Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

św. Arkadiusz

(zm. około 304)


Arkadiusz
     Św. Arkadiusz, męczennik, pochodził z Cezarei Mauretańskiej, dzisiejszego Cherchel w Algierii. Jak wielu chrześcijanom przełomu II i III wieku przypadło mu żyć w czasach, w których wiara w prawdziwego Boga doświadczana była jak srebro w tyglu i oczyszczana w ogniu prześladowań jak złoto w piecu. W historii Kościoła jest to bowiem okres okrutnych prześladowań, związanych z panowaniem w imperium rzymskim cesarza Dioklecjana (284-305), który po wprowadzeniu monarchii absolutnej zażądał dla siebie czci boskiej, co stało się początkiem szeregu zarządzeń ograniczających wolność religijną, a w konsekwencji doprowadziło do psychicznego i fizycznego znęcania się nad wyznawcami Chrystusa: chrześcijanom w armii i administracji nakazał pod groźbą utraty stanowisk składanie ofiary bogom, a w przypadku odmowy pozbawiał ich godności, urzędów i praw obywatelskich, wtrącając do więzienia; kazał niszczyć chrześcijańskie kościoły i księgi liturgiczne, powszechnie stosował tortury i egzekucje, a z amnestii z okazji 20-lecia rządów wykluczył duchownych.

     Mimo iż wzniecone przez Dioklecjana prześladowania charakteryzowały się szczególnym okrucieństwem, to nie tylko nie doprowadziły do zaparcia się wiary, lecz wydały liczne owoce męczeńskiej krwi, która stała się nasieniem nowych wyznawców. Jednym z tych, którzy w owym czasie złożyli swe życie w ofierze prawdziwemu Bogu był św. Arkadiusz. Na początku, tak jak wielu innych chrześcijan, uciekł i ukrył się. Jednak na wieść o aresztowaniu rodziny powrócił i sam stawił się przed sędzią. Wiedząc dokładnie o czekających go kaźniach nie zamierzał błagać o litość, tę bowiem otrzymałby tylko w zamian za zaparcie się wiary. Ponieważ tego nie uczynił, został poddany kaźniom, które swym okrucieństwem przypominać mogą najczarniejsze karty historii znęcania się człowieka nad człowiekiem. Oprawcy nie zadowolili się zadaniem Arkadiuszowi szybkiej śmierci. Kawałek po kawałku odcinali mu ręce i nogi, powodując niewyobrażalny ból i cierpienie.

     Św. Arkadiusz pozostał jednak niewzruszony. Do końca życia (ok. 304 r.) znosił męki z heroicznym męstwem, zagrzewając nadto współtowarzyszy do wytrwania. Przez swą postawę oraz słowa otuchy stał się umocnieniem dla znoszących prześladowania i ratownikiem dla uginających się pod ciężarem cierpienia. Dlatego jest szczególnym patronem dla wszystkich znajdujących się w sytuacjach ekstremalnych, w których zdaje się człowiekowi, iż ciężar życia i pogodzenie go z wiarą przekracza ludzkie możliwości. Swym życiem potwierdził słowa św. Pawła Apostoła: "Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia". W Martyrologium Rzymskim jest czczony 12 stycznia.


     Bardziej znanymi świętymi pod tym imieniem są jeszcze: św. Arkadiusz, męczennik afrykański z 437 r. oraz św. Arkadiusz, biskup z VI w.

     Św. Arkadiusz, męczennik, wraz ze swymi towarzyszami Paschazym, Probusem i Eutychianem należał do grona tych, którzy byli bardzo poważani przez króla Wandalów Genzeryka. Szybko jednak popadli w jego niełaskę, gdy nie chcieli wraz z nim przejść na herezję arianizmu. Pozostając wiernymi nauce o równości Osób Trójcy Świętej oraz odwiecznym pochodzeniu Syna Bożego zostali najpierw wygnani, a gdy to nie złamało ich wiary, skazani na śmierć. Św. Arkadiusz, męczennik, oraz jego towarzysze, wspominani są w Martyrologium Rzymskim 13 listopada.

     Św. Arkadiusz, biskup pochodził z Bourges (Francja). Znany jest z obecności na synodzie w Orleanie (538 r.) oraz ze wzmianki św. Grzegorza z Tours, który podaje, że biskup Arkadiusz przyjął do diecezji św. Patroklesa, późniejszego słynnego męczennika. Poza tymi wzmiankami, inne dane o życiu i działalności św. Arkadiusza, biskupa, pozostają owiane tajemnicą. Czczony jest 1 sierpnia.

ks. Arkadiusz Zakręta CM


   

Wasze komentarze:
 AREK: 03.11.2011, 11:41
 święte imię Jezus jest na ustach mych i w sercu mym !!
 Arek: 07.10.2011, 15:00
 Nigdy nie wiedziałem że mam tak wspaniałego patrona, od teraz jestem dumny że noszę właśnie to imię!!!
 Arkadiusz: 25.08.2011, 14:37
 Zwykle tłumaczyłem sobie: imię Arkadiusz, czyli mieszkaniec Arkadii, krainy szczęścia, czyli szczęściarz. Myślałem więc: jestem więc przeznaczony do szczęścia, fartu, zawsze wszystko będzie szło gładko. A tu Arkadiusz męczennik, zamordowany za wiarę w najsroższych torturach. Czyżby "szczęścia" zabrakło? A może właśnie na odwrót, właśnie TERAZ jest najszczęśliwszy. Dało mi to do myślenia, w kwestii własnej.
 oliwia więch : 26.10.2010, 17:23
 jest św.arkadiusz
 Ola: 24.08.2010, 02:41
 Święty Arkadiuszu wyproś Łukaszowi szczere nawrócenie i przemianę serca,a mi pomóż w kłopotach z podjęciem nauki.Dziękuje
 Jolanta: 16.10.2008, 09:54
 Św.Arkadiuszu, ufam, że mi pomożesz. W Tobie pokładam moją ufność i czekam z niecierpliwoscią na cud i na łaski, o które tak gorąco Cię proszę.
 maria: 13.10.2008, 08:29
 św.Arkadiuszu, Ty znasz moje pragnienie, błagam spełnij tę moją prośbę. Ty wiesz, jak bardzo mi na tym zależy. Usłysz mój głos, nie odmawiaj tego, o co proszę.
 mąż: 26.09.2008, 11:52
 Św.Arkadiuszu, pomóż mi, by moja żona umiała wybaczyć mi wszystkie krzywdy, które Jej wyrządziłem. Wiem, jak bardzo Ją raniłem przez całe życie, ile zadałem Jej bólu. Chcę wrócić do Niej i wynagrodzić wszystko i obdarzyć Ją szczęściem. Pragnę, by z mojego powodu nie uroniła już żadnej łzy. Błagam, usłysz me błaganie.
 m: 26.09.2008, 10:47
 Maryjo, po raz kolejny proszę za wstawiennictwem św. Anrkadiusza, nie opuszczaj mnie w mojej potrzebie, wyjednaj u Swego Syna Najukochańszego tę łaskę, o którą tak gorąco Cię proszę. Nie odejdę od Ciebie, aż mnie wysłuchasz. Tylko Ty możesz mi pomóc, błagam spełnij moją prośbę !!! Nie pozwól, bym była zawiedziona.


 Anna: 10.12.2007, 23:28
 Mój brat Arkadiusz urodził się w 1952 r. Ksiądz radził nadać chłopcu drugie imię, aby dziecko miało świętego Patrona. Do tego roku wszyscy byliśmy przekonani, że brat nosi pogańskie imię. Przed kilkoma tygodniami ciągle o tym myślałam. Wszyscy w rodzinie znają żywoty swoich świętych patronów, bratu było przykro. Jak wielką radość mu sprawiłam wiadomością, że ma wspaniałego świętego Patrona i w dodatku istnieje Jego wizerunek. Księże Arkadiuszu, Bóg zapłać za te informacje.
[1] (2)


Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej