Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wszystko mogę w Tym, którzy mnie umacnia przez Niepokalaną

Jestem teraz uczniem IV klasy Technikum Chemicznego w Gdańsku. Moja przygoda na ścieżkach do Boga zaczęła się w połowie II klasy. Wtedy to pierwszy raz brałem udział w zamkniętych zimowych rekolekcjach oazowych.

Rekolekcje te były dla mnie czymś zupełnie nowym. Zwłaszcza wspólne modlitwy, które, mimo iż trwały długo, nigdy nie męczyły. I był taki dzień, w którym mówiono o osobistym oddaniu się Maryi. Pomyślałem, że to może być moja szansa na zbliżenie się do Jezusa, od którego stałem do tej pory daleko. Podczas modlitwy, gdy zastanawiałem się, czy mogę postawić na Nią wszystko, tak do końca zaufać, nie znalazłem żadnych argumentów przeciw. Brak teoretycznego poznania tego zagadnienia postanowiłem nadrobić później. Czułem podświadomie, iż będzie dobra droga. I była. I jest. Ona mnie ciągle prowadzi. Najpierw powoli zaczynałem się modlić przez Maryję do Jezusa. Jej oddawałem każdy dzień. Praca formacyjna w ruchu "Światło-Życie" pomagała mi w tym. Przyszło lato. Mój entuzjazm niewolnika miłości nie malał. Rekolekcje uświadomiły mi, jak wiele w ciągu tego pół roku Maryja zrobiła przeze mnie. I nasz wspólny triumf.

Oddałem się Chrystusowi. To Ona mnie do Niego poprowadziła. Było to tak naturalne, tak oczywiste, że trzeba było na to popatrzeć z pewnego dystansu czasu, aby to zobaczyć.

Ona pozwala mi pamiętać o rzeczach ważnych, o obowiązku miłości względem bliźniego. Ona pozwala pamiętać o obiecanej książce, o pójściu po zakupy, o apelu jasnogórskim. Szczęście życia z Nią rozszerzyło się szybko na całą naszą rodzinę. Przygotowaliśmy się razem na oddanie rodziny w Jej niewolę. Było to wtedy, gdy Ojciec Św. oddał w Jej święte ręce cały świat.

Byłem bardzo szczęśliwy, że Ona tak działa.

Wszystko pięknie. Nie! Byłoby dobrze, gdybym otworzył się cały. Lecz człowiek przez swe lenistwo i wygodnictwo woli - ku swej zgubie zresztą - to, co ofiaruje jemu świat. Tak jest także ze mną. Toteż walczymy razem.

Jestem obecnie od roku prawie w MI. Ciągle jest to zbyt mały udział mój w tym wielkim i wspaniałym dziele. Wciąż kierat codzienny odciąga od modlitwy, gasi zapał apostolski, osłabia wolę stawania się lepszym. Lecz ja wierzę, iż z Nią jeszcze wiele możemy.

"Wszystko mogę w Tym, którzy mnie umacnia przez Niepokalaną" - mawiał św. Maksymilian.

P. S.


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej