Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Ciężki grzech nie tylko intelektualistów

     O grzechu pamiętamy szczególnie w Wielkim Poście. Grzech jest złem osobistym, nieszczęściem człowieka, nieekologicznym zachowaniem, złym przykładem, nieporządkiem w Bożym systemie natury, zgodą na przeciętność, ślepotą wobec perspektywy świętości, niesprawiedliwością, wstydem, obrazą Boga, świadomym lekceważeniem przykazań, dobrowolnym odrzuceniem oferty Ewangelii Jezusa...

     Niepokojąca jest postawa całkowicie dobrego samopoczucia.

     Gorzej, gdy nie widzimy w sobie grzechu. Kto mówi, że nie ma grzechu, jest kłamcą.

     Św. Tomasz pisał, że najgorszy jest grzech intelektualny, przemyślany i logicznie uzasadniony, wymyślony w głowie. To grzech rozumu. A grzech ze słabości i ludzkiej woli jest bardziej wybaczalny, bo wynika z energii zmysłów, emocji i nadmiernych uczuć.

     Prof. Ryszard Legutko w niezwykłym i rzetelnym artykule o intelektualistach i komunizmie (w "Znaku" 2/1999 str. 4-22) zastanawia się nad pytaniem "w jaki sposób intelektualiści polscy mogli tak głęboko zaangażować się w komunizm, skoro jego nędza i niegodziwość stanowiła ich codzienne doświadczenie? "Zdarza, mi się, że w samotności również sobie stawiam to pytanie. Odpowiadam sobie, że po II wojnie światowej mało mieliśmy ludzi wielkiej klasy intelektualnej. "W przypadku komunizmu (...) był to (...) jedyny nowożytny ustrój od początku do końca wymyślony przez teoretyków i wizjonerów, a uzyskane przezeń poparcie było największe, jakie zdobył jakikolwiek ustrój w całych dziejach ludzkości. Miłość intelektualistów do komunizmu była poniekąd miłością do własnego dziecka". "...W głębi duszy intelektualistów fascynowała brutalność rozprawiania się ze "starym" i piękno rewolucyjnego barbarzyństwa".

     "Mglistość ideału człowieka (oczywiście w komunizmie - przypis F. K.) była na swój sposób wygodna. Raz pozwalała wstawiać się za strajkującymi robotnikami czy za pozbawionymi ziemi chłopami, innym razem kazała myśleć w kategoriach ogólnoludzkiego braterstwa, raz człowieka reprezentował proletariusz, innym razem komisarz, jeszcze innym razem obywatel sprawiedliwego państwa przyszłości".

     Gdy komunizm upadł, a jego zbrodni nie dało się już w żaden sposób rozgrzeszyć ani im zaprzeczyć i gdy mówienie o "nieco niższym" poziomie wolności i zasobności i przechodziło przez usta tylko komunistycznym dinozaurom, idea humanizmu okazała jeszcze raz skuteczność, służąc wykazaniu, iż system ten nie zasługiwał na całkowite potępienie. (...) Opory przed jednoznacznym potępieniem komunizmu nie słabną, mimo że trudno znaleźć dzisiaj obrońców ZSRR, centralnego planowania, łagrów czy dyktatury proletariatu".

     "Poważne błędy popełnione przez wybitne jednostki nie były nigdy przedmiotem głębszej refleksji (...)... błąd (...) kompromitującej wypowiedzi pisarza, malarza czy kompozytora, za nim szły opinie rozpowszechnione w prasie, materiały dziennikarskie, publicystyka, recenzje, przewartościowania środowiskowe, polityka wydawnicza, a nawet system edukacji. Tworzyła się od razu wielka machina ideowa, która utrwalała pewien rodzaj stereotypu i czyniła go nieczułym na presję rzeczywistości (...) Błędne idee wybitnych jednostek stały się inspiracją dla wielu intelektualistów średnich i kiepskich (...) Profesorowie i publicyści przyjęli nowe hasła jako swoje i łatwo się z nimi utożsamiali". (...) "W ścisłym sensie klasa ta to nie jest elita..."

     Wybitni polscy pisarze twierdzą tak; Czesław Miłosz dowodzi, że zgoda na komunizm miała charakter intelektualny (bardzo ważna hipoteza i mało zrobiono dla wyjaśnienia tego błędu intelektualnego), a Gustaw Herling-Grudziński i Zbigniew Herbert - że aprobata komunizmu wynikała ze strachu przed komunistycznym terrorem (co też nie wyjaśnia wszystkiego, ponieważ na Zachodzie w tzw. wolnym świecie było wielu intelektualistów popierających komunizm, którzy nie musieli się niczego bać).

     "Refleksja nad komunizmem jest w Polsce nikła" - pisze cytowany w tym felietonie prof. Legutko. - "Namysł nad tym, co się zrobiło źle, stanowi wszak standardową reakcję intelektualną na wszelkie błędy. A że takie działanie nie zostało podjęte, można domniemywać, iż polska inteligencja albo nie zgadza się z tezą, iż angażując się w komunizm, popełnia błąd intelektualny, albo nie zrozumiała jeszcze natury tego błędu".

     Wielki Post jest okazją do rozliczenia się w sumieniu i przed Bogiem. Grzeszę myślą, mową, uczynkiem, zaniedbaniem. Badam swoją głowę. Grzebię w swoim myśleniu i pytam się czy jest ono uczciwe, czy nie upowszechniam złego myślenia, szkodliwego, głupiego, naiwnego, banalnego.

ks. Franciszek KameckiBR>Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 242/1999


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej