Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Miejmy oczy szeroko otwarte, miejmy serce i patrzmy w serce

Często moja myśl powraca w "okolice lat młodzieńczych", lat okresu powojennego, kiedy otaczający mnie ludzie, krewni i całkiem obcy, byli inni, ot po prostu przyjaźni dla siebie, darzący się uśmiechem, codziennym "Szczęść Boże", niosący sobie wzajemną pomoc, m.in. duchową. Był to czas ciężki dla wszystkich w naszej Ojczyźnie, brakowało odzieży, żywności, opału, mieszkań, po prostu tego wszystkiego, co jest niezbędne człowiekowi do życia. Ale pomimo tych wielkich niedogodności, ludzie z chęcią "podawali sobie serce na dłoni", odwiedzali się wzajemnie, często dzielili się żywnością, odzieżą, pomocą sąsiedzką przy naprawie zniszczonych domostw. Dzielili się wszystkim tym, co sami mieli w "nadmiarze". Słowa "nadmiar" użyłem przesadnie, bo przecież w tym czasie nikt nie miał niczego w nadmiarze, wszyscy "klepali" powojenną biedę.

Miej serce, patrz w serce

Z biegiem lat w naszym kraju wielu rodakom zaczęło się jako tako powodzić, powstały różnice majątkowe, zróżnicowanie stopy życiowej. Biedni, którzy nie stanęli na nogi, w pokorze ducha znosili cierpienia, inni zaczęli zazdrościć majątku bogatszym, zaczęły się wzajemne niesnaski, gasły przyjazne uśmiechy, zanikała wzajemna pomoc, kończyły się wzajemne odwiedziny, a co gorsza zaczął zanikać humanitaryzm, postawa nacechowana poszanowaniem życia i pragnieniem niesienia pomocy bliźnim. Ukształtowała się w pewnym sensie tzw. znieczulica na ludzkie cierpienie, krzywdę i biedę. Niektórzy "możni tego świata" zaczęli się wstydzić pięknego pozdrowienia "Szczęść Boże", chowając skrycie obrazy i przedmioty kultu religijnego, aby tylko nie narazić się partyjnym kacykom i nie zwichnąć sobie urojonej kariery.

Nastała teraz doba budowania zrębów demokracji w naszej Ojczyźnie, m.in. doba prywatyzacji, uruchamiania prywatnej inicjatywy w różnej postaci. Pewnej cienkiej warstwie ludzi, rzekomo "z głową", zaczęło się dobrze, a nawet świetnie powodzić. Kształtowane warunki ekonomiczne przez sfery rządzące w naszym kraju w pewnym sensie doprowadziły do zubożenia wielu warstw społecznych, m.in. emerytów i rencistów (którym i w socjalizmie źle się powodziło, z nielicznymi wyjątkami), zubożeli robotnicy częstokroć pozostając bez pracy, rolnicy, urzędnicy, pracownicy sfery budżetowej etc.

"Ludzie interesu" rozpoczęli pogoń za pieniądzem, przesłaniającym świat, stali się nerwowi, czasami pazerni, drwiący z ludzi zagubionych, "niezaradnych" w życiu. Z nabitymi kabzami, zapatrzeni we wzorce Zachodu, zapomnieli o słowie "humanitaryzm", nie mówiąc o miłości bliźniego. Nie generalizuję tego stwierdzenia, ponieważ są przedsiębiorcy, kupcy, dyrektorzy spółek itd., którzy spieszą z pomocą materialną ludziom biednym, stają się sponsorami różnych pożytecznych akcji społecznych, przedsięwzięć kulturalnych i ekonomicznych. I tym "Bóg zapłać" za to.

W dobie dzisiejszej powstało też wiele instytucji humanitarnych, świeckich i kościelnych, niosących pomoc biednym, niosących pomoc dzieciom z rodzin ubogich, ot chociażby w postaci bezpłatnych letnich kolonii i lecznictwa sanatoryjnego. Wymienione instytucje czerpią fundusze od osób ofiarnych, którym czasami nie przelewa się, ale pomimo to spieszą bliźnim z wydatną pomocą w różnych postaciach.

Wielką akcję kolonijną, godną uwagi, rozpoczęli w roku ubiegłym sanoccy OO. Franciszkanie. Sprzedaż losów pod hasłem: "PODARUJ DZIECIOM BRATA SŁOŃCE" oraz mecz piłkarski pomiędzy miejscową policją a zakonnikami, przyniosły znaczne fundusze, które w całości zostały przeznaczone na akcję kolonijną dla dzieci z rodzin ubogich. Z kolonii letnich skorzystało ok. ośmiuset dzieci, które do domu wróciły wypoczęte, zadowolone i odżywione. Akcja nadal trwa i cieszy się wielką popularnością wśród miejscowego społeczeństwa. W roku bieżącym w okresie wakacji na kolonie wyjedzie podobna liczba dzieci.

Niejeden z czytelników może postawić pytanie, po co o tym piszę. Spieszę z odpowiedzią: otóż, wielu ludzi, wstydzi się "wyciągnąć rękę" o jakąkolwiek pomoc do instytucji charytatywnych, do pomocy społecznej. Zazwyczaj tych ludzi cechuje honor, czasami wstydliwość, i w efekcie pozostają niezauważeni w zgiełku i tragediach codziennego naszego życia. Proponuję, aby każdy z nas uważnie rozglądnął się w swoim środowisku, sąsiedztwie, bloku mieszkalnym, czy ktoś nie potrzebuje pomocy w różnorakich postaciach. Może trzeba mu wsparcia materialnego, opału na zimę, ciepłej odzieży, a może też i żywności. Popatrzmy na inwalidów, emerytów, ludzi pozbawionych zasiłku dla bezrobotnych, ludzi niedołężnych i mało zaradnych. Przecież nie wszystkim emerytom i rencistom żyje się dostatnio, są niejednokrotnie na pograniczu skrajnej nędzy. Miejmy oczy szeroko otwarte, miejmy serce i patrzmy w serce, podajmy serce na dłoni, bądźmy miłosiernymi samarytanami, dostrzeżmy w każdym z naszych bliźnich cząstkę samego siebie. Nie są to moje pompatyczne słowa, ale słowa płynące z serca katolika i Polaka, zatroskanego o dzień dzisiejszy.

I tu w tym miejscu, mój apel do ludzi dobrego serca z kręgów prywatnych przedsiębiorców, ludzi interesu, do ludzi dobrej woli: pomóżcie ludziom potrzebującym! Niech z Waszej strony nie będzie to pomoc jednorazowa, dla poklasku i splendoru. Niech to będzie pomoc skryta, która przyniesie wam wiele łask Bożych, wiele wewnętrznej satysfakcji z dobrze spełnionej filantropijnej misji.

Panowie i Panie prowadzący tzw. "zieleniaki", nie dopuszczajcie do sytuacji gnicia różnych jarzyn, owoców pochodzenia rodzimego i zagranicznego. Jeżeli macie je w nadmiarze, opuszczajcie ceny, zwłaszcza ludziom biednym, przecież wy dobrze wiecie, kto z kupujących jest zasobny w pieniądze, a kto nie. Nie marnujcie darów Bożych, wyrzucając je do pojemników na odpadki, na wysypiska. Dajcie nadmiar warzyw i owoców np. swemu ubogiemu krewnemu, znajomemu, obcemu, ot po prostu ludziom potrzebującym wsparcia. Dawajcie darmo wymienione artykuły, właśnie te z nadmiaru, które mogą ulec zepsuciu, nie narażajcie się na grzech marnowania darów Bożych.

Wiem z obserwacji własnych i innych osób, że wielu ludzi dobrego serca składa dary z odzieży, sprzętu itd., w charytatywnych placówkach pod wezwaniem św. Brata Alberta, ale w tym miejscu taka niewinna sugestia. Nie darujmy rzeczy starych, całkowicie bezużytecznych, które mamy w zamiarze wyrzucić na śmietnik. Takimi darami poniżamy godność ludzką, pogrążamy daną osobę w smutku i mniemaniu, że nie ma ludzi dobrych. A więc, nie obniżajmy rangi tak pięknej i pożytecznej placówki, jaką jest charytatywna placówka pod wezwaniem św. Brata Alberta.

Kierujmy się w swoim życiu przykazaniem: "miłuj bliźniego swego jak siebie samego". Weźmy także za dewizę głęboką w treści łacińską sentencję: AMICUS CERTUS IN RE INCERTA CERNITUR - PRAWDZIWEGO PRZYJACIELA POZNAJE SIĘ W NIESZCZĘŚCIU. Nie bądźmy skąpi, bo "skąpstwo jest królową przywar".

Na zakończenie taki mój krótki apel: niech nasze serca, myśli, oczy, dłonie i domy będą zawsze otwarte. Spieszmy z pomocą bliźnim w różnorakiej potrzebie, w IMIĘ BOŻE!

Roman Bańkowski



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 30.07.2023, 12:16
 Miejmy oczy szeroko otwarte,miejmy serce patrzmy w serce dziękuję prosze o miłość uczciwość sprawiedliwość na świecie tym dziękuję proszę dla mnie o domu kupno dobrą małego mieszkania sprzedaż urode zdrowie pieniądze dobrą spowiedź świętą odzyskanie dwóch małych moich synów dobrego kawalera męża młodego niepalącego pobożnego polaka religijnego uczciwego z którym będę żyła w cielesnej czystości w zgodzie dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych wszystko dojrzewa w czasie nic się nie marnuje modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Apoloniuszśw. Apoloniusz

Modlitwa do św. ApoloniuszaModlitwa do św. Apoloniusza

Modlitwa do św. Ryszarda PampuriModlitwa do św. Ryszarda Pampuri

Kto zmartwił mamę?Kto zmartwił mamę?

Wielkanocny ślubWielkanocny ślub

Katedra w ChartresKatedra w Chartres

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej