Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jednogarnkowy cheeseburger

     Głodny jak wilk morski

     - Podczas rejsu najpopularniejszym daniem wśród moich znajomych jest kisiel. Dobrze smakuje, nie podrażnia żołądka, jest idealny na chorobę morską - mówi Piotr Pokorski, student Politechniki Warszawskiej, członek klubu żeglarskiego Wimpel. Od czterech lat regularnie żegluje, głównie po Bałtyku.

     - Gdy dopadają mnie skutki ciągłego kołysania, dbam przede wszystkim o to, żeby być najedzonym. Może się to wydawać absurdalne w momencie, gdy człowiek absolutnie nie ma ochoty nic jeść. Z doświadczenia wiem jednak, że głód połączony z mdłościami tworzy zabójczą mieszankę, która powoduje, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Bardzo pomagają mi słodycze, przede wszystkim czekolada. Dobre są też napoje wysokosłodzone. No i ciepły posiłek, który rozgrzewa wymęczony żołądek - opowiada Piotrek.

     Przed rejsem kluczowe jest przygotowanie zapasów. - Najczęściej zabiera się żywność, która się szybko nie psuje, czyli jakieś sosy w słoikach czy puszkach. I koniecznie trzeba w porcie pamiętać o uzupełnianiu zbiorników z wodą. Nam kiedyś na środku morza jej zabrakło - wspomina.

     - Na jachcie dużą popularnością cieszą się zupy i inne dania instant, do których przygotowania wystarczy kubek i gorąca woda. Możliwe jest jednak również normalne gotowanie, jak na lądzie. Można zrobić zupę, upiec ciasto czy chleb - zapewnia student. Najlepsze są jednak pożywne dania jednogarnkowe. Kuchnia na jachcie nazwana jest kambuzem. Do dyspozycji mamy tam najczęściej zlew, kuchenkę i piekarnik oraz lodówkę. - Kuchenka jest przymocowana na specjalnych zawiasach, które sprawiają, że mimo iż łódka się przechyla, palniki utrzymują poziom - Piotrek zdradza żeglarski sekret. W ten sposób zupa zostaje na swoim miejscu i można nakarmić nawet najgodniejszych wilków morskich.

Składniki: 700 g chudej mielonej wołowiny 2 szklanki bulionu drobiowego 2 puszki krojonych pomidorów bez skórki 1 szklanka pasaty pomidorowej 2 szklanki wody 500 g makaronu świderki 2 szklanki rozdrobnionego sera cheddar 1/2 dużej cebuli 4 łyżki keczupu 2 łyżeczki musztardy dijon 1 łyżka oliwy z oliwek sól pieprz kilka świeżych pomidorów ? szczypiorek korniszony sałata lodowa

Sposób przygotowania: Do dużego garnka wlać odrobinę oliwy i na średnim ogniu podsmażyć pół drobno posiekanej cebuli. Następnie zwiększyć ogień i dodać mieloną wołowinę. Mięso doprawić solą i pieprzem. Gdy wołowina się zrumieni, odlać nadmiar tłuszczu. Dodać pomidory krojone, pastę pomidorową, bulion z kurczaka, wodę, ketchup, musztardę, makaron i dodatkową łyżeczkę soli i doprowadzić do wrzenia. Dusić na wolnym ogniu, dopóki makaron nie zrobi się miękki. Zdjąć z ognia, oddać szklankę cheddara. Posypać resztą rozdrobnionego sera na wierzchu i przykryć pokrywką ponownie. Poczekać, aż ser się roztopi. Podawać z wybranymi dodatkami do cheeseburgera - świeżymi pomidorami, szczypiorkiem, korniszonami lub sałatą.

Sylwia Gawrysiak

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, nr 628


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej