SushiJapońska modaSushi zrobiło w Polsce wielką karierę. Przemysław Branny, aktor i piosenkarz, znany solista z oratorium Tu Es Petrus, jest całkowicie zauroczony Japonią, gdzie kilkanaście lat temu spędził kilka miesięcy. - Moje przygody rozpoczęły się już w samolocie, w którym byłem jedynym Europejczykiem. W Polsce nikt jeszcze nie śnił o japońskich restauracjach, więc wywołałem wielką konsternację, kiedy otrzymawszy talerz sushi, odrzuciłem wszystkie najbardziej wartościowe składniki i zjadłem sam ryż - opowiada artysta. Przez dwa miesiące pracował w tokijskich restauracjach. - To, co przede wszystkim zwróciło moją uwagę, to różnorodność i świeżość. Japończycy jedzą tylko to, co zostało przygotowane "w tej chwili". Doskonale rozpoznają dania przygotowane nawet kilka minut wcześniej. Byłem pod wrażeniem japońskich kucharzy, którzy na oczach klientów przygotowują prawdziwe cuda. Gotowe dania krążą na taśmie - nietypowej, bo wodnej - tak, by każdy mógł je podziwiać. Ale jednocześnie każdy może zamówić świeże danie bezpośrednio. - Nigdy nie odważyłem się zamówić sushi w Polsce, bo nie chciałbym się rozczarować. Trudno u nas także znaleźć świeżą rybę z Japonii. Znam tylko jedną restaurację, która oddaje ten charakterystyczny smak. Wiem jednak, że wiele osób potrafi zrobić sushi w domu i nie boi się dość skomplikowanego przepisu. A smak jest naprawdę niepowtarzalny i niezapomniany! - twierdzi Przemysław Branny.
Marta Troszczyńska Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 8 marca 2009
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |