św. Josemaria Escriva de Balaguer(19025 - 1975)
... Św. Josemaria Escriva de Balaguer poświęcił swoje życie, by głosić "powszechne powołanie do świętości". Napisany przez niego zbiór medytacji zatytułowany "Droga" zalicza się do klasyki duchowości. W chwili jego śmierci Opus Dei jest już obecne na pięciu kontynentach, liczy ponad 60 tys. wiernych z osiemdziesięciu narodowości. Obecnie liczy ponad 80 tys. członków: duchownych i świeckich na całym świecie. Ma wielkie zasługi dla ożywienia Kościoła i jego obecności w różnych środowiskach zawodowych na wszystkich kontynentach...26 czerwca 1975 - W Rzymie zmarł Josemaria Escrivá de Balaguer y Albás, hiszpański kapłan, założyciel Opus Dei i Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża, święty. Urodził się 9 stycznia 1902 w Barbastro, w hiszpańskiej Aragonii. Rodzina praktykowała głęboko chrześcijańską tradycję, co silnie wpływało na rozwój duchowy chłopca. Josemaria długo ukrywał w swym sercu pragnienie poświęcenia swego życia Bogu. Mając szesnaście lat był pewny, że kapłaństwo jest jego przeznaczeniem. Na razie podjął naukę w miejscowym liceum, po maturze zaś, którą zaliczył ze znakomitym wynikiem, udał się na dalsze studia teologiczne i prawnicze do Saragossy. Był wzorowym klerykiem, pokornym, zdyscyplinowanym i autentycznie pobożnym. Pozwolono mu równoczesnie podjąć studia prawa kanonicznego i cywilnego na państwowym uniwersytecie w Saragossie. W 1925 Josemaria przyjął święcenia kapłańskie. Za zgodą biskupa udał się na dalsze studia do Madrytu, gdzie uzyskał promocję z prawa cywilnego. Nie był typem naukowca, mola książkowego, stąd jego mocne zaangażowanie duszpasterskie w przytułku dla chorych w Madrycie i spontaniczny apostolat wśród podmiejskiej biedoty, opuszczonych dzieci i beznadziejnie chorych. Ksiądz Josemaria przeczuwał, że Bóg wyznaczył mu szczególne zadanie w Kościele, nie był jednak pewny, o jakie chodzi. Modlił się więc wytrwale, spalał się w pracy duszpasterskiej i czekał na znak. 2 października 1928, podczas rekolekcji, doznał nagle olśnienia. Bóg wskazał mu dalszą drogę i szczególne zadanie, które przeczuwał już w seminarium. Powiedział później: "Przeczuwałem, że Pan chce czegoś ode mnie. Mijało wiele lat, a ja wciąż nie znałem Jego woli. Teraz już wiedział, że Bóg żąda, aby stworzył w Kościele nową drogę powołania dla wszystkich wiernych, pragnących świadomie dążyć do świętości i porywać ku Bogu innych poprzez uświęcanie swojej pracy i codziennych obowiązków. Prawie w jednej chwili powstało Opus Dei czyli Dzieło Boże, przeznaczone najpierw dla mężczyzn. Dwa lata później objęło ono także kobiety, jeszcze później, w 1943, duchowieństwo diecezjalne pod nazwą Stowarzyszenie Kapłańskie Krzyża Świętego. Ksiądz Escriva w 1928 zdawał sobie sprawę, że porywa się przysłowiowo z motyką na słońce, polecił więc dalszy ciąg Panu Bogu, modląc się nieustannie i umartwiając. W krótkim stosunkowo czasie zdołał zgromadzić wokół siebie wielu przedstawicieli wszystkich warstw społecznych, począwszy od profesorów uniwersytetu, a skończywszy na pracownikach oczyszczania miasta. Miał dar rozpalania ludzkich dusz, które zgodnie z wytycznymi Opus Dei kierowali do Boga całą stworzoną rzeczywistość, aby Chrystus był Panem wszystkich i we wszystkim. Ksiądz Escriva wiedział, że przedstawiciele nauki i kultury mogą walnie przyczyniać się do ewangelizacji całej reszty społeczeństwa, stąd pomysł założenia akademii, który zrealizował w 1933. Prowadzone w niej były seminaria formacyjne, zwłaszcza dla studentów i młodych pracowników naukowych. Podczas wojny domowej w 1936 ks. Josemaria de Balaguer kontynuował swoje dzieło, będąc przekonany, że tragiczny epizod przeminie, Kościół zaś pozostanie. Tuż po zakończeniu bratobójczej wojny rozszerzył je na całą Hiszpanię, uzyskując w 1941 kanoniczną aprobatę abpa Madrytu. Opus Dei skupiał coraz więcej ludzi, stąd pilna potrzeba zaangażowanych kapłanów, którzy wspieraliby je duchowo. Za zgodą Stolicy Apostolskiej powstało więc 8 grudnia 1943 Kapłańskie Stowarzyszenie Świętego Krzyża, zrzeszające kapłanów pracujących wśród coraz liczniejszych członków Opus Dei i zajmujące się kształceniem, tudzież przygotowaniem przyszłych kadr kapłańskich stowarzyszenia. Dzieło rozrosło się szybko i przekroczyło granice Hiszpanii. Ksiądz Escriva robił wszystko, żeby stworzyć silne podwaliny prawne i organizacyjne dla Opus Dei. W 1946 przeniósł się do Rzymu, gdzie założył centralną siedzibę dzieła, chcąc w ten sposób podkreślić, że Opus Dei pragnie ponad wszystko ścisłej współpracy ze Stolicą Apostolską. Zarzucano mu bowiem, że tworzy Kościół w Kościele i jest bardziej papieski niż papież. Pius XII zatwierdził ostatecznie Stowarzyszenie Opus Dei na cały Kościół dekretem z 16 czerwca 1950. Opus Dei otrzymało status prawny prałatury personalnej, na czele której stoi prałat, mający uprawnienia ordynariusza oraz prawo erygować krajowe i międzynarodowe seminaria, inkardynować alumnów i promować ich do święceń tytułem służby prałaturze. Kanony 296. i 297. prawa kanonicznego określają sposoby pracy apostolskiej i regulują stosunek członków prałatury do ordynariuszy miejscowych. Założyciel Opus Dei miał ciągłe kłopoty ze zdrowiem i zazdrosnymi konfratrami. Walczył z trudnościami finansowymi, biurokracją i problemami organizacyjnymi, które coraz bardziej narastały. Zachował jednak pogodę ducha, nie tracił humoru, powtarzając często: "Nieść krzyż znaczy znaleźć szczęście i radość!". Dzięki ekspansywnej działalności dzieła powstały liczne domy akademickie, szkoły i uniwersytety, kluby dla młodzieży, ośrodki kultury, szpitale, kliniki, domy rekolekcyjne, biblioteki, dzieła charytatywne. Ksiądz Escriva wspomagał to wszystko żarliwą modlitwą, umiłowaniem Jezusa eucharystycznego, ogromną miłością do Matki Zbawiciela i bezdyskusyjną wiernością wobec papieża i Kościoła. W ostatnich latach życia wiele podróżował po Europie i Ameryce Łacińskiej. Z zapałem oddawał się pracy literackiej, dziennikarskiej i publicystycznej. Nie oszczędzał się, żył zbyt intensywnie, mimo ostrzeżeń lekarzy. Legł, jak żołnierz na posterunku, 26 czerwca 1975. Przyczyną jego śmierci był rozległy zawał serca. Jego relikwie spoczywają w Rzymie w kościele Maryi Matki Bożej Pokoju - siedzibie prałatury Opus Dei. Sprawa jego kanonizacji została podjęta w Rzymie 19 lutego 1981. Już 9 kwietnia 1990 Ojciec Święty Jan Pawel II ogłosił heroiczność jego chrześcijańskich cnót, a 6 lipca 1991 zarządził wydanie dekretu, który uznaje cudowny charakter uzdrowienia uzyskanego za jego wstawiennictwem. W chwili śmierci założyciela Opus Dei liczyło ponad 60 tys. członków na pięciu kontynentach, wywodzących się z osiemdziesięciu narodów. Jego pisma doczekały się milionowych nakładów w wielu językach. Przyjaciele i wrogowie cenili jego rzeczowość, bystrość umysłu i autentyczną świętość życia. Papież Jan Paweł II, który był wielkim orędownikiem ks. prałata Escrivy, zaliczył go w poczet błogosławionych 17 maja 1992. Powiedział wtedy m.in., posługując się językiem hiszpańskim: "Josemaria Escriva de Balaguer urodził się w rodzinie głęboko chrześcijańskiej i usłyszał już w młodych latach głos powołania Bożego do życia nietuzinkowego. Kilka lat po święceniach kapłańskich rozpoczął realizację dzieła, przez które obdarzył w ciągu 47 lat w sposob pełny miłości i niezmordowanej troski kapłanów i świeckich, którzy przyłączyli się do dzieła, prezentującego dzisiaj się nam jako prałatura Opus Dei. Duchowe i apostolskie życie nowego błogosławionego polegało na tym, że miał dzięki wierze świadomość synostwa Bożego w Chrystusie. Z tej wiary wynikała jego miłość do Pana, jego zapał do ewangelizacji i nieustanna radość, także w czasie wielkich doswiadczeń i trudności, które musiał pokonywać. W jednej ze swoich medytacji mówi do nas: "Mocne trzymanie się krzyża oznacza spotkanie szczęścia i radości: mocne trzymanie się krzyża oznacza identyfikowanie się z Chrystusem, bycie Chrystusem, bycie także dzieckiem Bożym. Z nadprzyrodzonym, dalekosiężnym spojrzeniem głosił blogosławiony Josemaria niezmordowanie powszechne powołanie do świętości i apostolstwa. Jezus wzywa wszystkich do uświęcenia się w rzeczywistości dnia codziennego; dla Niego także praca jest środkiem do samouświęcenia i apostolstwa, gdy się żyje w zjednoczeniu z Chrystusem, bo gdy Syn Boży stał się człowiekiem, zjednoczył się w jakiś sposób z całą rzeczywistością ludzką i całym stworzeniem (por. Dominum et vivificantem, 50). W społeczeństwie, w którym niepohamowane dążenie do posiadania rzeczy materialnych czyni je bożkami i powodem do wyobcowania od Boga, nowy błogosławiony przypomina nam, że te same rzeczy jako stworzenia Boże i dzieła, ducha człowieczego, mogą się stać drogą do spotkania człowieka z Jezusem, jeśli się je używa właściwie, mianowicie ku chwale Stworzyciela i w służbie braci i sióstr. "Wszystkie rzeczy tej ziemi nauczał - także ziemskie i świeckie poczynania ludzi, muszą być skierowane ku Bogu" (List z 19 marca 1954). "Pochwalone niech będzie na zawsze imię Twoje, Boże mój i królu" - śpiewaliśmy w psalmie jako refren. Jest to jakby synteza życia duchowego błogosławionego Josemarii. Jego wielka miłość do Chrystusa, którym był zafascynowany, pozwoliła mu calkowicie Jemu się poświęcić i wziąć udział w tajemnicy Jego cierpienia i zmartwychwstania. Dziecięca miłość do Dziewicy Maryi pozwoliła mu naśladować jej cnoty. "Pochwalone niech będzie na zawsze Twoje imię" - to uwielbienie wydobywało się spontanicznie z jego duszy i przynaglało do ofiarowania Bogu wszystkiego, co do niego należało i co go otaczało. Jego życie było faktycznie znaczone chrześcijańskim człowieczeństwem i nacechowane nie dającą się przeoczyć pieczecią dobroci, łagodności serca i ukrytego cierpienia, którymi Bóg naznacza i uświęca swoich wybranych. Aktualność i transcendencja tego posłannictwa duchowego, tak głęboko zakorzenionego w Ewangelii, leżą jak na dłoni, jak również ukazują owoce, jakimi Bóg błogosławił życie i dzieło Josemarii Escriva. Jego ojczyzna, Hiszpania, czuje się zaszczycona przez swego syna, bezprzykładnego kapłana, który umiał otworzyć nowe misjonarskie horyzonty i działania ewangelizacyjne. Oby ta piękna uroczystość stała się dobrą okazją, mobilizującą wszystkich członków prałatury Opus Dei, do jeszcze większego zapału w odpowiedzi na wołanie do samouświęcenia i jeszcze większego udziału w życiu Kościola, przy czym powinni zawsze pozostać świadkami autentycznych wartości ewangelicznych. Ma się to objawić w oświecającym zapale apostolskim, który szczególnie uwzględni najbiedniejszych i będących w potrzebie". Założyciel Opus Dei został kanonizowany 6 października 2002 przez Jana Pawla II w Rzymie. Modlitwa do św. Josemarii Escrivy
Zobacz więcej Twoim obowiązkiem jest dążenie do świętości
Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |