Bieszczadzka parafia sw. Maksymiliana Kolbego w WołkowyiBieszczady to miejsce, w którym w niezwykły sposób współgrają przeżycia estetyczne i duchowe. Zapraszamy tutaj, aby w pięknie przyrody doświadczyć bliskości Boga. Bieszczady to uroczy zakątek Polski południowo-wschodniej. Wśród dzikiej i nie ujarzmionej jeszcze przyrody, pośród malowniczych wzgórz i dolin porośniętych lasami, nad Zalewem Solińskim, spotkać można wiele mniejszych lub większych kościółków - perełek architektury sakralnej. Niektóre wznoszą się dumnie nad okolicą, inne skromnie przytulone do opiekuńczego pagórka lub malowniczo wkomponowane w bieszczadzką przyrodę przyciągają wzrok zaciekawionego wędrowca i ciepło zapraszają do wnętrza. Kilka takich świątyń obejmuje parafia Wołkowyja, której historia jest długa i burzliwa.Okręt na horyzonciePoczątki parafii sięgają I połowy XVIII w. Pierwszy kościół wybudowano z kamienia w stylu barokowym. Przetrwał on wojenne burze i zawieruchy. Nie oparł się jednak brutalnej rzeczywistości okresu PRL-u. Po wybudowaniu zapory wodnej w Solinie został z 3 na 4 października 1967 r. brutalnie zburzony.Tragiczne losy były udziałem również proboszczów parafii w Wołkowyi. Ich życiorysy zostały wplecione zarówno w historię obozów koncentracyjnych (ks. Jan Siuzdak, za pomoc udzielaną żołnierzom przedostającym się przez Węgry do armii na Zachodzie, wywieziony został do Oświęcimia, a później stracony w Dachau; obecnie rozpoczęły się starania o jego beatyfikację), jak i partyzanckich walk z bandami UPA. Jednak nie tylko wojna była dla tutejszych kapłanów okresem cierpień, trudów, wyrzeczeń i walk. Również po jej zakończeniu, dla tych, którzy obejmowali probostwo w parafii Wołkowyja, był to okres wielkich zmagań z niezwykle trudną rzeczywistością, obfitującą w liczne niewygody, utrudnienia, nakazy i zakazy ze strony ówczesnych władz. Kilka lat trwały te zmagania. Dopiero w latach siedemdziesiątych otrzymano pozwolenie na budowę kościoła. Powstał on według harmonizującego z nadsolińskim pejzażem oryginalnego projektu w kształcie żaglówki oraz dzięki ofiarności i wielkiemu zaangażowaniu tutejszych parafian. Patronem kościoła został obrany męczennik II wojny światowej - św. Maksymilian Kolbe. Nad kościółkiem, niczym maszt nad okrętem, góruje dzwonnica. To ona pierwsza wyłania się z otoczenia, po czym powoli jak okręt zza horyzontu ukazuje nam się cała świątynia. Przyjaźnie spogląda na przybysza i serdecznie zaprasza. Jej oryginalne, nietypowe wnętrze przyciąga uwagę, ciekawi, ale równocześnie sprzyja skupieniu, a wrażenia i odczucia, jakie wywołuje, sprawiają, że zawsze, kiedy jesteśmy w okolicy, mamy ochotę wstąpić tu choć na chwilę. Sześć kościołówParafia Wołkowyja liczy 1400 mieszkańców w ośmiu wioskach. Należą do niej kościoły filialne w miejscowościach:
Parafia rzymskokatolicka pw. św. Maksymiliana M. Kolbego ul. Kościelna 6,38-613 Wołkowyja Rycerz Niepokalanej nr 591
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |