Głosić wiarę "Jak rybacy, a nie jak filozofowie"W V wieku, po soborze chalcedońskim cesarz Leon I (odpowiedzialny jak to było w zwyczaju za dzieło soboru) urządził wśród biskupów coś w rodzaju ankiety. Pytał w niej, co sądzą o orzeczeniach soboru. Trzydzieści cztery odpowiedzi podpisało wówczas blisko trzystu biskupów. Jeden z nich przekazał odczucia wielu, mówiąc, że im, biskupom, chodzi o to, aby głosić wiarę "Jak rybacy, a nie jak filozofowie". Intuicję tę można by odnieść tym bardziej do wypowiedzi Kościoła o Trójcy Świętej, do sformułowania dogmatu o Trójjedynym Bogu. Tradycyjna formuła, której nauczył się przeciętny chrześcijanin: "Jeden Bóg w Trzech Osobach" (łac. Unus Deus Trinitas) nie brzmi jak prosta odpowiedź na pytanie prostych ludzi; określenia jedna "natura ", "istota", "substancja", trzy "osoby", "hypostazy" w niczym nie przypominają myślenia rybaków...Nasz Katechizm przyznaje, że "dla sformułowania dogmatu Trójcy Świętej Kościół musiał rozwinąć własną terminologię za pomocą pojęć filozoficznych" (KKK 251). Pierwsze wieki chrześcijaństwa miały bowiem bardzo trudne zadanie - wpisać dogmat o Bogu w Trójcy w język ówczesnej filozofii i kultury (zwłaszcza greckiej). Ówczesne orzeczenia kościelne musiały pojęciowo wyjaśnić prawdy wiary chrześcijańskiej, by ustrzec je przed wieloma błędnymi tendencjami, często przechodzącymi w herezje. Wśród herezji tych wystarczy wymienić adopcjonizm (Jezus jest zwykłym człowiekiem, którego Ojciec "adoptował" - ten heretycki, nienowy pomysł znalazł się w scenariuszu filmu "Ostatnie kuszenie Chrystusa"), sabelianizm albo modalizm (jeden jedyny Bóg w jednej jedynej osobie przejawia się trojako) czy arianizm (prawdziwym Bogiem jest tylko Ojciec, Syn jest stworzony, więc nie jest równy Ojcu). Naprawdę niełatwe było wyjaśnienie relacji pomiędzy Bogiem Starego Testamentu a Jezusem oraz pomiędzy Duchem, Synem i Ojcem. W ustaleniu dogmatu szczególną rolę miało pojęcie "osoba" jako treściowo różne od "natury" (istoty). Nie weszło ono w chrześcijaństwo bez oporów. Święty Augustyn, gdy zaczął używać formuły "Trzy Osoby", bał się, że przywodzi ona na myśl trzy odrębne jednostki. Zastrzegał więc, że robi to nie po to, aby wyrazić, czym są Trzej w Bogu, ale raczej po to, by uniknąć całkowitego milczenia". Wprawdzie do dzisiaj filozofowie borykająsię z definicją "osoby", ale w wiekach minionych zadowalała ich odpowiedź, którą w tradycji średniowiecznej dałBoecjusz: osoba jest jednostkową substancją rozumnej natury. Naturą (istotą) jest to, przez co owa jednostka, czyli konkretny byt jest tym, kim jest. Ojcowie Kościoła mówili więc o Bogu jako o "Trzech Osobach", które współistnieją w jednej i tej samej Boskiej naturze. Jak pisał niemiecki teolog Karl Rahner - "Nauka o Trójcy Świętej nie jest jakąś wyrafinowaną teologiczną rozrywką umysłową ale raczej wypowiedzią której w żaden sposób nie da się ominąć". Tajemnica Trójcy Świętej jest tajemnicą naszego zbawienia. Bóg objawił się człowiekowi w Trzech Osobach nie po to, aby zaciekawić nasz umysł, nie po to, aby człowiek "wiedział" o tym, lecz dlatego, że chciał człowieka zbawić. Przez to, że Bóg posłał Syna, który odkupił świat, poznajemy że Bóg to Ojciec i Syn; po tym, że Syn zesłał Ducha Świętego, by wzbudzał w nas wiarę, nadzieję i miłość, poznajemy, że Bóg to Ojciec, Syn i Duch Święty. Wiara w Trójcę Świętą nie jest więc religijną spekulacją. Jest wiarą w nasze zbawienie przez Jezusa Chrystusa, w nasze przybrane synostwo w stosunku do Boga Ojca i w nasze uświęcenie przez Ducha Świętego, który w nas zamieszkuje. Możemy więc wyznać: "Chwała Ci, równa w godności Trójco, jedyny Boże, przed wszystkimi wiekami, i teraz, i na wieki" (z nieszporów na uroczystość Trójcy Przenajświętszej). LIDIA CIECIERSKA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |