Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nie lubię świętowania

     Nie lubię świętowania w ogóle, roczniczjazdów rodzinnych, imprez pracowniczych. Wracam z takich wydarzeń z poczuciem straconego czasu i pieniędzy Zbliża się teraz moja pięćdziesiątka, a ja absolutnie nie mam ochoty tego świętować. To dla mnie puste, że miałabym uczcić moje starzenie się. Ja mam ochotę na ten czas wyjechać...

     Moje lata są cenne

     Idea jubileuszu ma sens religijny. Wywodzi się z Pisma Świętego. Rok jubileuszowy w Starym Testamencie miał przypominać, że ziemie i ludzie należą do Boga. Co pięćdziesiąt lat - zwracam uwagę na tę liczbę - oddawano ziemie pierwotnym właścicielom, wyzwalano niewolników. Zaczynano wszystko na nowo. Przez rok nie uprawiano ziemi. Była w tym ukryta tęsknota za powrotem do raju i odpoczynek.

     Obchodzenia jubileuszy ma także sens psychologiczny. Nie możemy bez przerwy pracować. Potrzebujemy uroczystości i świąt. Jubileusz może się stać umocnieniem w drodze. Święty Piotr obiecuje nawet, że przypominanie i odnawianie przysięgi broni nas przed jej złamaniem. "Bracia, starajcie się jeszcze bardziej umocnić wasze powołanie i wybór. To bowiem czyniąc, nie upadniecie nigdy" (2P 1,10).

     Jubileusz niesie też istotną prawdę filozoficzną. Owszem, życia przemija, stare problemy przeganiają nowe. Lecz w tym przemijaniu realizujemy ważne wartości, takie jak miłość, prawda, wierność, honor, głęboka relacja z Bogiem. Te wartości - na przekór naszemu starzeniu się - mają charakter trwały, a niekiedy nieprzemijający. Jak pisał Karol Wojtyła: "to przemijanie ma sens". Staje się więc każdy ludzki jubileusz okazją do refleksji, podziękowania Bogu, sobie i innym.

     Jezus Chrystus wypełnił wszystkie prawdy Starego Testamentu. Także prawdę o roku jubileuszowym. On jest Panem szabatu czyli wszelkiego ludzkiego odpoczynku, wyzwolenia, zaczynania na nowo. Pokarmem, manną roku jubileuszowego staje się Eucharystia. Stąd nieobecność na niej jest grzechem ciężkim, bo człowiek chcący odpocząć odcina się od źródła odpoczynku.

     Uważam więc, że warto świętować jubileusze. W centrum powinna być Msza Święta, żeby Bogu podziękować, w Nim odpocząć i od Niego nabrać sił. Świętując, mówi Pani sobie: jestem warta pochwały; moje życie, moje lata są cenne. Brak świętowania byłby podświadomym mówieniem sobie: to nieważne. A życie dane przez Boga, Pani życie, jest cudem. Cudem godnym zachwytu.

     Jubileusz ma też wartość dla otoczenia. Ludzie są warci, aby im podziękować, że wspierali Panią przez tyle lat, że okazywali Pani miłość, życzliwość, wsparcie. Do ich dobrych życzeń i ja się dołączam.

ks. Marek Kruszewski

Autor jest proboszczem parafii św. Patryka w Warszawie

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, nr 744


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej