Przed nami jeszcze wiele miesięcy Roku Jubileuszowego, który daje wiele okazji odpustuPrzed nami jeszcze wiele miesięcy Roku Jubileuszowego, który daje wiele okazji odpustu. Skorzystajmy z tego zawczasu. Nie czekajmy na niby lepsze okazje.Najtrudniejszy warunekStarsza kobieta, oparta o piec, spokojnie opowiadała o swoim długim życiu. Dzieci miała kilkoro. Z dumą podkreślała, iż każde z nich zostało ochrzczone, były u komunii i bierzmowania. Teraz są już dorosłe. Jednym życie się udało, innym nie. Kobieta miała dwóch mężów. Z jednym z nich, ojcem dzieci, przeżyła prawie całe życie bez ślubu kościelnego, co nie stanowiło dla niej problemu. Teraz jest wdową, szczęśliwą, otoczoną wnukami.Słuchając tych zwierzeń, z minuty na minutę byłem coraz bardziej poirytowany i... zgorszony. Księdza, który jest kapłanem kilkanaście lat, bardzo trudno zgorszyć - w konfesjonale można usłyszeć wszystkie grzechy świata. Tym razem byłem jednak zgorszony, ponieważ starsza pani nie widziała żadnego problemu w tym, że więcej niż połowę życia przeżyła w grzechach ciężkich i bez żadnych sakramentów. A przeszkody kanonicznej do ślubu kościelnego nie miała. Ot, nie wiedziała, czy ten z którym miała dzieci, będzie ostatecznie jej prawdziwym mężem... Podjęta rozmowa nie odnosiła pożądanego skutku. Sumienie tej kobiety wydawało się być bez żadnych wyrzutów, beztroskie. Zachęta do gorliwej modlitwy i częstego przyjmowania Komunii św. została przyjęta z obojętnością.
Przeżywamy Rok Jubileuszowy. Jego wielkim dobrodziejstwem są odpusty. Kto z nich korzysta - można nawet codziennie - otrzymuje darowanie kary za grzechy. By zaś tak się stało, trzeba spełnić warunki odpustu. Najtrudniejszy jest ten: brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu! Grzechy popełniane często tworzą przyzwyczajenie. Spowiedź sporadyczna i powierzchowna, znieczula sumienie. Także osłabia wiarę. A więc, by uzyskać odpust, trzeba mieć wiarę i wrażliwe, czyste sumienie. O innych warunkach nie piszę, ponieważ ich spełnienie jest łatwe. Brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu - to nie może być tylko chwila egzaltowanej modlitwy, ale akt woli, wiary i miłości, iż nie widzimy żadnego upodobania, żadnego dobra w grzechach. Odpust jest dla wszystkich ludzi, szczególnie zaś dla tych, którzy wiele i długo grzeszyli. Starsza pani, która opowiedziała mi kawałek swojego żywota (grzesznego) powinna pierwsza skorzystać z odpustu. Czy to uczyni? Nie wiem. Będąc u niej, byłem zgorszony, ponieważ nie czułem, ani nie słyszałem niczego, co byłoby żalem za grzechy, zawstydzeniem. A przecież było i jest za co żałować. Kościół nie zmienia swojej nauki, w tym co dotyczy Bożych Przykazań. To co było grzechem pół wieku temu, jest i teraz. Można się pocieszać nieświadomością, ograniczeniem umysłowym, sytuacją miejsca lub czasu, różnymi warunkami... to wszystko jednak może zmniejszać winę, ale jej nie znosi. Przed nami jeszcze wiele miesięcy Roku Jubileuszowego, który daje wiele okazji odpustu. Skorzystajmy z tego zawczasu. Nie czekajmy na niby lepsze okazje. Owszem wspomniany przeze mnie najtrudniejszy warunek jest do osiągnięcia, choć niektórzy z nas muszą tygodniami czy miesiącami do niego dojrzewać. Inni długimi latami. Każdy dzień niech będzie jednak postępem w drodze do tronu łaski! Ks. WOJCIECH
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |