Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Przewodnik po sanktuarium w Lourdes

     Sanktuarium! Co jednak oznacza to w odniesieniu do Lourdes? A może trzeba by mówić o sanktuariach? Bo przecież to nie tylko grota, gdzie Bernadetcie ukazywała się Matka Najświętsza. To także pierwszy kościół (czyli krypta) wykuty w skale w roku 1866, następnie Bazylika Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, dalej Bazylika Różańca Świętego, kościół podziemny Piusa X, kościół św. Bernadetty po drugiej stronie rzeki Gawy. To wreszcie miejsca związane z życiem św. Bernadetty: dom narodzenia, dom rodzinny (wynajęty przez bp. Laurence'a dla rodziców Bernadetty), wreszcie Le Cachot, dawne więzienie i kościół parafialny, gdzie znajduje się chrzcielnica, przy której święta została włączona w poczet członków Kościoła.

     Spróbujmy spokojnie przyjść do tych miejsc. Zastanówmy się nad ich znaczeniem i pomyślmy o roli, jaką mogą spełnić w naszym życiu.

     Pielgrzymów zaskakuje i przeraża wielotysięczny tłum snujący się po miasteczku i w sanktuarium, handel sklepowy i inne "atrakcje" tego miejsca. Nie da się tego uniknąć. Jest to niemożliwe przy kilkudziesięciu tysiącach ludzi, którzy codziennie przyjeżdżają do Lourdes. Możemy tylko swoją obecnością, oczami i sercem przeżywać cudowność tego miejsca. Istnieją jednak w sanktuarium odludne punkty, gdzie w ciszy i milczeniu możemy spokojnie się pomodlić. Wejdźmy więc do tego niezwykłego miejsca świętego.

     Do sanktuarium, czyli na kilkunastohektarowy plac wchodzimy przez siedem bram, z których najważniejsze są dwie: św. Józefa i św. Michała. Kierujemy się do groty. To miejsce wygląda trochę inaczej niż w czasach Bernadetty. Rzeka Gawa podchodziła wtedy prawie pod samą grotę. Tam gdzie stoi figura wyrzeźbiona przez Polaka, prof. Józefa Fabischa, wykładowcę na Akademii Sztuk Pięknych w Lyonie, Najświętsza Panienka ukazała się Bernadetcie pierwszy raz, 11 lutego 1858 roku. Ukazywała się do 16 lipca tego samego roku. Wtedy Bernadetta stała po drugiej stronie Gawy, tłum cisnął się pod samą grotą, było to ich ostatnie spotkanie na tej ziemi. Pani była tak piękna jak nigdy - powie Bernadetta. Było to święto Matki Bożej z góry Karmel.

     Gdy staniemy twarzą do groty, po lewej stronie, pod skałą ustawia się zwykle kolejka, by zobaczyć źródełko z cudowną wodą. Woda z tego źródełka w okresie zimowym jest przechwytywana do specjalnych zbiorników (7 mln hektolitrów), a potem przekazywana do kranów, by pielgrzymi mogli się napić, i do tzw. basenów, w których mogą być zanurzeni.

     Z grotą dzisiaj nieodłącznie związane są procesje. Codziennie odbywają się dwie. Najważniejsza to procesja eucharystyczna o 17.00. Wtedy dokonuje się najwięcej cudów i tzw. nadzwyczajnych uzdrowień, około 50-70 rocznie. Trzeba pamiętać, że to Bóg dokonuje uzdrowień przez pośrednictwo Matki Najświętszej. Za kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament idą lekarze, by od pierwszego momentu uzdrowienia być świadkami, a potem przebadać uzdrowionego.

     Druga procesja ze świecami - a jej właściwsza nazwa brzmi: różańcowa - rozpoczyna się o godzinie 21.00. Pielgrzymi w ogromnej masie wyruszają spod groty, idąc Esplanadą, odmawiają Różaniec i spotykają się przy Bazylice Różańca Świętego, gdzie następuje błogosławieństwo wszystkich kapłanów biorących udział w Różańcu.

     Dalsze zwiedzanie powinniśmy rozpocząć od krypty. 19 maja 1866 roku kościół ten został wydrążony w skale i była to odpowiedź na prośbę Matki Bożej. Sześćdziesięciu robotników, w tym ojciec Bernadetty, pracowało przy tej świątyni.

     W 1871 roku poświęcono nowy kościół pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, projektu Hipolitę Durana. Charakterystyczny, ze strzelistą dzwonnicą, ma 100 m wysokości, licząc od poziomu Ga- wy. Wewnątrz na uwagę zasługują witraże przedstawiające sceny z życia Matki Najświętszej i św. Bernadetty.

     Ponieważ napływ pielgrzymów był wielki, zaszła potrzeba wybudowania nowego kościoła, dzisiaj Bazyliki Różańca Świętego. Oddano go do użytku w 1901 roku. Kościół neobizantyjski ma wspaniałe mozaiki obrazujące 15 tajemnic Różańca. Piękna płaskorzeźba nad wejściem przedstawia odbierającego różaniec z rąk Matki Bożej św. Dominika, który najbardziej przyczynił się do rozpowszechnienia tej modlitwy.

     Napływ pielgrzymów nie malał z upływem lat i tak w stulecie objawień powstał nowy kościół - podziemna Bazylika Piusa X. Zdecydowano się na tak nowatorski krok, żeby nie zasłaniać widoku trzech pierwszych kościołów; świątynia jest w kształcie odwróconej łodzi. Może pomieścić 25 000 ludzi. Gdy pada, procesja eucharystyczna odbywa się wewnątrz. Świątynię konsekrował późniejszy papież Jan XXIII.

     Z czasem okazało się, że to wszystko za mało. Postawiono więc piąty kościół - św. Bernadetty. Supernowoczesny, bardzo praktyczny, bo z przesuwanymi ścianami. Spotyka się w nim najczęściej młodzież. Nieco na tyłach tego kościoła, po lewej stronie znajduje się kaplica Adoracji. Panuje tutaj zupełna cisza, a kaplica jest zwykle zapełniona wiernymi.

     Zupełnie inne miejsca w Lourdes to domy, gdzie urodziła się i mieszkała św. Bernadetta Soubirous. Są bardzo skromne i ubogie, tak jak skromna i nad wyraz uboga była Bernadetta. "Pieniądze mnie parzą", "chyba dlatego, że byłam uboga, najbiedniejsza ze wszystkich, Matka Boża mnie wybrała" - mówiła mała Pirenejka.

     Młyn Boly - miejsca urodzenia Bernadetty i jej dziesięciu najszczęśliwszych lat życia. Całe życie rodzinne koncentrowało się w kuchni. Warto zwrócić uwagę na autentyczne zdjęcia młyna z przełomu XVIII i XIX wieku. Dzisiaj ta siedziba to prawdziwy pałac.

     Kolejny etap zwiedzania - tak zwany dom rodzinny Bernadetty. Bp Laurance wynajął to mieszkanie dla rodziny po objawieniach. Bernadetta na stałe w nim nie mieszkała, w tym czasie chodziła do szkoły prowadzonej przez siostry z Nevers. Przychodziła jedynie w odwiedziny w sobotę i niedzielę.

     I kto wie czy nie najważniejsze miejsce - Le Cachot, dawne więzienie miejskie. Daleki krewny wynajął rodzinie Soubirous tę cuchnącą norę. Mieszkali w niej przez rok. To z tego miejsca Bernadetta, wraz ze swoją siostrą Antosią i koleżanką Joasią wyszła, by nazbierać drzewa na opał w Grocie Massabielskiej.

     Pozostał jeszcze kościół parafialny. Obecny został wybudowany na miejscu starego, który spłonął. Uratowała się jedynie chrzcielnica.

Ks. Józef Andruszewski SAC
Cytaty i dialogi pochodzą z książki ks. Francisa Trochu, Święta Bernadetta Soubirous, Niepokalanów 1986.
Miejsca Święte, nr 77


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej