Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Trafić z formą

     Sportowy rok zaczął się ciekawie, a będzie jeszcze lepiej! Mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych zapewniają nam wielkie emocje już w styczniu. Dla polskich kibiców następnym tak ważnym wydarzeniem będzie światowy szczyt narciarski.

     Na przełomie lutego i marca w Oslo o medale walczyć będą m.in. Justyna Kowalczyk i Adam Malysz. Kilka dni później do rywalizacji w rosyjskim Chanty-Mansyjsku przystąpią biatloniści. W stolicy Norwegii być może doczekamy się symbolicznej zmiany. Do tej pory przez lata niekwestionowaną gwiazdą polskich sportów zimowych był Adam. Od dawna po piętach - czytaj: po nartach - depcze mu Justyna. I robi to z zegarmistrzowską precyzją. Nasza królowa zimy już ma na koncie olimpijskie złoto, czego skoczek z Wisły zdobyć nie zdołał. Ale przyznają Państwo, że takiego wybuchu popularności, jaką przeżył Adam przy okazji "Małyszomanii" nasza narciarka jeszcze nie doświadczyła. "Jeszcze" oznacza mniej więcej tyle, że "Justynomania" dopiero przed nami.

     UMIARKOWANY OPTYMIZM

     Reprezentacja Polski rozpoczęła rozgrywane w Szwecji mistrzostwa świata w piłce ręcznej od dwóch zwycięstw. Wygraliśmy jednak - z drużynami teoretycznie o wiele słabszymi od naszej -niewielką różnicą bramek: ze Słowacją (35:33) oraz Argentyną (24:23).

     A przekazanie berła "władcy zimy" jest niemal pewne, bo Małysz coraz częściej (chociaż nieoficjalnie) powtarza, że w stolicy Norwegii chciałby zdobyć ostatni w karierze medal.

     O dyspozycję i formę naszych gwiazd w najważniejszej imprezie martwić się nie powinniśmy. Gorzej wygląda sprawa z Tomaszem Sikorą. Wicemistrz olimpijski z Turynu sam nie jest w stanie przewidzieć, jaką formę zdąży przygotować na mistrzostwa świata. Z prostego powodu. Sikora w tym sezonie ma wszystko... oprócz zdrowia. Zaczęło się od zwykłej wody wypitej w szwedzkim Oestersund. Z jej powodu jeszcze w grudniu pojawiły się kłopoty żołądkowe, a po nich przyplątało się przeziębienie. Zapalenie oskrzeli to poważna sprawa, która skomplikowała nie tylko kolejne starty w Pucharze Świata, ale i całość przygotowań do najważniejszej imprezy sezonu. Nasz biatlonista rozważał nawet całkowitą rezygnację z walki o pucharowe punkty. W końcu do tego nie doszło, ale czy do mistrzostw świata zdąży się odpowiednio przygotować, tego nie wie nikt.

Mariusz Jankowski

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 16 stycznia 2011


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej