Kórnickie jaja faszerowane
W czasie śniadania wielkanocnego zwykle jemy jajka na twardo, z majonezem czy sosem chrzanowym. Lecz sposobów na podanie gotowanych jaj jest o wiele więcej. Najprostszy z nich to pasta jajeczna - z dodatkiem szczypiorku i cebuli, sera białego, a nawet łososia czy awokado. Inna propozycja to jaja faszerowane - farsz jajeczny bardzo dobrze komponuje się z duszonymi pieczarkami, pomidorami, a także rzodkiewką i ogórkiem. Nietypową odmianą tej potrawy są faszerowane jaja kórnickie, znajdujące się na liście produktów tradycyjnych z regionu województwa mazowieckiego. Ich specyfika polega na tym, że farszem wypełnia się przepołowione skorupki jaj, a następnie podsmaża się zawartość, ułożywszy jaja na patelni skorupkami do góry. Innym ciekawym pomysłem są jaja kiszone, popularne niegdyś na Śląsku Opolskim: ugotowane jaja po obraniu gotuje się w wodzie z dużą ilością kminku i soli, a następnie trzyma się je w powstałej zalewie przez kilka dni. Jeśli komuś nie odpowiada smak kminku, może wybrać przepis na jaja marynowane: w zalewie z octu, imbiru i czosnku. Jajka na twardo, które zostały z wielkanocnego stołu, warto później wykorzystać do innych potraw: pasztetu, kotletów jajecznych lub tzw. jajek po szkocku - są to jaja owinięte mielonym mięsem i usmażone w panierce. Na całym świecie stosuje się różne nietypowe sposoby na wykorzystanie jaj. Najwięcej mają ich Chińczycy i Japończycy, którzy spożywają najwięcej jajek ze wszystkich narodów - aż 400 rocznie, czyli dwa razy więcej niż Polacy. W Japonii często wbija się surowe jajko na ugotowany ryż albo makaron, a pokrojone jajka na twardo dodaje się do potraw jednogarnkowych z warzywami i rybą. Chińską zaś ciekawostką są tzw. stuletnie jaja, które poddaje się procesowi fermentacji w naczyniu z wapnem, solą, liśćmi herbaty i łuskami ryżu - co prawda nie przez sto lat, lecz około stu dni. Przystępniejszą alternatywą mogą być chińskie jajka herbaciane. Aby je przyrządzić, trzeba ugotować jaja, potłuc skorupkę (ale bez obierania) i gotować jeszcze przez trzy godziny w wodzie z dodatkiem soli, sosu sojowego, anyżu, liści herbaty i cynamonu, a następnie zostawić w powstałym płynie na trzy dni. Dzięki popękanej skorupce powstanie na nich brązowy wzór.
Hanna Dębska Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 27 marca 2016
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |