Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powinniśmy odróżniać opakowanie od towaru

Przyjmując dobra naszej cywilizacji, powinniśmy odróżniać opakowanie od towaru.

Kot w ślicznym worku

Przerwa w projekcji filmu w telewizji: urocza blondynka o wzorowych wymiarach zapewnia mnie dźwięcznym głosem, że moje zęby będą czyste i zdrowe tylko wtedy, gdy będę je czyścić pastą, którą mi przedstawia, pokazując przy okazji w panoramicznym uśmiechu śnieżnobiałe ząbki. Nie wiem, jakiej pasty używa sąsiadka, której uzębienie jest podobnie lśniące, ale wiem, że ta kobieta nigdy nie trafi do reklamy: kogo może zachęcić do wydawania pieniędzy dama w średnim wieku, średniej urody, o nieokreślonym kolorze włosów i wymiarach talii znacznie odbiegających od wzorów z Hollywood! Nie, świat reklamy musi być piękny, tu nie ma miejsca dla mysich warkoczyków, trądziku i krzywych nóg, nie ma miejsca dla zwykłych ludzi, odstawionych na boczną półkę razem ze "zwykłym proszkiem". Tu wszystko musi być "naj-", "super" i "ekstra". A my, konsumenci reklam, nawet nie zauważamy, że stopniowo ulegamy tym wzorcom piękna do tego stopnia, że nasza codzienność zaczyna się nam wydawać szara, brudna i nieciekawa. W świecie reklamy nie ma miejsca na choroby (co najwyżej na ból głowy lub katar znikający natychmiast po zażyciu cudownego lekarstwa), na problemy, na to wszystko, co odróżnia życie od marzeń. Stając przed lustrem, w każdym calu naszego odbicia znajdujemy różnice ze śliczną blondynką z reklamy, co jeszcze bardziej pogłębia naszą depresję.

Umiejmy nazwać rzecz po imieniu: ktoś wykorzystuje czyjeś piękno, by nakłonić nas do napełniania jego portfela pieniędzmi z naszych zakupów. To już nie te czasy, w których mistrz Norwid pisał: Bo piękno jest po to, by zachwycało do pracy... O, nie, drogi Wieszczu, piękno jest po to, by zachęcało do zakupów. I nie tylko do nich.

Urocza sekretarka pragnie uzyskać podwyżkę (albo choćby kilka dni urlopu). Idzie do fryzjera, starannie poprawia makijaż... wie, że im bardziej olśni szefa swym wyglądem, tym łatwiej osiągnie cel. Piękno jej twarzy staje się elementem przetargowym, argumentem nie do odparcia, bo cóż może odpowiedzieć zauroczony mężczyzna wobec siły przekonywania słonych łez zmywających puder ze ślicznej buzi?

Nie zdajemy sobie sprawy, w jak wielu dziedzinach czyni się wszystko, by osiągnąć cel, przekonując ludzi "językiem pięknej twarzy". W kampanii przedwyborczej kandydaci fotografują się na specjalnych kliszach tuszujących wypryski skórne, zmieniają kolor oczu przy pomocy szkieł kontaktowych, ba, zwracają uwagę na kolor koszuli czy też tła za plecami (koniecznie kojący, łagodny). Trzeba o tym pamiętać, by umieć oddzielić piękne opakowanie od wartości tego, co się w nim kryje. Uderza się w nas nie tylko krzykliwymi hasłami reklamowymi, ale także ludzkim wdziękiem, i ten sposób przekonywania jest bez porównania bardziej subtelny, a przez to może być szczególnie niebezpieczny. Odruchowo łatwiej ufamy temu, co miłe, piękne, urocze. Wiedzą o tym twórcy programów telewizyjnych, właściciele domów mody... ci wszyscy, którzy chcą mieć wpływ na nasze myślenie i na naszą kieszeń. A my, niestety, nie zawsze pamiętamy o tym, że "nie wszystko złoto, co się świeci..." Już u początku dziejów przekonaliśmy się o tym bardzo boleśnie: Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu... (Rdz 3,6).

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej