Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Umiejętność dialogu z dzieckiem

Powyższy tytuł nadałem memu wykładowi otwartemu, który odbył się w ramach tegorocznego cyklu tradycyjnie już organizowanego przez Akademię Teologii Katolickiej. Wykłady te mają miejsce w dwu warszawskich kościołach: pw. Wszystkich Świętych i Garnizonowym.

Ale co ma to wspólnego - zapytacie może - z Domową Radą Pedagogiczną?

Otóż jest wyraźne powiązanie zarówno co do treści, jak metody. Przecież treścią DRP są rozmowy dorosłych z dziećmi, a więc konieczna jest umiejętność dialogu nawet z najmłodszym "szkrabem". A poza tym ów wykład prowadzony był metodą uczestnictwa zebranych, w tym także dzieci, podobnie jak ma to miejsce w spotkaniach Domowej Rady Pedagogicznej. Przejdźmy do rzeczy.

Jak wiadomo na uczelniach wyższych odbywają się zarówno wykłady, jak i ćwiczenia. Na wykładzie studenci zyskują pewną podbudowę teoretyczną, a podczas ćwiczeń sprawdzają w tym zakresie swoje umiejętności. Tak też było na spotkaniach w dwu wymienionych kościołach. Po krótkim wykładzie (prowadzonym metodą dyskusyjną) następowały w sali katechetycznej ćwiczenia dla chętnych, którzy próbowali dialogować z przybyłymi ze mną dziećmi, odpowiadając na zadawane przez nich pytania.

Najpierw wykład...

Prelekcja była ześrodkowana dokoła trzech pytań. Omówimy każde z nich.

Pytanie I. CO TO JEST DIALOG?

Zapytałem zebranych: czy jeżeli mówię słowo "dialog", to mam na myśli zwykłą rozmowę czy coś więcej? Padła odpowiedź: Dialog - to nie zwykła rozmowa. Zostały następnie wysunięte różne momenty charakteryzujące dialog, a więc: chęć zbliżenia się, próba zrozumienia innego człowieka, wzajemna więź uczuciowa itp.

Dokonałem wreszcie pewnego podsumowania. Otóż aby jakaś rozmowa stała się dialogiem, muszą spełnić się dwa warunki: po pierwsze - obaj rozmówcy winni mieć szczere pragnienie zrozumienia się i zbliżenia wzajemnego; po drugie - takie właśnie upragnione zrozumienie i zbliżenie się powinno rzeczywiście nastąpić, przynajmniej w pewnym stopniu.

Pytanie II. JAKA JEST CENA DIALOGU?

Rozmowa na ogół kosztuje niewiele, jest często czymś zdawkowym, formalnym, natomiast wejście w stan dialogu - zdaniem wielu wypowiadających się uczestników prelekcji - bywa zwykle bardzo trudne. Trzeba umieć bowiem wysłuchać partnera cierpliwie, bez przerywania mu, należy także wyjść ze swego zamknięcia i egoizmu oraz przyjąć postawę otwartą. Cena dialogu zatem jest duża - to ofiarowanie jakby części własnego "ja". Czy opłaca się dawanie takiej wysokiej ceny?

Tak, bo jeśli postawa dialogu doprowadzi do rezonansu po drugiej stronie, obaj partnerzy bogacą się wzajemnie, "poszerzają się" ich osobowości o nowy wymiar, stają się oni dzięki dialogowemu połączeniu głębsi i mocniejsi.

Pytanie III. JAK DIALOGOWAĆ Z DZIECKIEM?

Jest faktem bezspornym, że dorośli nie zawsze potrafią porozumieć się z dziećmi i młodzieżą. Jakie więc warunki są konieczne, by udał się taki dialog? Padło wiele różnych wypowiedzi. Ograniczę się do najistotniejszych.
  1. Kochać dziecko

    Z dzieckiem "niechcianym" albo takim, które przynosi zawód rodzicom, nie spełnia ich planów życiowych nie będą się oni umieli w pełni porozumieć. Również nauczyciel, katecheta, duszpasterz powinien być związany emocjonalnie z dziećmi. Św. Jan Bosko mówił, że wychowankowie muszą być pewni miłości swego opiekuna.

  2. Wsłuchiwać się w dziecko

    Człowiek dorosły i dziecko żyją w dwu odrębnych światach. Jeżeli chcemy zrozumieć świat dziecięcy, musimy weń wejść. Janusz Korczak pokazuje nam taki proces w opowiadaniu: "Kiedy znów będę mały". Prosi on krasnoludka, by spełnił jego pragnienie powrotu do lat dziecinnych. Stało się. Stary Korczak zostaje uczniem I klasy szkoły podstawowej. I wtedy zaczęła się tragedia. Mianowicie codziennych, na pozór drobnych, ale bardzo bolesnych przykrości jest tak wiele, że Korczak błaga krasnoludka o powrót do dorosłości. Nie możemy oczywiście przemieniać się w dzieci, lecz wsłuchiwanie się w ich zwierzenia jest konieczne, by zbliżyć się do świata, w którym one żyją.

  3. Szanować dziecko

    Korczak również jest autorem pięknej książeczki: "Prawo dziecka do szacunku". Napisał: "To jeden z najzłośliwszych błędów sądzić, że pedagogika jest nauką o dziecku, a nie - o człowieku... Nie ma dzieci - są ludzie..." Dostrzeganie i uznawanie godności człowieka .w dziecku to bodaj najistotniejszy warunek dialogu wychowawczego. Nade wszystko nie wolno nam zapomnieć słów Zbawiciela: "Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego (Mt 18, 3).

A potem ćwiczenia...

W kościele pw. Wszystkich Świętych pytania zadawali zebranym dwaj dziesięciolatkowie: Piotrek i Tomek, których poznałem podczas zeszłorocznych "wykładów otwartych" - "Dialog o trzeźwości").

Oto ich pytania:

  1. Dlaczego na katechizacji stale powracają znane już nam tematy, np. narodzenie Pana Jezusa, sakramenty Św.?
  2. Jak to wytłumaczyć, że Trzy Osoby są jednym Bogiem.

    W kościele zaś Garnizonowym dwaj chłopcy w wieku 12-12 lat: Jarek i Mirek postawili takie pytania:

  3. Dlaczego tak bardzo ludziom zależy na chrzcie małego dziecka, które choruje? Przecież wiadomo, że Pan Bóg jest dobry i chce, aby wszyscy byli zbawieni?
  4. Skąd się wziął Pan Bóg?
Pytania wszystkich czterech chłopców nie były podsuwane przez dorosłych, ale pochodziły od nich samych i wyrażały ich własne wątpliwości.

Najtrudniejsze okazało się pytanie Tomka, dotyczące Trójcy Św. Obecny na spotkaniu uczeń kl. VI, Adaś, odpowiedział: - Tego nie da się wytłumaczyć. To Tajemnica.

Podobnie wypowiadali się dorośli uczestnicy spotkania. Ktoś jednak próbował wyjaśnić, jak mogą być Trzy Osoby jednym Bogiem: - Jeśli trzy palące się świece zbliżymy do siebie, otrzymamy jeden płomień.

No cóż... Porównanie takie jest barwne i wyraziste, nie stanowi jednak ono jeszcze wytłumaczenia tej najgłębszej tajemnicy chrześcijaństwa. Trójca Św. wyraża ideał dla wszystkich rodzin i dążących do zespolenia grup społecznych. Mianowicie, każdy z członków ma pozostać sobą w całej pełni, ale zarazem stanowić powinien wraz z innymi doskonałą jedność w miłości. Tajemnicy Trójcy Św. pojąć nie potrafimy, bo przewyższa ludzki rozum, choć mu się nie sprzeciwia. Ale Trójca Św. żyje w nas od momentu chrztu. Trzy Osoby Boskie kochają człowieka i zapraszają go ustawicznie do odwzajemnienia miłości.

Nie było również łatwe pytanie Jarka: Skąd się wziął Pan Bóg? Nie wystarczyła Jarkowi odpowiedź jednego z uczestników: Bóg był zawsze. Wreszcie ktoś powiedział tak: - Widzisz, aby cokolwiek na świecie powstało, musi mieć w czymś innym swą przyczynę. Jedyna tylko Istota - Bóg ma przyczynę istnienia w samym sobie.

Jarek powiedział, że musi się nad tym jeszcze zastanowić.

Bardzo żywą dyskusję wywołało pytanie Mirka, który nie mógł zrozumieć konieczności chrztu dla chorego dziecka.

Pewien siwy pan - zamiast odpowiedzi - nawiązał z Mirkiem rozmowę.

- Czy masz grzech pierworodny? - zapytał.

Mirek odrzekł po pewnym wahaniu: - Chyba nie...

- Jesteś więc ochrzczony? - ciągnął dalej siwy pan.

- Tak.

- A zatem zmazany został przez chrzest twój grzech pierworodny.

Po zakończeniu tej rozmowy wydawało się, że sprawa została wyjaśniona. Chrzci się chore dziecko, by uwolnić je od grzechu pierworodnego i w ten sposó niejako otworzyć mu bramy nieba.

Był to jednak dopiero początek dyskusji. Bo przecież chrzest nie tylko obmyw z grzechów, ale daje życie Trójcy Św. dziecku, o czym zwykle zapominamy. Na stępnie rozważaliśmy nowe pytanie Mirka: - Co się stanie z dziećmi nieochrzczo nymi? Ktoś również zapytał, czy wolno ochrzcić dziecko bez zgody rodziców?, itd. itd.

Problem Piotrka: powtarzanie się stale tych samych tematów n katechizacji - wprowadził także znaczne poruszenie. Zebrani podzielili si niejako na dwa obozy. Jedni uważali, że katechizacja powinna być ciekawa, tak aby pociągała dzieci i młodzież. Inni zaś byli zdania, że nie należy zbytnio liczy się z zainteresowaniami, lecz domagać się trudu i wysiłku od katechizowanych uczyć ich przełamywać samych siebie.

Wniosek z długotrwałej dyskusji: - oba stanowiska zawierają jakąś częśi prawdy, należy więc je razem uwzględniać. Ale ważne jest, aby katecheza nie tylko udzielała informacji, lecz pomagała w przeżywaniu tajemnic Boga, nie zgłębionego i wiecznie nowego.

Nie nudzi się przecież coroczny powrót Świąt Bożego Narodzenia czy Wielka nocy, bo niesie z sobą możliwość nowych przezyć.

Nie sposób zarejestrować tutaj wszystkich stawianych pytań i odpowiedzi Może kiedyś uda nam się jeszcze powrócić do niektórych. Domowa Rada Pedago giczna oczekuje również na pytania, jakie Was trapią, Drodzy Czytelnicy.

Będziemy Wam wdzięczni także za ewentualne opisy dyskusji, w których sam braliście udział. To wszystko może wydatnie pobudzić bowiem naszą wspólną refleksję dotyczącą wiary oraz jej wcielania w codzienne życie.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej