Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Moje życie zmierza donikąd. Czy jest sens żyć?

Mam 18 lat i jestem uczniem klasy maturalnej. Moi "starzy" starają się dać mi wszystko, dlatego nie brakuje mi na nic; a muszę się przyznać, że moje życie na " luzie" trochę kosztuje. Jeszcze do niedawna bardzo mi to odpowiadało, ale ostatnio zaczęło mnie niesamowicie drażnić. (...) "Rozkapryszony małolat" - tak nazwała mnie moja była dziewczyna - rozpieszczony przez nadopiekuńczych staruszków, ma wszystko poza jednym: nie jest zdolny brać życia w swoje ręce. Jestem "młodym inwalidą", który nie ma własnej recepty na życie. (...) Nie wiem, czy jest sens kontynuować coś, co zmierza donikąd?

Marcin z Gdańska

Jest sens żyć!

Pod tym fragmentem listu Marcina mogłoby podpisać się wielu młodych ludzi. Pytanie o sens i cel życia trafia w pustkę, która jest wynikiem wielu czynników: wychowawczego błędu rodziców; konsumpcyjnego stylu życia, propagowanego przez media; narzucanego przez młodzieżowych idoli albo kumpli sposobu bycia... Spróbuję więc odpowiedzieć na to odwieczne pytanie człowieka "po co", "dlaczego" żyję? Zdaję sobie sprawę, że problem ten jest bardzo istotny dla każdego człowieka, nie tylko młodego. Na pewno w mojej krótkiej odpowiedzi nie zdołam wyczerpać wszystkich kwestii z nim związanych. Chcę jedynie zasygnalizować niektóre aspekty, mające wpływ na postawy życiowe. Pytanie o sens życia nierozerwalnie łączy się z refleksją nad śmiercią; w jej perspektywie musimy oceniać to, co nadaje sens każdemu codziennemu wysiłkowi. Człowiek rodzi się, dorasta, dojrzewa w perspektywie tego jednego momentu, który kończy i skupia jak w soczewce wszystko to, co było treścią jego dni. Śmierć to jedynie pewna i wspólna nam wszystkim sprawa i choć myśli na ten temat są przez nas skrzętnie oddalane, to świadomość nieuniknionej konieczności, przed którą nikt nie zdoła uciec, jest nam wszystkim dobrze znana. Żyjemy więc dla śmierci czy dla życia?

Tylko jedna postać w historii świata zdołała zgodnie połączyć życie i śmierć, nadała sens życiu i ukazała śmierć jako przejście do pełni życia. Tą wspaniałą postacią jest JEZUS z Nazaretu. W Nim człowiek odkrywa nową perspektywę, która otwiera nieskończony horyzont, gdzie każdy dobry czyn i słowo znajdują swoją pełnię. Nasza historia nie zmierza już do grobu, lecz odrzuca grobowy kamień mocą, którą daje Chrystus Zmartwychwstały. Jezus z Nazaretu, wypełniając zbawczą misję, którą zlecił Mu Bóg Ojciec, nadał sens każdej istocie ludzkiej, proponując wieczne szczęście w Miłości.

Dlaczego Jezus jest sensem życia? Syn Boży," który staje się człowiekiem, ma ludzką twarz, Jego ludzkie nogi zakurzone pyłem naszych dróg wchodzą na Kalwarię, a ludzkie ręce dotykają naszego trudu dźwigając ciężar krzyża, Jego głowa zalana potem codzienności otulona jest ostrym cierniem. On, Jezus z Nazaretu, Bóg-Człowiek, umiera po ludzku, opuszczony i zdradzony przez tych, którzy Mu mówili "kocham Ciebie". Miłość Boga poświęca Syna, który w ludzkim ciele, w imieniu twoim i moim, odpowiada doskonale na Miłość i pozwala się kochać bezgranicznie. W Nim Bóg doskonale ukochał człowieka aż do końca. Spójrz na Jezusa: w Jego twarzy ujrzysz prawdziwą twarz, którą dal ci Stwórca. Jesteś dziełem Dobra i zdolny dawać dobro, umiesz kochać i pragniesz być kochanym, szukasz prawdy i chcesz budować na niej swoją przyszłość.

Zycie każdego człowieka to realizacja własnej osobowości. Każdy z nas jest inny i potrafi wnieść osobisty i wyjątkowy wkład w budowę świata. Zmierzamy do osiągnięcia konkretnego celu w życiu. Jakikolwiek on będzie, zawsze będzie miał wspólny mianownik - szczęście. Problem pojawia się wtedy, gdy zapominamy, że człowiek to nie tylko materia, ale duch, który ożywia wszystko. Zdolność myślenia i refleksji pozwala nam na dokonywanie wyborów. Decyzje, które podejmujemy, nie są tylko instynktownym działaniem, ale świadomym wyborem, który doprowadzić ma nas do określonego celu. Kiedy zamierzamy osiągnąć szczęście, jasno musimy sobie określić, że nie może to być tylko materialne posiadanie, ale osobowe wzrastanie, realizowanie siebie, bycie sobą.

Kim więc naprawdę jestem? Jeśli poznasz Jezusa, zobaczysz, że w Nim zrealizował się w pełni także twój obraz. Będziesz miał jasno określony cel; cel, który nie jest iluzją opartą na nielogicznej zachciance, ale konkretną perspektywą potwierdzoną najbardziej radykalnym świadectwem - oddaniem własnego życia za ciebie. Jezus zajmie miejsce twoich "bożków", upodobań, iluzji, bezsensów, wypełni twoją pustkę, nada nowe imię twojej drodze i twojej historii, stanie się prawdą twoich wyborów, drogą twoich marzeń, sensem twojego życia! On będzie logiczną odpowiedzią na twoje pytania. Pokochasz Go, gdy Mu uwierzysz. A jeśli Mu zaufasz, spojrzysz na siebie jako na pozytywną wartość, konstruktywną całość. On nigdy ciebie nie zniewoli i pozwoli ci ciągle na nowo wybierać; On nigdy ciebie nie oszuka, bo jest prawdą i już raz umarł za ciebie; On nigdy ciebie nie opuści, bo zmartwychwstał, by już na zawsze z tobą pozostać. Gdy Go poznasz i przyznasz się do Niego, On przyzna się do Ciebie przed swoim Ojcem, który wezwie ciebie po imieniu, byś na zawsze dzielił z Nim wieczność: Miłość, Dobro, Piękno - to, czego tak bardzo pragniesz już teraz - Szczęście. Błogosławiony sens twojego życia, który odkryjesz w Jezusie, pozwoli ci realizować twoją zwykłą codzienność w niezwykły sposób.

Tak więc, Marcinie, poznaj tego wyjątkowego Mistrza, o którym słyszałeś, ale który nie będzie znaczył dla ciebie wiele, dopóki nie zaprzyjaźnisz się z Nim osobiście. Zacznij chodzić Jego drogami, poznaj Jego mieszkanie, posłuchaj Jego słów, a zobaczysz, że On jest naprawdę niezawodnym i wspaniałym Przyjacielem. Dojdziesz do wniosku, że On ciebie zna i rozumie, chce twojego dobra i szczęścia, że ciebie kocha. A kochając Go, zrozumiesz siebie. Odkryjesz cel swojego życia, którym będzie On, będziesz wiedział, jak Go osiągnąć, każdy krok będzie przybliżał ciebie do pełnego poznania Tego, kogo pokochałeś. Odkryjesz Jego twarz w tych, którzy stoją obok ciebie, i zapragniesz podzielić się z nimi radością, jaką daje ci życie z Nim. Jakąkolwiek drogę życia wybierzesz, będziesz pewny, że na niej spotkasz Jego, że ona doprowadzi ciebie tam, gdzie gwarantem twojego szczęścia jest On sam. Życzę tobie, Marcinie, i wszystkim twoim kolegom i koleżankom, którzy jeszcze nie poznali z bliska Jezusa - Przyjaciela, byście jak najszybciej się z Nim spotkali. Nie odrzucaj Tego, kto przychodzi właśnie do ciebie.

O. Ryszard Iwanowski


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej