Przemiana duchowa w listach Juliusza Słowackiego do matkiW trakcie lektury listów Słowackiego do matki towarzyszymy Jego przeżyciom, refleksjom, spotkaniom z ludźmi, podróżom. W miarę upływu lat, w listach z późniejszego okresu, stajemy się świadkami Jego przemiany duchowej. Na szczególną uwagę zasługuje noc spędzona przez niego samotnie na modlitwie u grobu Chrystusa.Pisze w liście do matki: "Noc u grobu Chrystusa zostawiła na mnie mocne wrażenie na zawsze. O godz. 700 wieczorem zamknięto kościół - zostałem sam i rzuciłem się z wielkim płaczem na kamień grobu. Nade mną płonęło 43 lamp. (...) O północy dzwon drewniany obudził kościół księży greckich. Różne wiary, każda mająca większą lub mniejszą zagrodę w tym gmachu, budzić się zaczęły na głos tego dzwonu. (...) O drugiej w nocy ksiądz rodak wyszedł ze Mszą świętą w intencji mojej kuzynki (tak zwykł określać Słowacki w swych listach Polskę) a ja klęcząc na miejscu, gdzie kiedyś Anioł biały powiedział Magdalenie: "Nie ma Go tu, zmartwychwstał!" słuchałem całej Mszy świętej z głębokim uczuciem" (19 luty 1938 r.). Przeżycie to przekazuje słowami wiersza:
I porzuciwszy drogę światowych omamień W maju 1845 r. pisze do matki: "Jakże ja Ci droga wytłumaczę ten wzrost nagły i odmienne pojęcie o naszym życiu na ziemi... Jakże dam Ci odczuć te powiewy ogniste z niewidzialnego świata, które do mnie przylatują? Módl się droga stojąc prosto przed Bogiem i wierz mi, że są rzeczy, o których nawet dawniej myśleć nie umieliśmy". W lipcu 1845 r. pisze w liście do matki: "Tego, co piszę, nie opowiadaj nikomu - ale w kwietniu byłem uderzony światłami niebieskimi widzialnie a z taką potęgą, że chyba po śmierci coś podobnego poczuję". Przeżycie to również przekazuje wierszem:
Bo mój Stworzyciel znalazł mnie na ziemi W listach Słowackiego do matki zachodzi głęboka przemiana. Mający poczucie własnej wielkości - nieoczekiwanie poczuł się bezmiernie małym wobec wielkości Boga. Za swe przeznaczenie uznaje trud udoskonalenia siebie i Polski - przemienienia zwyczajnych "zjadaczy chleba" w istoty uduchowione. W ostatnim liście, na miesiąc przed śmiercią, pisze do Teofila Januszkiewicza: "Widziałem z bliska Pana mego i Boga mego, który mnie jak żołnierza chciał od was wziąć i na inne - może trudniejsze stanowisko odkomenderować". Pełen spokoju sporządza testament. Wierzy, że Jego rola nie skończy się wraz ze śmiercią, nadal Jego misją pozostanie uwolnienie uwięzionej anielskiej duszy Polski. Jadwiga Cierniak
1) Juliusz Słowacki, Dzieła t. 11, Listy do matki Wydawnictwo Zakładu Narodowego Im. Ossolińskich, Wrocław 1949 r.2) Juliusz Słowacki, Poezje, Państwowy Instytut Wydawniczy, PIW 1952 r.
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |