Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nowotestamentowe rozumienie Ducha Świętego

Nowy Testament ma jeszcze te same trudności, które mieli autorzy starotestamentalnego przekładu Septuaginty. Terminologia jest wciąż w stadium niejako uzgadniania, tworzenia terminów jednoznacznych, stosownych do miary jednoznacznych pojęć. Można więc tytułem wstępu stwierdzić, że i w Nowym Testamencie duch, pneuma, oznacza po prostu pewne wydarzenia kosmologiczne, takie jak wiatr, czy energiczne działanie żywiołów, niejako oddech świata. Oznacza także obecność życia biologicznego, które kończy się wtedy, kiedy wychodzi Duch z człowieka. Ale jednocześnie w konfrontacji z tekstami Starego Testamentu wydaje się, iż trzeba podkreślić stabilizowanie się terminologii teologicznej tak, że Duch w Nowym Testamencie, częściej niż w Starym z dopowiedzeniem Święty, oznacza część tej tożsamości Boga, która jako samodzielny podmiot ze swoimi działaniami, objawia się w świecie, daje się poznać pojedyńczemu człowiekowi, wspólnotom, daje się poznać w dojrzałej refleksji nad czasem, który zmierza do swego dopełnienia.

Wydaje się zatem, że nie można w Nowym Testamencie całkowicie zarzucić klucza, jaki wyznacza identyfikacja Ducha (Ducha Jahwe, Ducha Pana) z Jego siłą, z Jego energią, z Jego mocą stwórczą, z przejawami Jego działań, zwłaszcza ze stwarzaniem i z prowadzeniem historii zbawienia w kierunku czasu Mesjasza, który spełnia wszystkie obietnice dane ludzkości. Ale na trzecim etapie objawienia, po kosmicznym i historycznym (starotestamentalnym), nastąpiła w Nowym Testamencie pełna identyfikacja Ducha Jahwe, czy Ducha Pana, z tym działaniem Boga, które widoczne jest w świecie, obecne jest w Kościele, widoczne było w Jezusie Chrystusie. Duch jest sprawcą życia, a ponieważ pełnia życia w Bogu jest równoznaczna z Jego świętością, dlatego też uświęcenie, czyli zbliżanie nas do Boga jest zasadniczym zadaniem Ducha Świętego.

Jak przedstawia Ducha Świętego Nowy Testament? Niektóre wyobrażenia o działaniach Ducha Świętego są bardzo podobne do starotestamentalnych. Duch więc jest posyłany do ludzi, lub wylewany na nich, posyła Go Ojciec, Ducha Świętego otrzymał Jezus Chrystus podczas chrztu w Jordanie, Apostołowie otrzymali Go w dzień Pięćdziesiątnicy, oni przekazywali dalej Ducha Świętego tym, którzy przyjmowali chrzest i nałożenie rąk apostolskich, Duch uzdalniał do przepowiadania wybranych uczniów w Kościele pierwotnym, mówił, zamieszkiwał, był obecny w całej starotestamentalnej historii. Szczególnie trzeba podkreślić obecność Ducha Świętego w wydarzeniu Wcielenia. Życie, które zaczyna się w Najświętszej Maryi Pannie, pełnej łaski (kecharitomene), wybranej na Matkę Syna Bożego. On jest w Niej wprost darem idącym od samego Stwórcy, który w Maryi zaszczepia cząstkę własnego życia. Dlatego też zanim Jezus otrzymuje imię własne, nazywany jest po prostu Świętym: Święte, co się z ciebie narodzi...

Duch Święty jest zatem podmiotem działania, które w Jezusie Chrystusie staje się historyczne i realnie obecne za sprawą przyjęcia daru życia przez Najświętszą Maryję Pannę. Tak więc z Maryi rodzi się Jezus Chrystus jako Bóg dlatego, że sam Ojciec niebieski złożył w Niej swoje życie, bez potrzeby zwykłego dla urodzenia człowieka aktu fizycznego. Duch nie tylko zamieszkuje w Maryi, ale staj e się razem z Nią podmiotem, który wydaje w odpowiednim czasie na świat Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego, ajednocze- śnie Syna Najświętszej Maryi Panny. W Pismach św. Pawła Duch Święty występuje w formule trynitarnej obok Ojca i Syna, a najczęściej pojawia się w kontekście działań Chrystusa zmartwychwstałego.

Nowy Testament reprezentuje powszechne wówczas przekonanie, które przejął Kościół, że Jezus Chrystus posiada (podobnie jak Ojciec) pełnię Ducha. Podobnie więc jak mówi się o Duchu Świętym, który jest Duchem Ojca, również mówi się o Duchu Świętym, który jest Duchem Chrystusa. Wybierając tę formułę, hagiografowie Nowego Testamentu akcentowali trwanie dzieła Jezusa Chrystusa i zjednoczenie z Nim wiernych. Mieć zatem Ducha Chrystusa, to być autentycznym chrześcijaninem, podobnie jak się nim jest, mając Ducha Świętego (Rz 5,5), trwając w Duchu Świętym (Rz 8,9), pozwalając się prowadzić Duchowi Świętemu (Rz 8,14), czy udzielając mieszkania Duchowi Świętemu (Rz 8,11). Analogicznie temat trwania w Jezusie przez Jego Ducha ujął Św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. Duch Chrystusa sprawia, że głosi się naukę Jezusa, ponawia Jego czyny, powtarza modlitwy i utrzymuje jedność Kościoła.

Identyfikacja pojęcia Kyrios z Duchem w 2 Kor 3,17b, pozwoliła we współczesnej biblistyce na nowy sposób rozumienia tej formuły. Paweł w wielkich Listach, posługując się terminem Pneuma, tylko wtedy mówi o Trzeciej Osobie Bożej, gdy wymienia Ją w formule trynitarnej, a w pozostałych miejscach biorąc pod uwagę kontekst poprzedzający i następujący, wyraża niądziałanie Chrystusa uwielbionego w Kościele na sposób Ducha. Chrystus uwielbiony jest bowiem ontycznie złączony ze swoim Kościołem jako instytucją, która dzięki temu stanowi mistyczne Ciało Chrystusa. Większość teologów współczesnych, reprezentując chrystologię pneumatologiczną, wyjaśnia strukturę i działanie Ducha Chrystusa w Kościele, zgodnie z zasadą przypisywania działań własnych Jezusowi Chrystusowi i Duchowi Świętemu.

W tradycji nowotestamentalnej szczególne miejsce zajmuje Duch Święty, który daje natchnienie ludziom spisującym wydarzenia zbawcze, ażeby przez słowo Boże spisane mieć świadomość daru słowa autentycznego i niesfałszowa- nego. Dwie zwłaszcza wypowiedzi zasługują tutaj na szczególną uwagę. Jedna z 2 Tym 3,14-16, która mówi, iż Pismo święte jest od Boga natchnione (theopneustos), a dzięki temu jest pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania i do kształcenia w sprawiedliwości. Obecność Ducha Świętego w osobach hagiografów jest gwarancją ciągłości Bożego objawienia i pełnej prawdy, którąjako zbawczą utrwalił Bóg na kartach Starego i Nowego Testamentu. Drugi tekst jest niejako dopełnieniem tego tekstu. Pochodzi z 2 P 1,20-21, gdzie czytamy (w. 21): Nie wolą bowiem ludzką zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie. Jedno i drugie miejsce, kluczowe dla całej nauki o natchnieniu Pisma świętego, wyraża prawdę, że Bóg jest autorem całego Pisma świętego, że posłużył się ludźmi, którzy mieli wolność swojego działania, a więc wolność w korzystaniu ze swoich umiejętności, a ponieważ towarzyszyła im mądrość Boża, ona właśnie ożywiała wszystkie uzdolnienia człowieka - i intelektualne, i wolitywne, a nawet i stronę uczuciową tak, iż wszystko to, co zostało przekazane, aż do najmniejszego szczegółu jest zasługą asystencji Ducha Świętego, który doprowadził także i pod tym względem dzieło objawienia Bożego do takiego kształtu, w którym odnajduje się całą prawdę zbawczą.

Bardzo szczególne miejsce ma Duch Święty w Ewangelii św. Jana. Jest też od Ojca posłany, ale ma szczególne zadanie jako Paraklet, Ten, który pociesza, albo przemawia w imieniu ludzi (J 15,26; 16,7), prowadzi do całej prawdy, uaktywnia w człowieku Bożą prawdę (zob. J 14,26), prowadzi do jedności z Jezusem Chrystusem, a ta jest gwarancją prawdziwego kultu, o jakim mówił Jezus z Samarytanką, kiedy formułował zasadę Ducha i prawdy, jako podstawę nowego ładu epoki mesjańskiej. W Nowym Testamencie powszechna jest świadomość faktu, że Kościół istnieje dlatego, że jest w nim obecne, przejawia się, pozwala się sprawdzić, życie, którym Bóg obdarza ludzi, i całą tę wielką instytucję strzegącą w sobie i słów i znaków.

Sam ewangelista stawia znak równości między Duchem i Parakletem. Wprawdzie św. Jan częściej nazywa Go Duchem Prawdy niż Duchem Świętym (14,26), jednak z uważnej lektury jego Ewangelii wynika, iż jest to ta sama rzeczywistość. Z podobieństwa działań Jezusa i Ducha wynika dalej, że i On jest rozumiany osobowo, gdyż - jak Jezus - prowadzi do prawdy (J 16,13) i daje świadectwo o Jezusie (J 14,26; 15,26), wstawiając się- jak Jezus - u Ojca za wiernymi (1 J 2,1; J 14,15).

Termin "Paraklet" w Nowym Testamencie występuje tylko w pismach św. Jana - cztery razy w Ewangelii (14, 16.26; 15,26; 16,7) i raz w listach (1 J 2,1). Polski odpowiednik tego terminu - "Pocieszyciel" - oddaje tylko z pewnym przybliżeniem funkcją tego specyficznie Janowego określenia Parakletos. Jest to adiecthum verbale, które - jak wiele takich form gramatycznych - może mieć znaczenie zarówno czynne, jak i bierne. W znaczeniu biernym należy tłumaczyć jako obrońca, zaś w czynnym jako pocieszyciel. Jest to więc ktoś, kto broni i jednocześnie pociesza. Te dwie funkcje, wzajemnie zresztą się dopełniające, wzbogaca jeszcze trzecie znaczenie, przejęte ze słownictwa rabinicznego, gdzie wyrazperaqelit oznacza wstawiennika i zastępcę. W Ewangelii Jana, która powstała w wiele lat po śmierci Jezusa, kiedy zdołała się już ukształtować doktryna chrystologiczna, powołanie się na Parakleta jest potwierdzeniem autentyczności świadectwa apostolskiego, które od samego Mistrza otrzymało gwarancję nieomylności. Pozostający w Kościele Duch Jezusa, Obrońca, Pocieszyciel i Zastępca zarazem, czyli po prostu Paraklet, jest gwarancją ciągłości misji Jezusa na zawsze (14,16). Ten Duch, który jest darem Ojca, spełnia liczne zadania: objawia (J 16,3), uczy (J 14,25), przypomina (J 14,26), prowadzi (J 16,13), świadczy (J 15,26), oskarża (J 16,8), uwielbia (J 16,14). Mówiąc o Nim, że jest innym niż On Parakletem (J 14,16), Jezus chciał powiedzieć, że w działaniach jest do Niego co najmniej podobny, jeżeli nie taki sam, a jednocześnie podkreślić, iż jest to ktoś inny; nie jest to przy tym jakieś bezosobowe lub upersonifikowane działanie Boga, lecz osobowy podmiot, przez samego autora IV Ewangelii wprowadzony osobowym zaimkiem rodzaju męskiego: ekeinos (16,13), chocoaż określany przezeń rzeczownik pneuma domagałby się rodzaju nijakiego.

Choć miała nadejść godzina Jezusa, czyli kres Jego ziemskiej działalności, nie miała się skończyć jej istota. Jej przedłużeniem poza "godzinę" jest działanie Ducha-Parakleta. Przyjście Jezusa oznaczało koniec "pierwszego wieku", według nomenklatury uczonych żydowskich - koniec eonu oczekiwania na Mesjasza. Czasy od Niego liczone były czasami ostatecznymi (Hbr 1,2) i pozostały nimi także po zmartwychwstaniu Jezusa. Działanie Jezusa było zatem ukierunkowane na dopełnienie się eonu eschatycznego; takim również działaniem pozostała misja Ducha-Parakleta, która swoje dopełnienie znajdzie w godzinie ponownego przyjścia Jezusa, kiedy rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać (J 16,22). W czasie zatem, jaki upływa między pierwszym i drugim przyjściem Jezusa, działa Duch-Paraklet, poprzez pojedyncze i kolejne paruzje, uobecniając działania samego Jezusa, czyli Jego trwającą paruzję.

Reasumując, należy powiedzieć, że Duch Święty, określany u Jana mianem Parakleta, jest kontynuatorem zbawczej misji Jezusa, która ma trwać aż do paruzji. Na czym z kolei polega to działanie, które Jan odnosi jako wprost adresowane do świata - przekonanie go o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie? Celowe wydaje się poprzedzenie odpowiedzi na to pytanie rozwiązaniem (lub przypomnieniem rozwiązania) kolejnej niewiadomej, jaką jest świat w Ewangelii Jana.

Na szczególne podkreślenie zasługuje tu zwłaszcza pod tym względem Apokalipsa Św. Jana, która formułuje polecenia kierowane do poszczególnych Kościołów jako mówienie Ducha, który jest zasadą życia w tym znaczeniu, że ku życiu prowadzi, koryguje drogi ludzkiego życia, i jednocześnie pozwala już w warunkach ziemskich przeżywać pełnię tego objawienia, które otwiera się w człowieku wtedy, gdy niebo otwarte w Apokalipsie pozwala zobaczyć cały dwór niebieski i rzeczywistość Boga, który wypełnia sobą wszystko. Duch jest wykładnikiem tego życia. Duch jest gwarancją, iż Chrystus historycznie już nieobecny w Kościele, zapewnił mu przez posłanie Ducha Świętego od Ojca, trwałość słowa, które przekazał, i trwałość swego zbawczego czynu.

W historii zbawienia, która dopełniła się w Jezusie Chrystusie, Duch obecny w życiu Kościoła, tzn. i we wspólnocie, i w życiu pojedyńczych uczestników tej wspólnoty, oznacza pełne zwycięstwo Bożej sprawy nad przewrotnością ludzką, nad złem. Jest ukazaniem życia, które w Bogu zakotwiczone, przemieszcza się za sprawą łaski Bożej także do życia wspólnoty Kościoła. Kościół powstał za sprawą Ducha Świętego, ponieważ w Kościele obecne jest życie Boga, to, które jako nowe jawi się wobec świata. Charakteryzuje się ono i nowym stworzeniem, nowym życiem, nowym językiem. Duch wszystko czyni nowym. Stary Testament miał w sobie tylko zadatek Ducha i przekonanie, że obietnice prowadzą do swego celu. Teraz, w Nowym Testamencie, znajduje to swoje pełne urzeczywistnienie, potwierdzenie prawdy, że wszystko rzeczywiście ogarnia ten sam Duch. Jedno jest Ciało, jeden Duch, jeden Pan i Bóg wszystkich (Ef 4,4-5). Kościół otrzymał Ducha Świętego i dlatego też wszystko to, kim był Jezus Chrystus, czym ubogacił życie człowieka, co pozostawił Kościołowi, teraz nabiera pełnej mocy dla wspólnoty nowego ludu Bożego.

Czy przegląd tekstów Starego i Nowego Testamentu, może bardziej treści ideowych, przekazywanych stopniowo pokolenie po pokoleniu, upoważnia do konkretnej i prostej definicji Ducha Świętego? Każdy chętnie chciałby się dowiedzieć, kim konkretnie jest Duch Święty, o którym mówimy, że jest Osobą Boską. Jak jest tą Osobą? Jak jest związany z Bogiem? Jak uzewnętrznia się? Jak daje się poznać? Ponieważ sprawa nie jest wcale tak prosto przedstawiona na kartach Pisma świętego, dlatego nie można jej też zbyć określeniem nazbyt prostym. Trzeba mianowicie zachować całą tę różnorodność wypowiedzi o Duchu Świętym, całe bogactwo skojarzeń, odniesień, przywołań. Trzeba także zachować całe bogactwo terminologii biblijnej, która boryka się z dążeniem do jasnego, jednoznacznego, wykluczającego jakiekolwiek rozbieżności sformułowania swojej doktryny o Duchu Świętym. W interpretacji tekstów biblijnych zawsze trzeba zatem przywoływać podstawowe znaczenie, jakie ma wyraz duch, by potem poprzez bliższe określenie Duch Święty nanieść te treści, które jako nieodzowne muszą pojawić się w wyjaśnieniu tej rzeczywistości, którą jest Trzecia Osoba Boska, Duch, który jest życiem Boga, Duch, który jest życiem ludzi, jest życiem Kościoła.

Bp JAN BERNARD SZLAGA

Pielgrzym nr 220


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości



Wieczernik, czyli tam, gdzie się wszystko zaczęłoWieczernik, czyli tam, gdzie się wszystko zaczęło

Duch czasów ostatecznychDuch czasów ostatecznych

Potężna Niebios Królowo i Pani AniołówPotężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Gietrzwałdzkie uzdrowieniaGietrzwałdzkie uzdrowienia

Potężna Niebios Królowo i Pani AniołówMatka obojga narodów

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej