Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powtórzyć ubiegłą zimę

     To ma być ostatnia taka zima. Proszę się nie martwić, nie chodzi o ewentualny brak śniegu w kolejnych latach w wyniku ocieplenia klimatu. To ma być ostatnia laka zima dla polskich fanów Adama Małysza. Jest coraz bardziej prawdopodobne, że najlepszy nasz skoczek narciarski w historii zakończy po tym sezonie karierę. Bez względu na to, w jakim stylu to zrobi - z kolejnym medalem mistrzostw świata, czy bez niego - pozostawi po sobie wielką pustkę na skoczni. Jest zawodnikiem wyjątkowym, a tacy rodzą się rzadko. Może to znak, że właśnie teraz na poważne zawody zaczął jeździć Klimek Murańka, którego już przed laty okrzyknięto następcą Matysza? Bo następcy mistrza z Wisty na pewno będziemy wypatrywać. Na szczęście, nawet jeśli kontynuator sukcesów Matysza nie pojawi się od razu, to i tak polska sportowa zima nie będzie wcale zła.

     Mamy przecież Justynę Kowalczyk. Sezon zaczęta bardzo dobrze. Niektórych to dziwi, bo przecież kolejne starty po całkiem niedawno rozegranych igrzyskach olimpijskich mogtaby Polka odpuścić. W Vancouver cel osiągnęła. Ale też natychmiast wyznaczyła sobie kolejny. Nie wiem, czy nie bardziej ambitny od olimpijskiego złota - wywalczyć trzeci raz z rzędu Kryształową Kulę za zdobycie Pucharu Świata. Niewielu się to udato. Pani Justyna chce być wśród tych nielicznych. To ją napędza. I dzięki temu w grudniu, styczniu i lutym na pewno nie będziemy się nudzić. Mamy komu kibicować.

     Bo mamy doprawdy wyjątkowych ambasadorów polskiego sportu. Jeszcze niedawno w zimowym czasie emocji nie mieliśmy żadnych. Nie było po prostu kogo podziwiać. Łyżwiarz figurowy Grzegorz Filipowski, skoczek narciarski Piotr Fijas czy alpejki, siostry Małgorzata i Dorota Tlatkówny - byli obecni w poważnych zawodach, ale wielkich sukcesów nigdy nie odnieśli. Tym mocniej trzeba więc ściskać kciuki za Justynę Kowalczyk i za Adama Małysza. Kilka miesięcy temu na igrzyskach byli genialni. Jeśli choć w części powtórzą wyczyny z olimpijskich aren - będzie dobrze.

Mariusz Jankowski

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 5 grudnia 2010


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej