Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Sakrament uzdrowienia

Namaszczenie chorych jest sakramentem uzdrowienia. Jego skutki to: zjednoczenie chorego z męką Chrystusa dla jego własnego dobra oraz dobra całego Kościoła; umocnienie, pokój i odwaga, by przyjmować cierpienie po chrześcijańsku; przebaczenie grzechów, jeśli chory nie mógł go otrzymać przez sakrament pokuty; powrót do zdrowia, jeśli to służy dobru duchowemu; przygotowanie na przejście do życia wiecznego. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi nawet, że sakrament chorych w pewien sposób konsekruje chorego, by mógł on współdziałać w odkupieniu przez Zbawiciela (por. 1521).

Choroba oprócz cierpienia, śmierci, ułomności, takich jak słabość charakteru czy skłonność do grzechu, to - według Katechizmu Kościoła Katolickiego - doczesna konsekwencja grzechu pierworodnego (por. 1264). Łaska chrztu św. uwalnia co prawda człowieka od winy pierworodnej i należnej za nią kary, ale nie od choroby ciała, psychiki, duszy... (por. 978). Choroba jest wpisana w życie każdego człowieka. Człowiek dotknięty chorobą pyta o sens życia, niekiedy buntuje się, że nie może być szczęśliwy na ziemi, zazdrości innym, którzy korzystają z tego świata. Choroba jest "gorzkim", jak lekarstwo, darem Bożym - nie pozwala zapomnieć, że ciało przemija i trzeba się zatroszczyć o duszę.

Gdy więc: Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone (Jk 5,14-15). Do najbardziej przejmujących błagań w intencji osoby chorej należą wypowiedziane do Pana Jezusa przez setnika: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bóg odpowiedział na tę prośbę stwierdzeniem: Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś (Mt 8,8.13).

Wiara jest nieodzownym warunkiem odpuszczenia grzechów. Bez niej nie jest możliwie pełne wyzdrowienie z choroby. Ks. Tadeusz Dajczer w Rozważaniach o wierze napisał dlatego, że kto się łączy z cierpieniami Chrystusa i ofiarowuje swe bolesne doświadczenia Bogu za innych, stają się one żywą, dobroczynną i odkupieńczą mocą. Nasze życie fizyczne i duchowe jest rodzajem "systemu naczyń połączonych".

Takie podejście do choroby nie jest jednak możliwe bez wiary. Gdy jej nam brakuje, możemy się zwrócić do Tej, która żyła wyłącznie wiarą, nadzieją i miłością. Nie martw się tą chorobą ani żadnym innym nieszczęściem. Czyż nie jestem twoją Matką? Czyż nie znajdujesz schronienia w moim cieniu? Czyż nie jestem twoim zdrowiem? - te słowa wypowiedziała Najświętsza Maryja Panna do biednego Indianina Juana Diego z Cuautilan. Było to w grudniu 1531 roku u stóp wzgórza Tepeyac w Meksyku. Diego prosił o uzdrowienie swojego krewnego, a spieszył mu z pomocą, bojąc się, że umrze. Tak bardzo był przejęty tą chorobą, że postanowił nie od razu wypełnić misję, jaką zleciła mu Matka Boża. Udał się więc do domu inną drogą niż ta, na której spotykał Maryję. Widząc jego troskę o sprawy doczesne, objawiła się Indianinowi, zapewniając, że Ona jest zdrowiem każdego człowieka. "Lekarstwem" zalecanym przez Maryję jest pełnienie woli Bożej, troszczenie się przede wszystkim o sprawy królestwa Bożego.

Maryję pozdrawiamy słowem "zdrowaś", bo przyniosła światu Uzdrowiciela ciała i duszy. Pan Jezus, przemierzając przed dwoma tysiącami lat Palestynę, był wrażliwy na chorobę. Oczyma Boga widział w niej jednak nie tylko słabość, która dotknęła ciała, ale przede wszystkim - duszy. Kiedy czynił cuda, np. wskrzeszając umarłego przyjaciela - Łazarza, zwracał uwagę uczestników tego wydarzenia nie na sprawy doczesne, ale na wieczne, na zmartwychwstanie ciała i duszy. Uzdrowienia, których dokonał Pan Jezus, zawsze wskazywały na wiarę proszących. Podobnie dzieje się z sakramentami, którymi Kościół - w imieniu Boga - szafuje. Są skuteczne, gdy przyjmujemy je z wiarą.

Powrót do zdrowia jest tylko jednym ze skutków sakramentu chorych. Sakrament ten jest zawsze skuteczny, ale nie zawsze Bóg udziela tego dobra, którego chory oczekuje najbardziej. Często sakrament chorych przyjmują osoby starsze. Otrzymują one, wraz z łaską odpuszczenia grzechów i pojednania, dar laski godnego starzenia się. Starzenie się ma swoje brzemiona i nieprzewidziane uciążliwości. Z podeszłym wiekiem może się łączyć nie tylko mądrość życiowa, ale i zatwardziałość serca, obok przemiany - starcze skostnienie. Kto z wiekiem stał się zgorzkniały, temu trudno przychodzi dobre, wdzięczne i radosne umieranie. Mówi o tym św. Teresa z Avili (1515-1582): "O, Panie, Ty wiesz lepiej ode mnie, że będę się starzała z każdym dniem i w końcu będę całkiem stara. Chroń mnie od przekonania, że przy każdej okazji i na każdy temat muszę coś powiedzieć. Wyzwól mnie z wielkiej namiętności do porządkowania cudzych spraw. Ustrzeż mnie przed wyliczaniem nieskończonych drobiazgów i naucz mnie milczeć o mych chorobach i dolegliwościach. Naucz mnie tej pięknej prawdy, że mogę się mylić. Zachowaj mnie godną miłości. Nie pragnę należeć do świętych, z nimi tak trudno jest żyć, ale stary, zrzędliwy człowiek jest koronnym dziełem szatana. Naucz mnie odkrywać u innych ludzi nieoczekiwane talenty i udziel mi, o Panie, pięknego daru mówienia o nich".

Każdy człowiek jest otoczony troskliwą i wylewną miłością Boga. Również w duchowym zamroczeniu, uzależniony od aparatury technicznej na oddziale intensywnej terapii człowiek "stoi" przed miłującym go Stwórcą i Odkupicielem. Ponieważ to Bóg ofiarowuje nam starość, również On dźwiga nas, darzy pomocą i łaską przez sakrament chorych.

Jan Paweł II wskazuje cel ludzkiego życia-raj: "Oczekujemy Wiecznej Miłości w raju! Powinniśmy myśleć o raju! Kartą naszego życia chrześcijańskiego gramy, stawiając na raj! Ta pewność i to oczekiwanie nie odwraca nas od naszych ziemskich obowiązków, raczej je oczyszcza i umacnia, czego dowodem jest życie wszystkich świętych. Nasze życie jest drogą wiodącą do raju, gdzie będziemy kochani i będziemy kochać na zawsze oraz w sposób całkowity i doskonały. Rodzimy się tylko po to, aby iść do raju. Myśl o raju powinna umacniać was przeciw pokusom, czynić gorliwymi w waszej formacji religijnej i moralnej, czujnymi w odniesieniu do środowiska, w którym musicie żyć, ufni, że jeśli będziecie zjednoczeni z Chrystusem, będziecie odnosić triumf nad każdą trudnością".

A więc: "Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą śmierć cielesną - mówił Franciszek z Asyżu (1181-1226) - której żaden człowiek żywy uniknąć nie może. Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych; błogosławieni ci, których śmierć zastanie w Twej najświętszej woli, albowiem śmierć druga nie wyrządzi im krzywdy".

Dorota Narewska

Miejsca Święte, nr 77


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Dlaczego Pan Bóg stworzył świat?Dlaczego Pan Bóg stworzył świat?

Kto to taki... przyjaciel?Kto to taki... przyjaciel?

św. TarazjueszaModlitwa do św. Tarazjuesza

Modlitwa poświęcenia się Matce Bożej Trzykroć PrzedziwnejModlitwa poświęcenia się Matce Bożej Trzykroć Przedziwnej

Pan kieruje nas ku przyszłościPan kieruje nas ku przyszłości

Najbardziej popularne

Nowenna do św. RityNowenna do św. Rity

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej