Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Strzeżmy się byśmy nie obrażali Boga i nie ściągnęli na siebie Jego gniewu!

Coraz częściej słyszymy o wschodnich religiach, ćwiczeniach i rzekomych "cudach", dokonywanych przez tamtejszych "mistrzów". Rośnie zainteresowanie nimi, gdyż reklamowane są bardzo atrakcyjnie. Pojawiło się wiele sekt opierających się na Oriencie. Chociaż wspólnoty te mają oprawę religijno-kulturową, to jednak zza ich kulisów ukazują się dążenia do przemian gospodarczo-politycznych. Przykładem tego może być rozpowszechniający się tu i tam, gdyż łatwy jest do akomodacji, buddyzm.

BĄDŹMY WIERNI PRAWDZIE

Najstarsza forma buddyzmu z VI w. przed Chr., to hinajana, tzw. "Mały Wóz", uważany za drogę dla mnichów, którzy mają dążyć do osiągnięcia nirwany (błogostanu) przez oderwanie się od świata, by obojętnie przejść w uszczęśliwiający stan "wiecznego nieistnienia". Dlatego w zbiorach pism tego buddyzmu rozważane są źródła ludzkiej niedoli i sposoby uwolnienia się od niej.

Późniejszą formą buddyzmu jest mahajana, tzw. "Wielki Wóz", który rozwinął się po narodzeniu Chrystusa. Wyznawcy tego buddyzmu wierzą w istnienie Buddy, który co jakiś czas przyjmuje postać duchowego przywódcy. Ostatni raz, jak wierzą jego wyznawcy, pojawi się jako "Maitreja", czyli uosobienie miłości - "mai-tri". Zanim Budda-Maitreja przyjdzie, muszą przyjść bodhisattwowie, jako pośrednicy pomiędzy ludźmi a Buddą, którym wyznawcy mają być całkowicie posłuszni, by osiągnąć nirwanę.

Drogą wzajemnej akomodacji różnych wschodnich poglądów, bodhisattwowie potraktowani zostali jako osoby nadludzkie, które dla uaktywnienia rzekomo posiadanych mocy kierowania losami świata i ludzi, potrzebują żeńskiej energii - "siakti". "Moce" bodhisattwów "aktywizowano" m.in. przez bodźce seksualne. Intymność tego rytuału doprowadziła do otaczania go tajemniczością, stąd stał się on dziedziną "wiedzy tajemnej", czyli magii. Praktyka magii seksualnej rzekomo wyzwala energię "wadżara" (jak grom), stąd buddyzm opierający na niej swój rytuał, nazywa się wadżarajana ("Wóz Gromu"). Głównymi obiektami kultu są tu buddowie, bodhisattwowie i ich partnerki, zwane tary. Z biegiem czasu "mistrzowie" wiedzy tajemnej próbowali znaleźć metody wpływania na bodhisattwów i tary, by ich zmusić do określonego działania. Metody takiego przymusu nazwano "tantrami", a praktyki na nich oparte - tantryzmem.

Najpopularniejszą formą buddyzmu, szczególnie zachodniego, jest dziś zen. Wyrasta on z mahajany, ale w praktyce skupia się raczej na ćwiczeniach metapsychicznych. W Polsce na ćwiczeniach zen często eksperymentuje się sposoby osiągania autohipnotycznego transu przez wielogodzinne, rytmiczne powtarzanie jakiegoś zaklęcia, zwanego "mantrą", oraz przy pomocy środków halucynogennych. Według wyznawców zen, każdy powinien tak pokierować swym życiem, by osiągnąć szczęście już tu na ziemi, a nie dopiero w niebie. Szczęście w terminologii zen określane jest jako "pustka". Stan .en jest rodzajem euforii, w której człowiek traci poczucie własnej jaźni oraz indywidualnego istnienia, a przeżywa błogie wrażenie "rozpływania się" we wszechświecie. Niektórzy przeżycie to nazywają "nirwaną", "satori", "samozbawieniem" czy "oświeceniem", a człowieka, który do takiego stanu doszedł - "oświeconym" lub "buddą".

Wielu współczesnych kosmopolitów, interesujących się psychoanalizą, badając metapsychiczne zjawiska u pogańskich "mistrzów", przyjmuje także niektóre aspekty ich światopoglądu. Tak np. buddyjską teorię o pokojowym panowaniu Buddy-Maitrei dostosowano do antropozoficznej koncepcji świata opanowanego przez jedną władzę, która bez konfliktów, dzięki oddziaływaniu na ludzką podświadomość, wprowadziłaby trwały (dziedziczny) system polityczny, oparty na prawie dharmy, karmy i reinkarnacji, z praktyką magii oraz astrologiczną wiarą w przeznaczenie, by na zawsze uniknąć rywalizacji o władzę i przypisane sobie przywileje (por. Rudolf Steiner, The Etherisation oj the Blood, London 1971; Preparing for the Sixth Epoch, Antroposophic Press, USA i inne), co oczywiście sprzeczne jest z etyką katolicką i społeczną nauką Kościoła, dlatego Kościół decyzją Kongregacji Świętego Oficjum (18 VII 1919 r.) zabronił przynależności do towarzystw antropozoficznych.

Postać Maitrei przypisuje się dzisiaj głównie hierarchii okultystycznej. W Anglii i Ameryce (a może i w innych krajach) są wspólnoty oddające-Maitrei cześć boską. Dlatego pragnę przypomnieć słowa Pisma Świętego, że poza imieniem Jezus "nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni" (Dz 4,12); gdyż "Bóg darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że JEZUS CHRYSTUS jest PANEM - ku chwale Boga Ojca" (Flp 2, 9-11). Każde bowiem imię, oprócz brzmienia, zawiera jakąś treść. Imiona "Budda", "Kriszna", "Maitreja" itp., wyrażają inną treść, niż ta, którą Bóg sam o Sobie objawił pod imieniem "Jahwe" i "Jezus". Dlatego nie spotykamy w Piśmie Świętym opisów większego gniewu Boga i cięższych kar niż te, jakie zsyłał na ludzi, którzy przypisywali Mu pogańskie wyobrażenia boskości określane pogańskimi imionami. Strzeżmy się więc, byśmy podobnie jak oni nie obrażali Boga i nie ściągnęli na siebie Jego gniewu!

S. Michaela Pawlik OP


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej