Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czy są ludzie skazani na życie przestępcze?

Z więzienia

W domu rodzinnym byłem już w dzień mego wyjścia na wolność, gdzie przyjęto mnie z dużą radością. Jestem bezgranicznie zadowolony, że wreszcie jestem traktowany jak człowiek. Składam ręce w podzięce dla Boga. Ślicznie dziękuję księdzu, że jeszcze bardziej rozpalił w moim tatusiu ogień wiary w Boga i w lepsze jutro - syn Sebastian.

W pierwszych słowach życzę Ci mnóstwo łaski i polecam opatrzności chrystusowej oraz doskonałego zdrowia. Daj Boże, aby nasza przyjaźń trwała w atmosferze obopólnej pomocy i zrozumieniu. Polecający Cię Bożej opiece i Jego łaskom, zawsze ten sam wdzięczny i z poszanowaniem twej osoby - Stanisław. Powyższe fragmenty pochodzą z dwóch listów. Pierwszy otrzymałem 14 lat temu, drugi przed paroma miesiącami. Ich autorem jest ten sam człowiek, który po raz kolejny odbywa karę więzienia. Do pierwszego listu parę słów dołączył jego syn, który ogromnie ciesząc się z powrotu taty dopisał to jedno zdanie. W jednym i drugim liście jest tyle słów o Bogu, że czytając je można pomyśleć, że ich autorem jest ktoś bardzo świątobliwy. Scripta manent, czyli co napisane - pozostaje, napisać można dużo, z sensem i bez. Stanisław jest człowiekiem tragicznym. Po pierwszym przestępstwie, zwolniony warunkowo, wyszedł na wolność wracając do żony i dziecka. I wówczas wszystko mogło potoczyć się tak normalnie i po prostu. Tym bardziej - jak wynika z pierwszego listu - że Pan Bóg nie był dla jego domu ani obcy ani daleki. Gdyby tylko z Nim współpracował, wolność byłaby codziennością. A tu, kolejne przestępstwo, powrót za kratki, do innego więzienia na północy Polski, równie ciężkiego, jak to pierwsze.

Serdecznie was proszę, tak jak prosiłem już na wielu innych miejscach: nie bójcie się otworzyć waszych serc przed Nim, uwierzcie w głoszoną przez Niego miłośćJan Paweł II. Płock, spotkanie z więźniami 7.06.1991
Powstaje pytanie: czy są ludzie skazani na życie przestępcze? Przed kilkunastu laty w USA zrobiono wśród skazanych jednego z zakładów karnych eksperyment. Zaproponowano więźniom chirurgiczne usunięcie pewnej cząstki mózgu odpowiedzialnej za złe czyny człowieka. Ci, którzy zgłosili się na zabieg wyszli na wolność. Oczywiście całe to przedsięwzięcie było fikcją, dziełem psychologów. Skazanym, którzy wyrazili zgodę na zabieg, wycięto trochę włosów na głowie i wykonano pewne zgrubienie skóry sugerujące zaszytą ranę. To co bardziej było do śmiechu niż do badań ściśle naukowych, jednak się udało. Ponoć ci, którzy w to uwierzyli i poddali się niby- operacji, wychodząc na wolność, nie wracali do życia przestępczego. Taka tkwi siła w autosugestii.

Każdy człowiek, choćby najgorszy, jeśli naprawdę chce być dobry, to dzięki Bożej łasce i miłosierdziu, będzie dobry. Powołani jesteśmy do wolności i świętości a nie do grzechu i przestępstw.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej