Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Orędzie fatimskie wciąż aktualne

W ostatnich latach jesteśmy świadkami niewiarygodnych wydarzeń. Wymienię tylko upadek "muru berlińskiego", wyzwolenie NRD i sześciu innych krajów Europy Wschodniej, praktycznie bez rozlewu krwi, odzyskanie wolności przez kraje bałtyckie, samorzutny rozpad ZSRR - to wszystko jest nie do wyjaśnienia w sposób naturalny.

Pozwólcie więc, bym jeszcze raz dal wyjaśnienie nadprzyrodzone, które wpajałem chrześcijanom przez 44 lata wśród drwin modernistów i teologów wyzwolenia. Opiera się ono na wizji Niewiasty i smoka z Apokalipsy Św. Jana (rozdział 12, wiersze 1-10).

W tej wizji Jan widzi "Niewiastę obleczoną w słońce, z księżycem pod stopami i z wieńcem z gwiazd dwunastu na głowie". Liturgia odnosi te słowa do Maryi. Ona jest Matką Chrystusa, a jednocześnie symbolem oraz głównym członkiem świętego Kościoła. Jej strój, uczyniony ze słońca, księżyca i gwiazd, wskazuje na Jej charakter niebiański. Rodzi Syna, do którego stosuje się werset mesjański: "wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną". To znaczy, że Chrystusa będą musieli słuchać wszyscy, nawet Jego przeciwnicy. Ten Chrystus, Dziecię Niewiasty, został porwany do Boga i do Jego tronu. Jest to aluzja do Jego Wniebowstąpienia, do cudownej interwencji Boga, który wyrywa swego Mesjasza spod władzy Jego przeciwników i czyni Go Panem świata.

Ale i inny znak ukazuje się na niebie: smok barwy ognia, który się nazywa wężem starodawnym, diabłem i szatanem. Barwa czerwonoognista oznacza jego naturę morderczą. Dlatego Chrystus zowie go "zabójcą od początku" (J 8, 44). Ma siedem głów: pokazują one jego charakter zachłanny, gdyż diabeł krąży jako lew ryczący szukając kogo pożreć (por. 1 P 5, 8). Ma dziesięć rogów, znaki jego strasznej potęgi. Na swych głowach ma siedem koron oznaczających jego władzę królewską. Rości sobie bowiem prawo do panowania nad światem i Chrystus nazywa go "władcą tego świata" (J 12, 31). Ten smok czerwony zmiata trzecią część gwiazd nieba i pokazuje w ten sposób swą nienawiść do światła, które jest symbolem samego Boga, "okrytego światłem jak płaszczem" (Ps 103, 2). Powstaje przeciw Niewieście, by pożreć Jej Dziecię. Te zakusy kryją w sobie całą nieubłaganą nienawiść, jaką żywi do Chrystusa i Jego mistycznego ciała. Odkąd Chrystus, wstąpiwszy do nieba, ustrzegł się na wieki przed władzą smoka, Niewiasta - która oznacza też Kościół - pozostaje wystawiona na prześladowanie na ziemi. Ucieka na pustynię, gdzie Bóg przygotował jej schronienie.To znaczy, że z jednej strony, mimo ucieczki i prześladowania, święty Kościół znajduje się zawsze pod opieką Boga, a z drugiej strony zawsze jest przy nim Maryja.

Nie, Maryja nie opuszcza swych dzieci. Oto dlaczego Matka Boża - czczona na Wschodzie jak na Zachodzie... - zwróciła swe macierzyńskie spojrzenie na Rosję, kiedy w roku 1917 w Fatimie zaangażowała się w walkę przeciw rewolucji światowej Lenina.

Rewolucja ta, z samej swej istoty, była całkowitym buntem przeciw Bogu. W Fatimie Maryja objawiła środek zaradczy. Jej objawienie mało znalazło wiary. Nastąpiła więc druga wojna światowa. Zakończyła się ona zwycięstwem komunizmu, który ujarzmił połowę świata. W konsekwencji - 50 milionów ludzi zmarłych z głodu, zabitych czy wytępionych przez Archipelag Gułag; kurtyna żelazna dzieląca Europę i "mur berliński"; szósta część powierzchni ziemi dotknięta ekologicznie; jeden kraj bogaty i żyzny, upokorzony aż do żebraniny, ale wyposażony w arsenał broni nuklearnych, który zagraża utrzymaniu się przy życiu naszej planety; dziesiątki milionów uchodźców i setki milionów uciskanych; niesłychane prześladowanie religijne, które ograbiło dwa lub trzy pokolenia ze wszystkiego co prawdziwe, dobre i piękne, by potem zostawić je własnemu losowi, całkowicie zdeprawowane.

By przeciwstawić się temu nieszczęściu, zaczęła się w 1947 r. nasza akcja pomocy dla Kościoła w potrzebie. Pozostając przez 44 lata w centrum walki, mogę wam powiedzieć: poza grą dyplomatów i gadaniną konferencji międzynarodowych, sroży się walka wszystkich czasów, ta, którą opisał Jan w wizji Niewiasty i smoka. Wodzem duchów piekielnych jest szatan. Królowa Aniołów prowadzi legiony niebieskie. Ten, który powiedział Bogu NIE, stanął do walki z Tą, która powiedział a TAK. Oto prawdziwy sens rewolucji październikowej i jedyna filozofia historii, która wyjaśnia przyczyny ostateczne.

W Fatimie Maryja objawiła nam środek zaradczy. Jeszcze nie wiedziano, że Lenin był w drodze do Rosji, by rozpocząć rewolucję, a oto Maryja sześć razy, od 13 maja do 13 października 1917 r., wezwała chrześcijaństwo zachodnie do modlitwy, do nawrócenia, do pokuty i do całkowitego poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu po to, by nawróciła się też Rosja i by ten kraj nie zniszczył, jako narzędzie szatana, królestwa Bożego w niezliczonych duszach. Maryja bowiem dodała do swego apelu: "Jeżeli mnie posłuchają, Rosja się nawróci; jeżeli nie, rozszerzy ona swe błędy po całym świecie, rozpęta wojny i prześladowania. Liczni sprawiedliwi zostaną umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał dużo cierpieć, całe narody ulegną zagładzie". Bóg potwierdził te słowa wielkim znakiem na niebie Fatimy, który, 13 października 1917 r., oglądało dziesiątki tysięcy pielgrzymów.

Cud Fatimy nie przekonał świata. Czy przekonają niewierny Zachód cuda miłosierdzia Bożego zdziałane w Europie wschodniej? Kiedy nastąpi kres dechrystianizacji krajów chrześcijańskich? Kiedy koniec materializmu konsumpcyjnego, który zakaził nas wszystkich? Kiedy koniec egoizmu, który woli psy i koty niż dzieci i który wysusza powołania kapłańskie?

Nie, Zachód nie nawrócił się. I dlatego czwarta bestia jeszcze nie umarła, ani w Chinach, ani w Rumunii, ani w Serbii. Ani też w chaosie, w którym rozpada się imperium Stalina. Ona się ukrywa, liże swe rany, uprawia sabotaż, czeka na swoją godzinę, czy to będzie godzina puczu w Moskwie, czy godzina bezlitosnego ugodzenia w Chorwację. Gdzie jutro wybije ta godzina? W Europie Wschodniej wielu boi się...

Ponosimy ciężką odpowiedzialność. Mamy Ewangelię, sakramenty i głos Papieża. Dzięki wielowiekowej tradycji znamy lepiej niż inni różnicę między dobrem a złem. Bardziej niż inni mamy obowiązek prowadzić życie bez grzechu, poświęcać się miłosierdziu, modlitwie i gorliwości apostolskiej. Bo to od nas zależy, czy imię Chrystusa będzie błogosławione czy przeklinane przez ludzi i narody, które mogą nauczyć się Go poznawać tylko przez nasz przykład. Boję się chrześcijaństwa, które dopasowuje wymogi Boga do słabości ludzkiej, zamiast starać się, codziennie i z sercem skruszonym, powstawać z grzechu. Boję się chrześcijaństwa, które zostawia na boku Maryję. Dlatego pragnę na nowo poświęcić całe nasze Dzieło Matce Bożej Fatimskiej, która pokazała nam drogę do zwycięstwa nad nami samymi i nad komunizmem, drogę ku nowej wiośnie Kościoła na Wschodzie i na Zachodzie. Ona nie mówiła o przystosowaniu się do tego świata, ale o nawróceniu, o pokucie i o odmawianiu Różańca. Nie odrzucajcie Jej orędzia!

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej