza, iż źródło pojawiło się wtedy w tym miejscu po raz pierwszy; istniało wcześniej, zostało jednak na nowo odkryte. W okolicach Lourdes, w dolinie Gawy, znajduje się wiele źródeł, potoków i górskich rzek. Można zatem powiedzieć, iż wody w Lourdes nigdy nie brakowało.

     Cztery kroki

     Biskup Tarbes i Lourdes Jacąues Perrier proponuje każdemu pielgrzymowi, aby rzeczywistość wody odkrywać w czterech krokach. Pierwszym zadaniem pielgrzyma nawiedzającego miejsca związane z objawieniami Matki Bożej w Lourdes jest odkrycie głębi, drugim obmycie, trzecim napicie się ze źródła i czwartym zabranie wody ze sobą.

     Odkryć głębię

     W książce Papieża Jana Pawła II Przekroczyć próg nadziei możemy przeczytać następujące słowa: "Jest rzeczą bardzo ważną, ażeby przekroczyć próg nadziei, nie zatrzymywać się przed nim, ale pozwolić się prowadzić". Słowa te, chociaż bezpośrednio niezwiązane z objawieniami Matki Bożej w Lourdes, idealnie oddają ich rzeczywistość. W doświadczeniu rzeczywistości wody w Lourdes nie można bowiem zatrzymać się na zewnętrznych gestach związanych z obmyciem się wodą ze źródła, kąpielą w basenie, spożyciem wody czy też przywiezieniem jej do domu w plastikowym bidonie. Trzeba, aby każdy z pielgrzymujących do Lourdes wobec tajemnicy wody z Lourdes poszedł w głąb.

     Bernadetta poproszona przez Matkę Bożą o wodę w pierwszej kolejności skierowała się do przepływającej w pobliżu groty objawień rzeki Gawy. Nie o tę wodę chodziło jednak Matce Bożej, która do każdego kieruje słowa wypowiedziane do Jezusa podczas wesela w Kanie Galilejskiej: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (por. J 2,1-12). Maryi chodzi bowiem o pełen zaufania i oddania akt wiary. Należy stwierdzić, iż Bernadetta była przygotowywana do spotkań z Matką Bożą od początku życia. Jej pokora i uniżenie związane z poszukiwaniem żródla w grocie Massabielle łączą się niewątpliwie z jej życiem rodzinnym, z radością i nadzieją, smutkiem i lękiem, których doświadczała w dzieciństwie. Te wszystkie doświadczenia pozwoliły jej odpowiedzieć pozytywnie na zaproszenie Matki Bożej: "Czy zechcesz uczynić mi tę łaskę i przychodzić tutaj?"

     Dobrze by było, gdyby podobnej rzeczywistości doświadczał każdy pielgrzym przybywający do Lourdes. Na decyzję o podjęciu pielgrzymowania do sanktuarium Matki Bożej w Lourdes może mieć wpływ wiele czynników. Wydaje się jednak, iż podstawowa winna być pozytywna odpowiedź na zaproszenie Maryi. Bóg wobec każdego pielgrzyma przybywającego do miejsca naznaczonego obecnością Matki Bożej w Lourdes ma wielki plan, który można odkryć, li tylko idąc w głąb. Gdy zatrzymamy się bowiem na tym, co w Lourdes zewnętrzne, co stanowi otoczkę, a nie jest istotą, może się okazać, i oby tak nie było, że z Lourdes powrócimy w takim samym stanie ducha, z jakim do tego miejsca przybyliśmy. A zatem pierwszym krokiem pielgrzyma powinno być gorące pragnienie odkrycia głębi i podjęcia wymagań Ewangelii, to znaczy przyznania się do całego swojego człowieczeństwa i zobaczenia jego piękna zamierzonego przez Boga (por. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 163).

     Obmyć się

     Przesłanie Matki Bożej zawiera wezwanie do napicia się wody ze źródła i obmycia. A zatem na pierwszym miejscu w tym dziwnym zaproszeniu pojawia się zachęta do tego, aby napić się wody ze źródła, a dopiero później obmyć się w nim. Bp Jacąues Perrier proponuje jednak pielgrzymom odwrotną kolejność. Ma ona głębokie uzasadnienie biblijne, po części zaprezentowane powyżej.

     Odwołując się do Ewangelii św. Jana, możemy zauważyć, iż woda jest przede wszystkim znakiem chrztu, o czym Jezus mówi w rozmowie z Nikodemem: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego (J 3,5). To między innymi dlatego w Liście św. Pawła do Efezjan możemy znaleźć słowa odnoszące się do oczyszczającej mocy wody: Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany (Ef 5,25-27). Podobnie Apostoł Narodów pisze w Liście do Tytusa: Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego (Tt 3,4-7).

     Wydarzenia związane z dziewiątym objawieniem w Lourdes pozwalają zatem pielgrzymowi odkryć na nowo tajemnicę jego własnego chrztu, który obmywa z grzechu pierworodnego. Mają jednak jeszcze jeden bardzo istotny aspekt. Obmycie pozostaje bowiem w związku z sakramentem pojednania. Wskazuje na to m.in. intencja, w której Bernadetta przemywała twarz błotem - za grzeszników.

     Można zatem zapytać, w jaki sposób pielgrzym przybywający do Lourdes może obmyć się w wodzie. Nie chodzi tutaj jedynie o zewnętrzne obmycia. One są możliwe, zgodnie bowiem z wolą chorych w roku 1862 w pobliżu groty Massabielle wybudowano drewniane pomieszczenie z basenami, które w roku 1891 zastąpiono budowlą kamienną. Następnie w roku 1954 wzniesiono nowy budynek po prawej stronie groty. Znajduje się w nim 17 kamiennych wanien, w których chorzy mogą się zanurzyć w wodzie ze źródła. Z informacji służb sanktuaryjnych wynika, iż około 400 000 osób rocznie korzysta z kąpieli w wodzie ze źródła odkrytego 25 lutego 1858 roku przez Bernadettę. Baseny z wodą ze źródła to niemy świadek wielu cudownych uzdrowień, które dokonują się w miejscu objawień Matki Bożej. Są one potwierdzane przez działające w Lourdes Biuro Medyczne. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, iż kąpiel w basenach z wodą nie jest niezbędna, aby uznać pielgrzymkę za dokonaną. Nie o to chodzi. Po lewej stronie groty znajdują się krany z wodą, przy których można obmyć twarz. Obmywając twarz wodą, możemy modlić się słowami jednej z modlitw, którą każdy kapłan odmawia w czasie Mszy św. podczas przygotowania darów: "Obmyj mnie, Panie, i oczyść mnie z grzechu mojego". Modlitwa ta towarzyszy obmyciu rąk kapłana. Od początku historii Kościoła obmycie miało znaczenie symboliczne. Obrzęd ten wskazuje na pragnienie wewnętrznego oczyszczenia. Ukazuje również prawdę, iż człowiek uczestniczy w misterium.

     Napić się ze źródła

     Jak ważna dla życia jest woda, wie każde dziecko. Stanowi ona podstawę fizycznego bytu człowieka. Stąd pragnienie wody stało się istotnym elementem Pisma Świętego. Zgodnie z przekazem św. Łukasza Chrystus, po chrzcie w wodach Jordanu, przebywając na pustyni przez czterdzieści dni, nic nie jadł. Ewangelista nie wspomina jednak o tym, iż Chrystus w tym czasie nie pił wody: Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha [Świętego] na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód (Łk 4,1-2). Obraz człowieka szukającego wody, zrozumiały dla wszystkich słuchających Mistrza z Nazaretu, pozwolił Chrystusowi na wypowiedzenie następujących słów: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza (J 7,37-38). Słowami tymi Jezus pragnął wyjaśnić słuchającym Go w czasie ostatniego, najbardziej uroczystego dnia święta Namiotów, wylanie Ducha Świętego, które miało nastąpić w dzień Pięćdziesiątnicy. Widok pielgrzyma pijącego wodę źródlaną z kranów znajdujących się w pobliżu groty Massabielle nie jest niezwykły. Teksty w kilku językach znajdujące się w pobliżu kranów zachęcają do uczynienia takiego gestu. Nie chodzi li tylko o zaspokojenie pragnienia fizycznego. Czyniąc ten gest, pielgrzym naśladuje Bernadettę, która z błota wysysała wodę w intencji grzeszników. Ten gest to także symbol Słowa Bożego, którym każdy chrześcijanin winien się karmić. Pierwsze cudowne uzdrowienie, Katarzyny Latapie, które miało miejsce w Lourdes w poniedziałek 1 marca 1858 roku, oraz kolejne niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienia prowokują pytanie o skład chemiczny wody wypływającej ze źródła znajdującego się w grocie Massabielle. Wiele badań tej wody prowadzonych od XIX wieku potwierdziło, iż w jej składzie chemicznym nie ma nic nadzwyczajnego. Na podstawie analiz stwierdzono bowiem, iż jest to zwykła woda pitna o składzie tożsamym lub bardzo zbliżonym do wody wypływającej z innych źródeł w tej części Pirenejów.

     Zabrać ze sobą

     Pielgrzymi wyjeżdżający z Lourdes z bidonami, w których znajduje się woda ze źródła wypływającego w grocie Massabielle, nie dziwią nikogo. Za każdym razem, gdy wyjeżdżam z pielgrzymką do Lourdes, ktoś z przyjaciół lub znajomych prosi mnie o przywiezienie wody z Lourdes. Dla wielu z nas woda ta ma bowiem moc cudowną, magiczną. Jaka jest jej moc oraz prawdziwe znaczenie, myślę, wyjaśniają wydarzenia z 25 lutego 1858 roku oraz cztery kroki przybliżające rzeczywistość wody w Lourdes.

     Wyjeżdżając z Lourdes z wodą, wyjeżdżamy niejako z częścią tego miejsca. Nie chodzi jednak o to, aby zabrać ze sobą wodę jako pamiątkę, którą kupuje się w miejscach odwiedzanych przez turystów. Takie podejście świadczyłoby o tym, iż nic ze spotkania z Maryją i Jej Synem w nas nie pozostało. Woda, którą zabieramy, jest darem Bożym. Nie można jej kupić, jest ona symbolem spotkania z Jezusem, którego doświadczyła Samarytanka w miasteczku zwanym Sychar: Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody tryskającej ku życiu wiecznemu (J 4,13-14).

     Woda z Lourdes jest zatem darem, jaki pielgrzym otrzymuje od Boga. Od niego zależy, co z tym darem zrobi. Czy go zakopie i zmarnuje, czy też pomnoży i podzieli się nim z innymi...

Paweł Sobczyk
W artykule wykorzystano: Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994; Tarsycjusz Sinka CM, Symbole liturgiczne, Kraków 2001; Paweł Sobczyk, Tajemnica Miłości. Rzecz o liturgii Mszy świętej, Warszawa 2001; Odkrywamy Lourdes, teksty zredagowane przy współpracy Marie Caujolle, przełożyła Teresa Woźny MSM; Catherine M. Odell, Ci, którzy Ją widzieli. Objawienia Maryjne, Gdańsk 2002; Allez boire a la source et vous y laver, Sanctuaires Notre Dame de Lourdes.
Miejsca Święte, nr 77


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej