Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wszyscy szukamy Jezusa, świadomie lub nieświadomie

"Wszyscy Cię szukają" - (Mk 1,37) - mówili uczniowie do Jezusa, gdy On po uzdrowieniu wszystkich chorych, jakich Mu poprzedniego wieczoru przyprowadzono i przyniesiono przed dom Piotra, odszedł wczesnym rankiem, aby modlić się w samotności. Kogoś takiego jak Jezus potrzebowali ludzie. Chorzy szukali w Nim zdrowia i siły, ubodzy i prości, upokarzani i lekceważeni przez możnych i pewnych siebie, pragnęli w Jego słowach odnaleźć ludzką godność.

Potrzebowali zbawienia, choć często nie zdawali sobie sprawy, na czym ono miałoby polegać. Tak jest i dziś. Szukamy wyzwolenia od słabości, biedy, upokorzenia. Pragniemy wśód świata poczuć się "u siebie", odnaleźć swoją godność, uświadomić sobie swoje prawa, odzyskać je. Czasem tracimy wszelką nadzieję. Czasem ludzie podejmują walkę z tymi, którzy zawładnęli światem, biorąc dla siebie wszystko, uzależniając innych od siebie. W naszej tęsknocie i w zagubieniu szukamy wybawienia lub Wybawiciela. Idziemy niekiedy za każdą wskazówką budzącą nadzieję. I tu przypominają się nam słowa, którymi Jezus przestrzegał: "Jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz, oto tam: nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd..." (Mk 13,21-22).

Wszyscy świadomie lub nieświadomie szukamy Jezusa. Gdzież więc możemy Go znaleźć, aby nas wybawił, pouczył, ożywił nadzieję, pomógł poczuć się ludźmi, dal wskazówki, jak mamy żyć, by powiedział co nas czeka w życiu i po śmierci? Wiemy o tym, że Chrystusa możemy zawsze znaleźć w Kościele. Kościół wciąż nieodmiennie oferuje możliwość spotkania się z Chrystusem. Nieodmiennie bowiem możemy znaleźć Jezusa w sakramentach Kościoła, zwłaszcza w Eucharystii. Ta obecność Chrystusa pozwala nam utrzymywać z Nim kontakt przez modlitwę, przez laskę i przez niezwykły dar Eucharystycznego Pokarmu. Przyjmując Jezusa w Eucharystii, przyjmujemy tym samym wszystko, co On nam przynosi, a więc również Jego naukę o zbawieniu i Jego łaskę, która umacnia naszą wiarę, nadzieję i miłość.

Kościół nieodmiennie oferuje nam także słowo Boże, przez które Bóg do nas przemawia. Tego wielkiego daru słowa ciągle jednak nie doceniamy.

Szukasz zbawienia, szukasz drogi życia, szukasz odpowiedzi na różne pytania? Idziesz z nimi do ludzi, także do ludzi w Kościele? Oni będą ci wskazywać, jaka jest nauka wiary, nauka Kościoła, będą się opierać również na własnych doświadczeniach ze spotkań z Bogiem, będą przytaczać doświadczenia innych. Często to ci pomoże. Jeśli jednak wciąż szukasz wybawienia, czyli świadomie lub nieświadomie szukasz Jezusa, weź do ręki Ewangelie. Czytaj i rozważaj, jak Jezus żył i czego nauczał. Powiesz może, że je znasz, bo chodziłeś na religię, bo słyszysz fragmenty Pisma Świętego podczas niedzielnej Mszy. Zapewniam cię jednak, że jeśli jako dorosły człowiek nie przeczytałeś Ewangelii kilka razy, to nie znasz jeszcze Jezusa. Nawet jeśli Go szukasz w mądrych książkach, które powołują się na Ewangelie, możesz Go tam nie znaleźć, bo Jego obraz będzie zawsze cząstkowy, będzie się składał z fragmentów.

Zgłębiajmy słowo Boże

To prawda, że można zjednoczyć się z Chrystusem przez modlitwę i sakramenty święte. W oparciu o tę praktykę życia religijnego wynikającą z głębokiego zawierzenia można nawet zdobyć wielką świętość. Ale jeśli wciąż stawiasz pytania i mimo swoich praktyk religijnych nadal szukasz odpowiedzi na swoje pytania, to czytaj Pismo Święte. Bowiem - jak mówi II Sobór Watykański i nowy Katechizm Kościoła Katolickiego (nr. 51 i 81) - "spodobało się Bogu w swojej dobroci i mądrości objawić siebie samego i ujawnić nam tajemnicę woli swojej, dzięki której przez Chrystusa, Słowo Wcielone, ludzie mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stają się uczestnikami Boskiej natury. (...) Pismo Święte jest mową Bożą, utrwaloną pod natchnieniem Ducha Świętego na piśmie".

Czytaj najpierw Ewangelie i cały Nowy Testament, a gdy je poznasz, czytaj cale Pismo Święte. Ono przecież jest źródłem naszej wiary. Bóg ciągle przez nie przemawia do ludzi wszystkich epok, do nas również. Nie lękaj się tego, że Pismo Święte jest grubą księgą, niekiedy pełną tajemnic. Nie musisz "za jednym zamachem" przeczytać go w całości. Czytaj je powoli. Poszczególne Ewangelie powinieneś jednak kiedyś przeczytać jednym ciągiem od początku do końca, tak jak czyta się inne książki. Są one bowiem życiorysami Jezusa i jeśli pragniemy poznać Jego życie i naukę, trzeba je czytać tak, aby uchwycić następstwo wydarzeń i następstwo pouczeń. Później dopiero możesz je czytać fragmentami, przypominać i przetrawiać wydarzenia z życia Jezusa i słowa Jego nauki. Nie poprzestawaj na jednej tylko Ewangelii. Duch Święty przekazał nam cztery podobne życiorysy Jezusa, które napisano dla różnych środowisk ludzkich, dla ludzi o odmiennym wychowaniu i odmiennej kulturze.

Czytając Dzieje Apostolskie i Listy pamiętaj o tym, że ukazują one drogę życia pierwszych chrześcijan, którzy uwierzyli w Jezusa, w Jego zmartwychwstanie, w Jego bóstwo. Z wiarą przyjmowali zbawienie, jakie Jezus przyniósł ludziom, i starali się do tej wiary dostosować swoje myślenie i postępowanie, zmieniali systemy wartości, mieli odwagę odrzucać cale dotychczasowe swoje życie, całą formację, sposób myślenia właściwy dla otaczającego ich świata. Próbowali z przyjętą wiarą godzić swoje obowiązki osobiste i społeczne. Przecież my ciągle potrzebujemy tego samego. Poznajmy więc, jak szerzyła się wiara w Jezusa, jakie trudności przeżywali pierwsi chrześcijanie. Przy wnikliwej lekturze odkryjemy, że nasze problemy są podobne i że czasem trzeba w życiu zmienić wszystko.

Kiedy zrozumiesz, że wcielenie, życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa stanowią łącznie najważniejsze wydarzenia w historii ludzkości, wtedy dopiero zabierz się do czytania Starego Testamentu, który opowiada o tym, jak Bóg na to wydarzenie przygotowywał jeden wybrany lud, jak temu ludowi objawił swoje istnienie i swoją wolę, jak ten lud "wychowywał", aby stał się święty. Wszystko to czynił w tym celu, aby jakaś cząstka tego ludu mogła zrozumieć drogę zbawienia otwartą przez Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka, i uwierzyć w Niego. Bóg chciał tą drogą ułatwić wszystkim spotkanie z Synem Bożym i przyjęcie drogi zbawienia, którą On otworzył.

Ludzie czytają książki kierując się najróżniejszymi motywami: ciekawością, potrzebą wewnętrzną, pragnieniem uczestniczenia w życiu kulturalnym. Wielu, także spośród gorliwych chrześcijan, nie próbuje jednak zapoznać się z Pismem Świętym, jakby ono było przeznaczone tylko dla księży. Dlaczego tak jest? Czy lękamy się, że słowo Boże jest dla człowieka za trudne? Czy nie stać nas na wysiłek? Czy to jest przyzwyczajenie wynikające z niewłaściwej formacji katolickiej? Z ogromnym smutkiem przyjmuję oświadczenia tych chrześcijan, którzy porzucają Kościół i idą do wspólnot opartych wyłącznie na Biblii, jak świadkowie Jehowy. Mówią oni. że w tych wspólnotach odkryli bogactwo Pisma Świętego. Przecież to bogactwo mamy w Kościele katolickim i to bez skażenia błędnym tłumaczeniem. Ze smutkiem oglądam czasem podczas "kolędy" piękne egzemplarze Pisma Świętego wykładane na stole; tak bardzo czyste i nowe same świadczą, że nikt ich w domu nie czyta, nie dotyka.

Wszyscy szukamy Jezusa, świadomie lub nieświadomie. Spróbujmy Go spotkać w Piśmie Świętym, przypatrzeć się, jaki był, wczytać się w Jego słowa. Uwierzmy, że czytając Biblię nie tylko poznajemy piękną i mądrą księgę, ale poznajemy słowo, którym Bóg nieustannie karmi swój lud. Tak bowiem, idąc za nauką II Soboru Watykańskiego, poucza Katechizm Kościoła Katolickiego: "Bóg, który niegdyś przemówił, rozmawia bez przerwy z Oblubienicą swego Syna ukochanego, a Duch Święty, przez którego żywy glos Ewangelii rozbrzmiewa w Kościele, a przez Kościół w świecie, wprowadza wiernych we wszelką prawdę oraz sprawia, że słowo Chrystusowe obficie w nich mieszka" (nr 79).

W naszych czasach istnieje wiele ruchów chrześcijańskiej odnowy. Wszystkie te próby odnowy zaczynają od zgłębiania Bożego słowa, tym słowem żyją, w nim odkrywają swoją drogę, przez nie utwierdzają swoją wiarę i miłość. Jeśli naprawdę pragniemy odnaleźć Chrystusa, jeśli wierzymy, że On jest dla nas "drogą, prawdą i życiem" "wczoraj, dziś i na wieki", starajmy się Go poznać w słowie, które Bóg nam przekazał pod natchnieniem Ducha Świętego.

O. Paulin Sotowski


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Cel życiaWierzyć nie rozumiejąc Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała...Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała...

Historia i tradycja modlitwy Pod Twoją obronęHistoria i tradycja modlitwy "Pod Twoją obronę"

Początki kościoła katolickiego na BiałorusiPoczątki kościoła katolickiego na Białorusi

Streszczenie encykliki Fides et ratio (Wiara i rozum)Streszczenie encykliki Fides et ratio (Wiara i rozum)

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej