Dlaczego w zakonach jest ścisła reguła milczenia?(...) Przeczytałam niedawno autobiografię Tomasza Mertona "Siedmiopiętrową górę" i "Znak Jonasza". Jestem zachwycona życiem tego człowieka! Podoba mi się jego opis klasztornej egzystencji. Nie rozumiem jednak tak ścisłej reguły milczenia. Przecież to Pan Bóg obdarzył nas zdolnością mowy. Dlaczego więc w zakonach ludzie się jej wyrzekają? AgataBłogosławione milczenieDroga Agato!Czytasz świetne książki! Bardzo mnie to cieszy, bo mam wrażenie, iż obecnie młodzi ludzie prawie w ogóle nie czytają literatury. Najwyżej ogłoszenia lub reklamy. Młodzież, którą uczę w szkole, ma problemy nieraz z przeczytaniem najłatwiejszych nawet tekstów. No, ale przecież nie o czytaniu mam pisać. W większości zakonów kontemplacyjnych obowiązuje zwyczaj całkowitego lub częściowego milczenia. Dlaczego tak? Słowa Pisma Świętego wzywają nas do słuchania. "Słuchaj Izraelu!" Tak rozpoczyna się najważniejsza modlitwa Starego Testamentu. Jezus nauczał tych, którzy słuchali Jego słów. "Wiara rodzi się ze słyszenia". "Posłuchaj synu pouczeń mistrza i nastaw ucho serca twojego". Tymi słowami rozpoczął swoją "Regułę" św. Benedykt, ojciec zachodniego monastycyzmu. Aby słuchać i usłyszeć, trzeba najpierw zamilknąć. "Ojciec wypowiedział jedno Słowo; Słowo to jest Jego Synem, a On wypowiedział je na zawsze w nie kończącej się ciszy; i w ciszy właśnie dusza powinna je słyszeć" (św. Jan od Krzyża). Wszystkie wielkie tradycje religijne, nie tylko chrześcijaństwo, podkreślają olbrzymią wartość i znaczenie milczenia. Jest ono znakiem duchowego rozwoju i mądrości. "Ten, kto wie, nie mówi. Ten, kto mówi, nie wie" (Lao-tsy). Milczały i milczą niezliczone rzesze pobożnych buddystów, muzułmanów, taoistów - pustelników, mnichów, kontemplatorów poszukujących Boga. On bowiem przemawia w ciszy. Dla nas, chrześcijan, milczenie jest otwarciem swego serca, swego życia na działanie Bożego Słowa - Jezusa Chrystusa. "Będę siedział, będę milczał i słuchał tego, co Pan Bóg mówi we mnie" (Mistrz Eckhart). Wiek XX jest niewątpliwie wiekiem hałasu. Otacza on nas bezustannie. Wszelkie środki współczesnej techniki zostały rzucone do walki z ciszą. Poprzez radio i telewizję prefabrykowany zgiełk ciągle dociera do naszych uszu. Nie tylko do nich. Przenika do naszego umysłu, wypełniając go prawdziwą wieżą Babel rozrywek- bieżącymi informacjami, luźnymi porcjami informacji, rykiem muzyki, reklamą. Ta przenoszona jest od uszu przez dziedzinę fantazji, poznania i uczucia, do centralnego rdzenia życzeń i pragnień ego. Efekt jest opłakany - reklama wzmaga pragnienie i pożądanie, a więc siły, które są zasadniczą przyczyną cierpienia i złych uczynków oraz największą przeszkodą między człowiekiem i Bogiem (por. Jk 4,1-4). Dlatego właśnie mnisi podejmują ofiarę milczenia. Dla nich najważniejsze jest szukanie Boga. Znajdują Go w cichym, uwolnionym od hałasu, sercu. Nie tylko sami siebie zbliżają do Chrystusa, lecz są też świadectwem dla całego świata. Cisza, którą oferują klasztory, przyciąga coraz więcej ludzi. Znużeni hałasem, nieprzerwaną indoktrynacją i reklamą za murami klasztorów szukają uspokojenia, źródła siły, doświadczenia wewnętrznego pokoju i spotkania z Bogiem. Może nie jest to jeszcze zbyt popularne w Polsce; dopiero zachłysnęliśmy się cywilizacją konsumpcyjną, nie nastąpił przesyt. Natomiast w krajach Europy Zachodniej i w USA takie poszukiwanie ciszy staje się coraz bardziej zauważalne. Zachęcam Cię do pewnego eksperymentu. Spróbuj wyłączyć na jeden dzień radio, telewizor, ograniczyć do minimum rozmowy. Na pewno na początku poczujesz się głupio, ale i też doświadczysz osobiście tych wartości, które niesie z sobą milczenie. Ks. JAN
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |