Bić czy nie bić - oto jest pytanieBić czy nie bić - oto jest pytanie. W Księdze Mądrości Syracha czytamy: "Kto miłuje swego syna, często używa na niego rózgi, aby na końcu mógł się nim cieszyć" (Syr 30; 1).W jednym z przedszkoli miało miejsce takie zdarzenie. Znana mi wychowawczyni, zdenerwowana nieposłuszeństwem jednego z dzieci podniosła głos. Strofowany chłopiec ze stoickim spokojem powiedział: "Niech no mnie pani uderzy, a powiem rodzicom i straci pani pracę". Przedszkolanka w jednej chwili uspokoiła się, zdumiona tym co usłyszała. Szedłem ulicą. Moją uwagę zwrócił pewien chłopiec, który przeraźliwie głośno płakał. Spojrzałem w jego kierunku. Młoda matka dość energicznie wymierzała klapsy swemu kilkuletniemu synowi powtarzając pytanie: "Będziesz słuchał czy nie?" Wyglądało to przerażająco. Zrobiło mi się żal i matki, i dziecka. W końcu lipca 2000 roku Sejm RP uchwalił ustawę zezwalającą wymierzanie kar cielesnych dzieciom i młodzieży z domów dziecka i tzw. poprawczaków. Ta ustawa będzie jeszcze rozpatrywana przez Senat. W ten sposób wychowawcy tych placówek, otrzymali jeszcze jeden sposób oddziaływania na podopiecznych. Tak się złożyło, że gdy telewizja przekazywała tę informację, przebywałem na wakacjach z dziećmi z domu dziecka. One pierwsze to usłyszały i zawołały mnie, bym też usłyszał. Przyznam szczerze, byłem bardzo zdumiony. W spontanicznej dyskusji zaraz został postawiony zarzut, iż to prawo można łatwo nadużywać. Po wtóre, wychowankowie wiedząc o tym, że prawo broni wychowawcę, gdy uderzy wychowanka, będzie sprzyjało wychowaniu w lęku, zastraszeniu, niż w wolności i zaufaniu. Oczywiście Sejm RP zastrzegł, iż można wymierzyć karę cielesną tym, którzy stoją na czele np. grup zachęcających do buntu, albo znęcającym się nad słabszymi lub młodszymi, lub którzy permanentnie uciekają z domu dziecka. Stoimy przed problemem, który ma dwa oblicza. Pierwsze - karanie cielesne w rodzinie, stosowane przez ojca lub matkę, drugie - przez nauczycieli i wychowawców placówek opiekuńczo-wychowawczych. Zachęcam czytelników do dyskusji. Zapewne każdy z nas ma swoje zdanie na ten temat. Swoje przemyślenia i doświadczenia. Niektórzy z nas (raczej starsze pokolenia) byli bici przez rodziców, a także przez nauczycieli w szkole. Napiszmy i podzielmy się z innymi, jak to dziś oceniamy. Za nami pierwszy szkolny dzwonek. Polska szkoła ma nowego ministra. Rozpoczęty rok szkolny to nowe nadzieje i problemy. Także prawo, które pozwala bić. No właśnie: Bić czy nie bić? Zachęcam do dyskusji. Ks. WOJCIECH
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |