|
|
Cztery słowa na wakacje
O miesiącach wakacyjnych mówimy ze szczególnym akcentem serca. Są one darem Tego, który po stwórczym trudzie odpoczął (Rdz 2,2), nie przestając nieustannie towarzyszyć swojemu ludowi. Nie dziw przeto, że czas wakacyjny łączy się z wędrówką. Wędrowanie należy do istotnych potrzeb człowieka. Wędrując człowiek włącza się w przedziwny rytm natury odradzającej się, natury będącej "w ruchu" i w ten sposób homo sapiens - korona stworzenia znajduje równowagę w akcji, w działaniu przemyślanym, inteligentnym, angażującym ciało i ducha.
Wędrowanie, jako potrzeba witalna, znajduje dodatkowy, jeszcze mocniejszy fundament w sakramencie chrztu, w którym wierzący wyposażony jest w żywą nadzieję, ukazującą Cel - Całość - Spełnienie się człowieka, całego jego życia. W sakramencie nowego życia tkwi naturalny wymóg szukania bliskości z Odwiecznym Panem naszych dziejów. Wędrowanie jest zawsze "do", "ku", jest poszukiwaniem Ostatecznej Harmonii i harmonii w sobie tu i teraz. Czy to dziwne, że należących do wspólnoty chrześcijan określano jako: "ludzi drogi" (Dz 9,2), "uważający się za gości i pielgrzymów na tej ziemi" (Hbr 11,13).
Działający we Francji ogólnonarodowy związek odpowiedzialnych za pielgrzymki w poszczególnych diecezjach, uzmysławia, że pielgrzymkę można wyrazić w czterech słowach:
- WYRUSZYĆ - podjąć decyzję. Wielkie słowo: "wyruszyć" przywołuje postać ojca wiary, Abrahama z Księgi Rodzaju (12,1): "Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę". Wyjść do nowych miejsc, nowych ludzi, nowych nieboskłonów, otworzyć się na nieznane, nienazwane, dotąd przeze mnie nie odkryte, do tego, co mnie przerasta, co jest większe ode mnie... Wyruszyć, to także opuścić, pozostawić to, co w rzeczywistości nieistotne, choć subiektywnie niezbędne. Opuścić to, co jest we mnie podzielone, skrzywione we własnym sercu i w kontaktach z innymi, by iść ku jedności i harmonii.
- IŚĆ DALEJ - to drugie słowo; iść, mimo zmęczenia, "nie swoich dni". Wędrowanie można porównać do wstępowania po schodach. Powiedział ktoś, że "stopień - to profesor cierpliwości i energii". Jeśli nie idzie się aż do końca, niepotrzebnie by było zaczynać. Zatrzymywać się w połowie drogi, by zawracać, to zmarnowanie całego wysiłku. Moja przyszłość znajduje się "u góry". A "po drodze" - ileż możliwości zadziwienia tym, czego dotknął Bóg stwarzając świat. Idąc można odkrywać zasadniczy wymiar - czerwoną wstęgę transcendencji, świętość kosmosu, człowieka. Poprzez przyjęcie natury ludzkiej Pan najmocniej dotknął człowieka, dlatego Homo homini sanctus - człowiek człowiekowi święty. Przez kontakt z innymi można uzupełnić siebie...
- POZOSTAĆ, ZAMIESZKAĆ - kolejne słowo pielgrzyma. Słowo nawiązuje do Ewangelii św. Jana, można powiedzieć do ulubionego wyrażenia umiłowanego ucznia Jezusa. Kiedy uczniowie zobaczyli, gdzie Chrystus mieszka, pozostali u Niego (J 1,39). Jakież to musiały być chwile, skoro św. Jan odnotował nawet godzinę spotkania: "[...] Było to około godziny dziesiątej". "Pozostawać" - to znaczy "wejść przez "Bramę Chwały"", Portico de la Gloria (Santiago de Compostella) i trwać w odkrywanej bliskości, w słuchaniu. Jeden z kronikarzy wieków średnich w odniesieniu do słuchania słowa Bożego użył wyrażenia: admirabilis auditus - wspaniałe, cudowne słuchanie. Pozostawać w milczeniu przed obecnością Zmartwychwstałego Chrystusa w Tabernakulum! Katechizm Kościoła Katolickiego natomiast zauważył: "Pielgrzymki przypominają naszą wędrówkę na ziemi ku niebu. Tradycyjnie już są one czasćm intensywnej odnowy modlitwy. Dla pielgrzymów poszukujących właściwych im żywych źródeł modlitwy sanktuaria są wyjątkowymi miejscami przeżywania "jako Kościół" form modlitwy chrześcijańskiej" (nr 2691).
- POWRÓT - to ostatnie słowo. Zarówno ono, jak i poprzednie, sprawiają, że turystyka stoi bardzo blisko pielgrzymki, że turysta może stać się pielgrzymem. Ubogacenie nowymi widokami, kontaktami z ludźmi, przyrodą, "modlitwą nóg", zasłuchaniem w słowie Bożym, wzmocnienie Pokarmem Eucharystycznym - to wszystko sprawia, że mogę podjąć na nowo stare obowiązki, ale inaczej, bardziej twórczo i odpowiedzialnie. Powrócić, by coraz głębiej rozumieć, że pielgrzymowanie jest specyficzną postawą życiową człowieka, a szczególnie chrześcijanina, który przyjął sakramenty chrztu i bierzmowania, nazywane słusznie sakramentami pielgrzymowania...
Nie możemy zapominać, że wędrowanie, które układa się w rytm "czterech słów", jest doświadczeniem Kościoła jako społeczności komunijnej, wspierającej się, wspólnoty w drodze do Ojca, prowadzonej Duchem Pielgrzymowania - Duchem Świętym, który przenika Kościół i go prowadzi.
ks. B. Nadolski Tchr
|
|