Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Polska na wyprzedaży

Kilka razy do roku organizowana w domach towarowych sezonowa wyprzedaż towarów wywołuje poruszenie wśród klientów, których przyciąga przede wszystkim obniżka cen na atrakcyjne towary. Ceny te są jednak wszystkim ujawniane w taki sam sposób: klienci są poinformowani, o ile obniżyła się cena towarów w stosunku do ceny poprzedniej.

Patrząc na to, co dzieje się z naszym polskim majątkiem (a więc z polskimi przedsiębiorstwami państwowymi i ziemią), można ulec wrażeniu, że ktoś szybko chce z Polski zrobić wielki dom towarowy i masowo wyprzedać jej majątek po znacznie obniżonych cenach. Wyprzedaż ta nie przypomina jednak sezonowej, kiedy to sprzedający chcą się pozbyć towaru głównie po to, żeby nowymi produktami napełnić magazyny sklepowe. Polska przypomina raczej wyprzedaż przed likwidacją sklepu, gdy właściciel chce za obojętnie jak niską cenę szybko sprzedać resztę towarów pozostałych na półkach sklepowych.

W normalnej wyprzedaży wszyscy klienci na zasadach demokratycznych mają dostęp do towarów i wszyscy płacą takie same ceny. Tymczasem wyprzedaż polskich przedsiębiorstw zorganizowana jest w taki sposób, że wcale nie korzystają z niej w demokratyczny sposób wszyscy zainteresowani obywatele, lecz tylko wybrana i bardzo elitarna grupa. Z wyprzedaży więc korzystają tylko ci, którzy mają dostęp do informacji o tym, co jest na wyprzedaży, lub potrafią w łatwy sposób uzyskać środki kredytowe, żeby nabyć polskie zakłady. Ceny za nabywane przedsiębiorstwa ustalone są nie według zasad wyceny określonej przez rachunkowość (np. według metody dochodowej, kosztowej czy mieszanej), lecz zgodnie z kluczem,.zależy kto komu". W rezultacie takiej procedury majątek państwowy staje się własnością prywatną zorganizowanych klik i układów związanych ze starą i nową nomenklaturą władzy.

Tymczasem sprawiedliwość społeczna i zwykła ludzka przyzwoitość domaga się, żeby przedsiębiorstwa państwowe, które stanowią dobro wspólne wszystkich polskich obywateli, w taki sposób ulegały prywatyzacji (jeśli już mają być prywatyzowane), aby przyczyniły się perspektywicznie do poprawy sytuacji gospodarczej i społecznej nie tylko wybranych elit, lecz także przeciętnych polskich rodzin. W tym celu jednak muszą powstać programy unowocześnienia polskich przedsiębiorstw, poprawy efektywności zarządzania nimi, zwiększenia wydajności pracy zatrudnionych tam osób oraz dostosowania do wymogów rynkowych. Tego rodzaju programy (zwane ogólnie restrukturyzacją) muszą powstać w każdym przedsiębiorstwie państwowym przy współudziale pracowników i dopiero wówczas można przystępować do prywatyzacji tych przedsiębiorstw. Taki był zamysł m.in. programu powszechnego uwłaszczenia, który ciągle jeszcze jest możliwy do zrealizowania w Polsce.

Polscy inżynierowie, technicy, ekonomiści oraz pracownicy zakładów państwowych są w stanie opracować programy naprawcze dla swoich przedsiębiorstw. Pomóc im mogą katedry ekonomii, organizacji i zarządzania, socjologii i psychologii przemysłowej z polskich uniwersytetów. W ten sposób zostanie wspólnym wysiłkiem stworzona nowa szansa dla polskiej gospodarki, która będzie przynosiła korzyści naszym rodzinom.

Dopiero wówczas, gdy zostaną pokazane szanse dla przedsiębiorstw, będzie można polskim obywatelom proponować udziały w prywatyzowanych przedsiębiorstwach. Najlepiej byłoby, gdyby polskie przedsiębiorstwa sprywatyzować w taki sposób, żeby współodpowiedzialnymi za nie byli zatrudnieni w nich pracownicy, ich rodziny oraz społeczność lokalna (gmina, parafia). Można by stworzyć lokalne (gminne, osiedlowe, dzielnicowe, sołeckie) stowarzyszenia uwłaszczeniowe, które przygotowałyby społeczność lokalną do współudziału i współodpowiedzialności za mienie gminne i państwowe znajdujące się na ich terenie. Gdyby w większości polskich gmin powstały tego rodzaju obywatelskie stowarzyszenia uwłaszczające, wówczas na wzór paciorków różańca powstałby splot ludzi solidarnych w modlitwie, pracy, odpowiedzialności i aktywności społecznej na rzecz wspólnego domu - naszej Ojczyzny.

ADAM BIELA

Tekst pochodzi z Miesiecznika
Formacji Różańcowej "Różaniec" nr 2


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej