Zmarnowana łaskaBywają problemy, których sprawcami są inni ludzie. Są też i takie sprawy, za którymi stoi tajemnica dopustu Bożego, bądź Opatrzności Bożej. Są wreszcie takie trudności, co do których człowiek winę musi znajdować w sobie samym.Otrzymałem list z zagranicy, w którym była kartka z pozdrowieniami. Na niej wiersz - modlitwa, która bardzo mi się spodobała. Jest ona tłumaczeniem z języka niemieckiego napisu, który widnieje na ścianie korytarza pewnego zakładu pracy.
Oto wstaję do pracy, Jednym z największych problemów Polski jest bezrobocie. Jego skutki dotykają nie tylko życia ekonomicznego, także społecznego, rodzinnego i moralnego. Są regiony w kraju, gdzie ten problem obejmuje nawet połowę ludności zamieszkującej dany teren. Niekiedy jest to stan, z którego wyjść bardzo trudno. Ludzi małej wiary ogarnia wówczas rozpacz. Wielu żyje w stanie zniechęcenia, apatii. Nie ma dokąd wyjechać, by znaleźć pracę i mieszkanie, choćby - jak to dawniej bywało - w hotelu robotniczym. Poza Polską też trudno o pracę, tym bardziej bez znajomości języka. Odwiedzając znajomego w jednym z zakładów pracy zauważyłem, iż często zmieniają się tam sekretarki. Na ogół były nimi dziewczyny mające niewiele ponad 20 lat. Przyczyna ich zwolnienia była zawsze taka sama: nie wywiązywanie się z powierzonych obowiązków. Zasada pracodawcy była bowiem jedna: pracę trzeba wykonać solidnie i na czas, reszta była mniej ważna. Jedna z nich po zwolnieniu znalazła pracę, ale finansowo mniej korzystną. Innym się na razie nie udało. Wydaje mi się, że zwolnione sekretarki zmarnowały łaskę pracy. Czy jednak one same pojmowały swoją sytuację w takich kategoriach? Bywają problemy, których sprawcami są inni ludzie. Są też i takie sprawy, za którymi stoi tajemnica dopustu Boże go, bądź Opatrzności Bożej. Są wreszcie takie trudności, co do których człowiek winę musi znajdować w sobie samym. W niektórych częściach kraju spotyka się duże bezrobocie. Jest ono m.in. skutkiem przemian ekonomiczno-go- spodarczych. Stanowi to trudny problem. Ale istnieje też bezrobocie, które jest owocem ludzkiej niesolidności, braku zaangażowania, nieodpowiedzialności. Tym, którzy cieszą się łaską pracy polecam do codziennego odmawiania modlitwę zacytowaną na początku tego felietonu. Szczęść Boże! Ks. WOJCIECH
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |