Czy samobójstwo jest zawsze grzechem, a jeżeli jest popełnione z miłości względem Boga?Wierzę w Boga, gorzej u mnie z zaufaniem i poddaniem się woli Bożej. Chodzi mi o sprawę śmierci i cierpienia fizycznego, jak i duchowego. Wielu ludzi boi się śmierci. A ja pragnę umrzeć, chcę zrezygnować z życia ziemskiego i ofiarować je Bogu. Czy samobójstwo jest zawsze grzechem, a jeżeli jest popełnione z miłości względem Boga? Czy Bóg zsyła cierpienia tylko dlatego, że nie mam ufności, a może za grzechy młodości? Honorata
Ofiara ze śmierci czy ofiara z życia?Droga Honorato!Dziękuję za list, przyznam się, że poczułem się nim nieco wstrząśnięty. Bo z jednej strony próbuję współodczuwać z Tobą i wyobrazić sobie cierpienia, które Cię dotykają. Z drugiej strony jednak straszliwie trudno mi zaakceptować taką wypowiedź i ofertę samobójczej ofiary z życia. Mnie się to jednoznacznie kojarzy z pogaństwem, gdzie okrutni, stworzeni na obraz i podobieństwo człowieka, bogowie byli honorowani ofiarami z ludzi. Poza tym mam wrażenie, że pomyliłaś tu pojęcia. W Twoim wypadku samobójstwo byłoby nie ofiarą z życia, lecz ze śmierci. A to kolosalna różnica. Umrzeć jest łatwo, o wiele trudniej żyć. Wybacz też ostre słowa, lecz samobójstwo, choćby nie wiem jak przybrane w ideologię, jest zawsze swego rodzaju tchórzostwem, ucieczką przed pełnią życia. Wiem, że różnie w nim bywa, czasami człowiek wargi z bólu gryzie. Bycie chrześcijaninem wymaga bohaterstwa. Popełniasz jeszcze jeden błąd w rozumowaniu sądząc, że Twoje cierpienie jest wynikiem Twoich grzechów czy braków. Rozliczanie naszych czynów Pan Bóg zostawia sobie na później. Wszelkiego rodzaju doświadczenia są raczej znakiem troski Boga o nasz rozwój. Stawiając nam trudne zadania i przeszkody, Pan Bóg zaprasza nas do głębszego życia duchowego, do uczenia się zaufania. "Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości" (Hbr 12,11). Zdaję sobie sprawę, jak przykra może być świadomość niezbyt wesołego i pięknego życia. Pozwól, zacytuję przepiękne słowa piosenki: "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy, ważne jest kilka tych chwil, na które czekamy". Potknięcia i problemy młodości nie muszą dyskryminować całej naszej dorosłości. Zacznij dostrzegać szanse, które Ci Pan Bóg daje. Ciesz się każdą dobrą i przyjemną chwilą - ciepłem słońca, śpiewem ptaka, pięknem przyrody, dobrocią ludzi. Zacznij tego szukać i to dostrzegać. Niechże Twoją ofiarą dla Chrystusa stanie się piękne i dobre życie. Tylko patrzącym z boku wydaje się, że inni mają mniej problemów i mniej cierpienia. Jest Wielki Post - czas szczególnego naśladowania Jezusa niosącego krzyż. Modlę się w Twojej intencji, byś dzięki głębokiemu przeżyciu tego czasu umiała zaakceptować swój krzyż i cieszyła się chwałą Zmartwychwstałego. Ks. JAN
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |