Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Msza św. niebem dla mojej matki

Pamiętając słowa Zbawiciela, iż "królestwo Boże zdobywa się siłą" (Mt 11, 12) i że On sam nie przyniósł nam dobrobytu, przyjemności, ale "ogień i miecz" (Łk 12, 49; Mt 10, 34), zastanawiałem się, skąd matka czerpała siły? Dzieci kształciły się i choć w bardzo trudnych warunkach, ale zdobywały wiedzę i dyplomy. Przyjeżdżając na wakacje, dzieliły się wrażeniami, chlubiły się dobrymi stopniami. Ja, szeroko rozprawiałem o swoich studiach seminaryjnych.

Matka słuchała uśmiechnięta, pełna dumy i radości, że jej dzieci niegdyś "takie dobre", dziś są takie "uczone". Nie zabierała głosu. Cóż mogła wiedzieć o Albercie Wielkim, o Tomaszu z Akwinu czy Sokratesie? A jednak... Ileż miała inteligencji i światła, ile prawdziwej wiedzy, nie tej z "Drzewa wiadomości zła", ale tej, której udziela Duch Święty. Czerpała ją ze źródła łaski, z modlitwy, a nade wszystko ze Mszy.

Czym była dla matki eucharystyczna Ofiara? Nie znała proroctwa Malachiasza, który na 6 wieków przed Chrystusem zapowiadał "Ofiarę czystą, składaną Bogu na każdym miejscu, od wschodu do zachodu słońca" (Ml 1, 11), wiedziała jednak, że Bóg, dobry Ojciec, widząc grzechy i niezaradność człowieka, zesłał na ziemię swego Syna, który "się począł z Ducha Świętego i narodził z Maryi Panny". Pan Jezus wraz z ciałem przyjął na siebie wszystkie winy i "odpokutował" za nie na krzyżu. W ten sposób "wykupił nas z niewoli grzechu i szatana, a zmartwychwstając, otworzył nam niebo. Wiedziała, że Zbawiciel w przededniu swej męki i śmierci, dokonał cudu przeistoczenia - przemienił chleb i wino w Ciało i Krew swoją, aby nas ożywiać Boskością i pozostawać z nami "po wszystkie dni, aż do skończenia świata". Odprawiając po Komunii św. dziękczynienie, przeżywała całym sercem i całą duszą słowa Zbawiciela: "Jam jest chleb żywy, który zstąpił z nieba, kto spożywa ten chleb, trwa we mnie, a ja w nim... będzie miał życie wieczne, bo ja go wskrzeszę w ostatni dzień" (Mt 26, 26; J 6, 56. 54). Wiedziała i wierzyła, że wieczernik i Golgota powtarza się w każdej Mszy. Zbawiciel przedłuża w niej swą Ofiarę, składa Bogu w naszym imieniu dziękczynienie, przeprasza Go za nasze winy, uwielbia Go i prosi o potrzebne nam łaski i wreszcie naucza słowami Ewangelii.

Matka to wszystko rozumiała i odczuwała, dlatego Pan Jezus był dla niej taki bliski i drogi. Jak kojące były dla niej Jego słowa: "Weźmijcie jarzmo moje na siebie i uczcie się ode mnie, żem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz waszych, jarzmo moje bowiem jest słodkie, a brzemię moje jest lekkie" (Mt 26, 26). Wzruszały ją i cieszyły jeszcze inne słowa Zbawiciela: "Kto pełni wolę Ojca mego, który jest w niebie, ten jest moim bratem, siostrą i matką" (Mt 12, 46-50). A więc szła, biegła jak do kogoś najdroższego i najlepszego, aby przy Nim odpocząć, wyżalić się, usłyszeć dobrą radę i otrzymać pomoc w dźwiganiu "jarzma", które On nazwał "słodkim". Szła z pośpiechem tak, jak inni śpieszą na wesele lub miłe spotkanie. Szła dziesięć wiorst po całotygodniowej pracy, często z dzieckiem, które karmiła w drodze, odpoczywając na pieńku czy murawie. Msza św. była dla niej "Wieczerzą Pańską", a kościół "wieczernikiem", w którym Pan Jezus nauczał i żywił chlebem. Matka znała wartość "chleba powszedniego". Jakże był upragniony w głodowych latach wojny. Jakże się trudziła i starała, aby nakarmić nim dzieci. Tym bardziej był upragniony Chleb Boży. Nie była mistyczką, nie spędzała godzin na kontemplacji. Jej dziękczynienie było proste, bo Pan Jezus był dla niej "codziennością" życia, jego niepodzielnym składnikiem, jak słońce, woda, powietrze, chleb. Podobnie jak inne karmiące kobiety matka przystępowała do Komunii św. z dzieckiem przy piersiach. Czy łaska Eucharystii nie udzielała się z matczynym mlekiem także i dziecku?...

Budowało mnie i wzruszało zachowanie matki na Mszy św. Jako kleryk, wyróżniony przez Kościół - miałem wtedy już święcenie mniejsze - zasiadałem w prezbiterium, oddzielonym od głównej nawy balustradą. Matka klęczała razem z ludem, często w tłoku i niewygodnie. Spoglądałem na nią ukradkiem.

Liturgię w owych czasach sprawowano w języku łacińskim. Mszały z tekstem polskim ukazały się znacznie później, w czym i ja miałem pewną zasługę. Kto potrafił czytać, posługiwał się książeczką do nabożeństwa, której teksty nawiązywały do modlitw mszalnych. Układ liturgiczny Mszy i jej treść były znane. Muzyka organowa, śpiew części stałych, dźwięk dzwonków - pomagały do świadomego uczestnictwa we Mszy.

Matka przeżywała świętą Ofiarę. Na "Introit" szła do "wieczernika", w którym Pan Jezus przekazywał naukę o miłości i dawał przykład służby. Słuchając Ewangelii, starała się ją zapamiętać, "rozważając - jak Maryja - wszystkie słowa w sercu swoim" (Łk 2, 19).

W czasie Ofiarowania składała Bogu swoje modlitwy, cierpienia, dobre czyny i zaoszczędzone grosze na tacę. Na Sanctus - wielbiła po trzykroć świętego Boga, który za chwilę zbliży się do człowieka w ciszy i pokorze swych materialnych osłon. Spojrzałem kiedyś w chwili Podniesienia ukradkiem na twarz matki. Miała nieco krótki wzrok i klęcząc, z pewnym natężeniem wpatrywała się w Hostię świętą. Srebrzyste dźwięki dzwonków i głuchy łoskot bębna oznajmiał, że Pan Jezus zstąpił na ziemię. Lud wznosił ręce i wołał: "Pan mój i Bóg mój!", po czym schylał czoła do posadzki świątyni. Matka korzyła się całą swoją istotą przed Boskością ukrytą w tajemnicy Chleba. Wzniesiony wysoko ponad głowami klęczących, różnił się nieco od tego, którym żywiła dzieci. Był delikatny, przejrzysty i swą bielą nasuwał myśl o niebie. Ten, który nam dawała, był ciemny jak ziemia.

Czy potrafiłbym wniknąć w tajemnicę przeżyć matki uczestniczącej w świętym misterium? Na pewno były one w rodzaju tych, o których rozmawiał przed 16 wiekami Św. Jan Chryzostom ze swym przyjacielem, Bazylim:

"Gdy widzisz Pana ofiarowanego (we Mszy) i ... kapłana składającego ofiarę i wszystkich naznaczonych drogocenną Krwią (Pańską), czy sądzisz, że jesteś z ludźmi i pozostajesz na ziemi? Chyba raczej - zostałeś przeniesiony do nieba i pozbawiwszy się wszelkich cielesnych myśli, wolną duszą i czystym sercem patrzysz na rzeczy niebieskie?... O cudzie, o Boża względem człowieka miłości! Ten, który zasiada z Ojcem w chwale niebios, w tej chwili jest trzymany w rękach wszystkich, daje się obejmować i przyjmować tym, którzy chcą".

Tak! Msza św. była niebem dla matki. Odrywała ją od codziennych zajęć i przenosiła jej myśl w świat nadziemski. Oczyma duszy widziała Boga w Trójcy Świętej Jedynego i klęcząc wielbiła Jego majestat. Smucił ją widok ołtarza w bocznej nawie, przedstawiający Golgotę: Pan Jezus na Krzyżu, obok Matka Bolesna. Współczuła z Nią. Ale przecież cierpienie przemija i nawet tych najcięższych nie "można porównywać z przyszłą chwałą, która się objawi" (Rz 8, 18). Tak! Widać to już tutaj, na miejscu. Wystarczyło spojrzeć na wielki ołtarz, gdzie Matka Boża króluje w chwale. Szaty Jej i Dzieciątka lśnią .od drogich kamieni, klejnotów. Na głowach obojga złote korony. Gdy przed sumą odsłania się obraz Częstochowskiej, śpiewają wszyscy: "Witaj, Maryjo, śliczna Pani".

Pan Jezus przychodzący we Mszy wyjaśniał matce sens życia, jego trudy, cierpienia, smutki i radości. Przyjmowała Go w Komunii św. i oddawała Mu wszystkich i wszystko. Modląc się za męża i za nas, przy każdym imieniu dodawała inną prośbę, choć ich ceł był wspólny - abyśmy byli wierni Bogu i żyli w łasce Chrystusowej... Modlitwy te na pewno nieraz były skropione rzewnymi łzami, bo chociaż wszyscy kochaliśmy matkę, to każde z nas od lat najmłodszych szło swoją własną, nie zawsze właściwą drogą. Pod tym względem nasza matka dzieliła w pełni dolę św. Moniki, co ze smutkiem stwierdza w "Wyznaniach" jej syn:

"Wychowywała synów swoich tylekroć na nowo w bólach ich wydając (na świat), ilekroć widziała ich zbaczających z drogi Twej, Boże".

Ks. Stanisław Tworkowski


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej