Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
O acedii - Ewagriusz z Pontu

13 Acedia jest osłabieniem duszy,
a osłabienie duszy nie ma w sobie nic zgodnego z naturą
ani ze swej istoty nie staje przeciwko pokusom.
Czym bowiem jest pokarm dla zdrowego ciała,
tym jest pokusa dla dzielnej duszy.
Wiatr północny uodparnia latorośle,
a pokusy wzmacniają wytrzymałość duszy.
Obłok bezwodny jest przez wiatr pędzony,
a umysł, który nie ma wytrwałości - przez ducha acedii.
Wiosenna rosa zwiększa plon ziemi,
a słowo duchowe wywyższa stan duszy.
Duch acedii wypędza mnicha z jego celi,
kto zaś posiadł wytrwałość, zawsze przebywa w spokoju.
Opanowany przez acedię wymawia się odwiedzinami chorych,
w istocie jednak uskutecznia własny cel.
Mnich opanowany przez acedię jest skory do posługi,
lecz korzyść własną uważa za przykazanie.
Delikatną roślinę zgiął lekki podmuch,
a pomysł odejścia [z celi] pochwycił ogarniętego przez acedię.
Drzewem mocno stojącym nie zachwiała siła wiatrów,
a niezachwianej duszy nie ugięła acedia. 
Mnich włóczęga [jest] pustynnym krzakiem,
trochę pobył w spokoju i znów go niesie mimo woli.
Przesadzona roślina nie przynosi owocu,
a włóczący się mnich nie wyda owocu cnoty.
Chory nie zadowoli się jednym pokarmem,
a mnich poddany acedii - jednym dziełem.
Lubieżnemu [mężowi] nie wystarczy jedna kobieta,
a mnichowi opanowanemu przez acedię nie wystarczy 
jedna cela.
14 Wzrok uległego acedii tkwi ciągle w oknie,
a jego umysł wyobraża sobie odwiedzających.
Zaskrzypiały drzwi - ów wyskoczył, 
usłyszał głos - wychylił się przez okno
i nie odejdzie stąd, aż siedząc, zdrętwieje. 
Opanowany przez acedię przy czytaniu wciąż ziewa 
i łatwo wpada w senność. 
Pociera oczy i przeciąga się,
to znów odwracając oczy od księgi, spogląda na ścianę, 
znowu obraca się i czyta nieco, 
i kartkując - bada dokładnie końcówki wypowiedzi. 
Liczy kartki i ustala liczbę rozdziałów, 
gani pismo i zdobienie. 
Wreszcie zamyka księgę, kładzie pod głowę 
i wpada w sen niezbyt głęboki, 
ponieważ głód w końcu budzi jego duszę 
i ulega ona swoim własnym troskom. 
Opanowany przez acedię mnich jest nieskory do modlitwy 
i nie wypowie nigdy jej słów. 
Jak bowiem chory nie dźwiga wielkich ciężarów, 
tak i uległy acedii nie będzie spełniał gorliwie Bożego dzieła. 
Pierwszy bowiem utracił siłę fizyczną, 
drugi zaś jest pozbawiony mocy duszy. 
Acedię leczy wytrwałość 
i czynienie wszystkiego z wielkim staraniem i bojaźnią Bożą. 
Wyznacz sobie miarę w każdym dziele 
i wcześniej nie odstępuj, póki jej nie wypełnisz.
I módl się uważnie i żarliwie, 
a duch acedii ucieknie od ciebie.



Ewagriusz z Pontu, Pisma ascetyczne - tom 1, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej