Gdzie spędzić krótki zimowy weekend?Najbliżej w KarkonoszeW kolejce do wyciągu można spotkać niedźwiedzia lub łosia. Na szczęście tylko jako osobliwe nakrycia głowy narciarzyNie każdy narciarz może dysponować tak długim urlopem, aby pojechać w ulubione góry, nie licząc się zupełnie z odległością od miejsca zamieszkania. Na przykład, żeby przebyć trasę z Poznania do Zakopanego, trzeba cały dzień spędzić za kierownicą albo całą noc w pociągu. Dokąd jedziemy?Tymczasem w sytuacji, gdy mamy do wykorzystania tylko przedłużony nieznacznie weekend - najłepiej wysłuchać prognozy pogody, a potem wziąć mapę, linijkę i sprawdzić, gdzie jest najbliżej. Tak więc z Poznania do Zakopanego mamy w linii prostej 20 cm, do Korbielowa 17 cm, do Szczyrku 16,5 cm, ale do Karpacza już tylko 9,5 cm (według mapy fizycznej, która wisi u mnie w kuchni). Wniosek jest jednoznaczny - tym razem trzeba jechać w Karkonosze!Karpacz i okolice Bardzo dogodną bazą wypadową dla narciarzy jest Karpacz. Na terenie samego miasta znajduje się kilka pólek narciarskich, a w pobliżu przystanku PKS "Biały Jar" dolna stacja wyciągu krzesełkowego na Kopę (1350 m). Jeżeli zależy nam, aby jak najwięcej czasu spędzić w górach, możemy z Kopy zjechać do Strzechy Akademickiej - najobszerniejszego schroniska w polskich Karkonoszach (uwaga przy zjeździe na oznaczenia informujące o zagrożeniu lawinowym w okolicy Białego Jaru - największa lawina, która zeszła tutaj w marcu 1968 roku spowodowała śmierć 19 turystów). Strzecha Akademicka zimą ma przede wszystkim tę zaletę, że tuż obok znajduje się początek nartostrady "Złotówka". Bezpośrednio po wyjściu ze schroniska można przypiąć narty i poszusować w dół.Mniejszym, ale znacznie bardziej nastrojowym schroniskiem jest Samotnia, położona nieopodal nad Małym Stawem. Szczególnie ujmujący jest widok tego niewielkiego, drewnianego domku z charakterystyczną wieżyczką o zmroku, gdy łagodnie oświetlony, przysypany śniegiem zdaje się być czymś wręcz nierealnym. Na sztucznym śnieguKiedy przyjechałam w Karkonosze na przełomie roku 2000 i 2001 okazało się jednak, że pobyt w Samotni albo w Strzesze Akademickiej mijałby się z celem. Nartostrady, niestety nie były przejezdne - spod cienkiej pokrywy śniegu wystawały kamienie i korzenie. Na szczęście w okolicach Karpacza znajdują się stoki sztucznie na- śnieżane, a warunki na nich - przy ujemnej temperaturze powietrza - są zupełnie przyzwoite.Sylwestrowe cenyNieprzyzwoite natomiast okazały się ceny noclegów w Karpaczu - na ogół doliczana była przymusowa konsumpcja (a sądząc po wysokości cen musiała być obfita) oraz ...bal sylwestrowy. Szczęśliwie w Informacji Turystycznej podano numer telefonu do schroniska młodzieżowego w pobliskim Bukowcu, gdzie były jeszcze miejsca.W BukowcuSchroniska młodzieżowe - niegdyś bardzo liczne - obecnie znikają z mapy Polski. Problemy związane z utrzymaniem powodują, że najczęściej udaje się przetrwać tylko tym sezonowym, ulokowanym w szkołach. Tymczasem w Bukowcu stylowy budynek szkolny został w 1975 roku przekazany całorocznemu schronisku Skalnik. Po przeprowadzonych remontach warunki są bardzo dobre - dywaniki, ozdobne firanki, kwiaty w oknach - panuje domowa atmosfera. Sam Bukowiec cechuje malownicze położenie w niewielkiej kotlinie. Na okolicznych wzgórzach wznoszą się romantyczne, sztuczne ruiny opactwa, belwederu i wieży widokowej. We wsi zobaczyć można m.in. zabytkowe kościoły, klasy- cystyczny pałac z połowy XIX w. z rozległym parkiem angielskim oraz ciekawą XVI II-wieczną karczmą.Na łatwym stokuWracamy jednak na stok (a raczej dojeżdżamy z Bukowca ok. 9 km). Stosunkowo niedawno obok wyciągu krzesełkowego na Kopę został otwarty nowy, krótszy wyciąg "Liczykrupa" z dwuosobowymi krzesełkami. Jeżeli na trasie zjazdowej z Kopy brakuje śniegu, z pewnością można go znaleźć na dolnym naśnieżanym odcinku obsługiwanym przez "Liczykrupę". Trasa jest łatwa i nie powinna nastręczać problemów nawet mniej wprawnym narciarzom.Dziwna modaI jeszcze o pewnych dziwnych trendach w modzie narciarskiej. Ostatnio obserwuję na stoku coraz więcej osobliwych nakryć głowy. W kolejce do wyciągu stał za mną niedźwiedź. Spotkałam ponadto dwa łosie z kolorowymi rogami, czerwo- noarmistkę w białej futrzanej czapie z czerwoną gwiazdą oraz rogatego diabła, który - jak przystało na stworzenie upadłe - przeważnie pełzał po stoku, mając wyraźne problemy z zachowaniem postawy pionowej.KRYSTYNA MATUSZEWSKA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |