Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Prześladowani i zapomniani

     Co trzy minuty na świecie ginie ktoś z powodu swojej wiary w Chrystusa - podaje najnowszy raport przygotowany przez organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

     Uzbrojone grupy przychodzą w miejsca, gdzie żyją chrześcijanie i zabijają wszystkich, których spotykają na swej drodze. Są to morderstwa dokonywane z zimną krwią w biały dzień, w obecności wielu świadków, jak gdyby grupy te chciały pokazać, że działają bezkarnie i że tak naprawdę to one mają władzę nad miastem - relacjonuje ks. Philip Najim, przedstawiciel Kościoła chaldejskiego z Iraku, którego świadectwo znajduje się w raporcie.

     Biskup Kirkuku Louis Sako, który niedawno przebywał w Polsce, stwierdza wprost: "Jesteśmy celem kampanii przemocy i likwidacji, która ma polityczne cele". W Iraku miejscem większości ataków na chrześcijan jest Mosul. Ze 100 tys. chrześcijan, którzy żyli tu przed laty, pozostało zaledwie 5 tys.

     Raport przytacza wiele faktów prześladowań wyznawców Chrystusa w 40 państwach świata, przede wszystkim w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Szacuje się, że krwawo i brutalnie prześladowanych jest dziś w świecie 200 min chrześcijan. Rocznie ginie za wiarę 170 tys. chrześcijan.

     Zdaniem autorów dokumentu, istnieje obecnie pięć źródeł krwawych prześladowań: wojujący islam, radykalny hinduizm, radykalny buddyzm, komunistyczne reżimy totalitarne i reżimy autorytarne. Oddzielnym problemem, nie uwzględnionym w tej klasyfikacji, jest ludobójstwo dokonywane w krajach owładniętych konfliktami wojennymi.

     OD ISLAMU DO KOMUNIZMU

     Raport wymienia państwa, w których chrześcijanie prześladowani są przez wojujący islam: Arabię Saudyjską, Afganistan, Algierię, Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Etiopię, Indonezję, Irak, Iran, Jemen, Liban, Malediwy, Malezję, Maroko, Nigerię, Pakistan, Somalię, Sudan, Turcję, Autonomię Palestyńską i Izrael. W większości z tych państw wolność religijna faktycznie nie istnieje, a prawo, dowolnie interpretowane, dostosowane jest do zasad szariatu. Realizuje się zasadę zdefiniowaną niedawno przez algierskiego ministra ds. wyznań Bouabdellaha Ghlammallaha: "Islam i naród to jedno i to samo". Za oszczerstwo wobec islamu - a oskarżenie to często jest bezpodstawnie stosowane wobec chrześcijan - lub konwersję na chrześcijaństwo grozi kara śmierci. Nie wolno prowadzić ewangelizacji wśród obywateli większości tych państw. Szczególna sytuacja jest w Arabii Saudyjskiej, gdzie liczba katolików, niemal wyłącznie obcokrajowców, sięga 1,25 min. Do dziś nie wolno wybudować tam nawet jednego kościoła chrześcijańskiego. Nie wolno też nosić symboli religijnych ani wieszać obrazów religijnych nawet w domach prywatnych. Arabia Saudyjska od dawna budzi szczególny niepokój ze względu na poważne naruszenia wolności religijnej. W ciągu ostatnich dwóch lat aresztowano tam wielu chrześcijan. Aktywnie działa tu policja religijna (muttawa). Gdy 28-letni chrześcijanin Hamoud Bin Saleh ogłosił w internecie swoje świadectwo o nawróceniu na chrześcijaństwo, został aresztowany. Podobny los spotkał kilkunastu Filipińczyków, którzy uczestniczyli we Mszy Świętej celebrowanej przez francuskiego księdza.

     Chrześcijanie są także dyskryminowani w Egipcie. Do niedawnego ataku na kościół w Aleksandrii, podczas którego zginęło 26 chrześcijan, doszło w kraju, w którym wyznawcom Chrystusa nie wolno obejmować kluczowych stanowisk w armii, policji i na uczelniach. W ciągu ostatnich 30 lat w Egipcie ponad 1800 chrześcijan zostało zamordowanych. Żaden ze sprawców, z wyjątkiem ostatniego zamachu, nie został postawiony przed sądem i ukarany. Potwierdza się opinia jednego z amerykańskich ekspertów, od lat monitorującego prześladowania chrześcijan w krajach muzułmańskich, że 95 proc. przestępstw dokonanych przez muzułmanów na chrześcijanach nie jest ściganych ani ukaranych.

     Raport szczególną uwagę zwraca na sytuację chrześcijan w Sudanie, gdzie w wyniku trwającej 22 lata wojny domowej zginęły 2 min ludzi, a 4 min wypędzono z domów. Prezydent tego największego kraju Afryki Omar Hassan al-Bashir z oskarżenia o ludobójstwo, jest ścigany listem gończym wydanym przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Prawo północnego Sudanu za odejście od islamu dopuszcza karę śmierci, więzienie, a także kary cielesne, łącznie z amputacją części ciała. Prawo szariatu stosuje się do wszystkich obywateli, niezależnie od tego, jakiego są wyznania. W latach 1975-2005 na północy nie wydano ani jednego zezwolenia na budowę kościoła chrześcijańskiego. W październiku 2010 r. zamachowiec usiłował zasztyletować kard. Gabriela Wako, arcybiskupa Chartumu. Nieudany zamach był próbą zastraszenia katolików przed styczniowym referendum.

     Raport wskazuje na dwa państwa: Nepal i Indie, w których radykalny hinduizm stosuje przemoc wobec chrześcijan. W Nepalu został zamordowany pochodzący z Indii ks. John Prakasha, salezjanin, dyrektor szkoły im. św. Jana Bosko, a w rok później zdetonowano bombę w katolickiej katedrze w Kath-mandu zabijając dwie osoby. Ekstremiści hinduscy, zwłaszcza z Armii Obrony Nepalu, grozili śmiercią duchownym i wiernym z liczącej zaledwie 7 tys. (na 29 min mieszkańców) wspólnocie katolickiej. Atakowane są również wspólnoty protestanckie.

     Wiele miejsca raport poświęca sytuacji w Indiach. W ostatnich pięciu latach miało tam miejsce 3800 ataków przeprowadzonych przez ekstremistów religijnych, nie tylko przez radykalnych hinduistów, ale także przez muzułmanów. Stoją za nimi polityczni protektorzy o nacjonalistycznych przekonaniach.

     Z kolei przykładem działalności zwolenników radykalnego buddyzmu jest sytuacja w Bhutanie, gdzie na 700 tys. mieszkańców jest tysiąc katolików. Nowa konstytucja tego kraju formalnie uznaje wolność religijną, ale buddyzm jest dalej religią państwową, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Chrześcijanie de facto żyją tu w ukryciu, najczęściej praktykując swoją wiarę w domach.

     Większość wyznawców Chrystusa nie ma dostępu do edukacji i żyje w bardzo trudnych warunkach materialnych.

     ZNALEŹĆ OBCĄ SIŁĘ

     Raport wspomina kraje, w których chrześcijan prześladują reżimy totalitarne. Zalicza do nich Chiny, Erytreę, Koreę Północną, Kubę, Wietnam i Laos. W Chinach wolność religijna nadal jest deptana, a władze usiłują zachować kontrolę nad całą działalnością religijną w kraju. W propagandowych atakach na "obce siły", które ingerują jakoby "w wewnętrzne sprawy Chin" wymienia się... Stolicę Apostolską. Nadal więzionych jest wielu biskupów i kapłanów podziemnych wspólnot Kościoła katolickiego, a biskupi zarówno ci "oficjalni", jak i "podziemni" są upokarzani przez władze, nawet po śmierci. Gdy zmarł bp Yao z "podziemia" , wolno było o nim mówić jedynie jako o "panu Yao". Raport podaje wiele konkretnych przypadków łamania praw chrześcijan w Chinach.

     W dokumencie wymieniono Białoruś jako jedyne państwo europejskie. Podkreślono, że praca katolickich i protestanckich misjonarzy napotyka tam na wiele przeszkód administracyjnych, zwłaszcza gdy chodzi o wydanie zezwolenia na ich pobyt w kraju. Wszystkie działania są podejrzewane o prozelityzm i w związku z tym kontrolowane i ograniczane przez siły bezpieczeństwa. Więźniowie polityczni nie mają prawa do praktyk religijnych, a niezarejestrowane wspólnoty religijne są karane grzywnami. Nieuregulowanych jest też wiele kwestii majątkowych Kościołów i wspólnot nieprawosław-nych. Jedynie cerkwie prawosławne zostały zwrócone prawowitym właścicielom w 95 proc.

     - Raport ma przełamać stereotypowe wyobrażenie, że prześladowanie chrześcijan wiąże się tylko z zamierzchłymi czasami starożytności chrześcijańskiej. Patrząc na świat oczami ludzi Europy, często jesteśmy zdziwieni, że również dzisiaj ludzie ze względu na wyznawaną przez siebie religię są dyskryminowani, prześladowani, a nawet zabijani - podkreśla ks. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

     POMOC DLA SUDANU

     Polska Sekcja Pomocy Kościołowi w Potrzebie wraz z Fundacją im. Ojca Werenfrieda zorganizowała pomoc dla Sudanu. Jej celem jest wsparcie Centrum Shajara w Chartumie, prowadzone przez siostry salezjanki i niosące pomoc uchodźcom. Dzięki wsparciu z Polski siostry będą mogły zapewnić mieszkańcom obozów dla uchodźców wodę i lekarstwa. Dzieci będą mogły otrzymać wyżywienie i podstawową edukację. Więcej informacji o akcji można znaleźć na stronie internetowej www.pomocdla-sudanu.pl.


Wojciech Świątkiewicz

Tekst pochodzi z Tygodnika

6 lutego 2011


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej