Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Pracę wymodlili u Matki Boskiej Licheńskiej

     Czy modlitwa może uratować fabrykę przed likwidacją, a nawet spowodować jej rozkwit? Tak! Przekonali się o tym pracownicy Fabryki Dywanów "Agnella" w Białymstoku.

     Kiedy kilka lat temu okazało się, że jeden z największych zakładów pracy na Podlasiu - Fabryka Dywanów "Agnella" w Białymstoku upada, a na biurku prezesa znalazła się lista stu osób do zwolnienia, pracownicy wzięli sprawę w swoje ręce. I choć z ludzkiego punktu widzenia nic nie można było zrobić, oni wierzyli, że pomoże im Matka Boża.

     Po ratunek do Lichenia

     - Pamiętam ten dzień. Wróciłam do pracy z urlopu. Opowiadam koleżankom, jak było w Rzymie. One, że mam się tak nie cieszyć bo zaraz poleci z pracy pierwsze sto osób. Co było robić? Prezes nie pomoże, zarząd i związki zawodowe też nie. Do głowy mi przyszło, żeby dać na Mszę w Licheniu w intencji pracowników. Wysłaliśmy pieniądze. Udało nam się nawet na tę Mszę pojechać. Wtedy zaczęły dziać się cuda - opowiada Marianna Żamojtuk, pracownica przędzalni i organizatorka pielgrzymek do Lichenia.

     Pierwsze zwolnienia co prawda się odbyły, ale zaraz po nich następowały... przyjęcia do pracy.

     - Wróciłam z pracy z wypowiedzeniem w ręku. Poszłam na zaległy urlop i kompletnie się załamałam. Jak tu po tylu latach nie pójść do pracy?! Budziłam się o tej godzinie, o której powinnam iść do fabryki. Najbardziej mi brakowało tego huku maszyn. Płakałam całe noce. Co dam jeść dzieciom? Z czego będziemy żyć? Ale na Mszę w Licheniu dałam i wierzyłam, że coś się musi stać. Któregoś dnia smażę dzieciom na obiad placki ziemniaczane, a tu synek mówi, że kierowniczka działu dzwoni. Omal nie zemdlałam: pani Janko, jutro proszę się stawić do fabryki. Przywracamy panią do pracy! I jak tu nie wierzyć? - mówi, nie kryjąc wzruszenia, Janina Chomiczewska, z wybij alni wzorów.

     Cuda w fabryce

     Takich historii jest więcej. Z pracy zwolniona została i z powrotem do niej przywrócona również Ewa Kulesza. I to aż dwa razy! Tak było 12 lat temu. Od tamtego czasu w Fabryce Dywanów "Agnella" wiele się zmieniło. Nie zwalnia się pracowników, a firma z każdym rokiem rozwija się. To właśnie dywany z tej fabryki najczęściej trafiają do naszych polskich domów, ale także za granicę. Dziś w "Agnelli" pracuje ponad 700 osób.

     - Wymodliliśmy to u Matki Boskiej Licheńskiej. W naszej fabryce było już tak ile, że żadna ludzka ręka nic by nie zdziałała. Pomóc mógł tylko Bóg przez wstawiennictwo Matki Boskiej. Inaczej tego wytłumaczyć się nie da. My, pracownicy "Agnelli", nie boimy się mówić, że to, co się u nas stało 12 lat temu, to istny cud - mówi Michał Sołowiej. Od tamtego czasu pracownicy fabryki wraz z rodzinami pielgrzymują do Lichenia co roku. A to za sprawą Koła Przyjaciół Sanktuarium w Licheniu, które powstało przy fabryce.

     - Dostaliśmy od szefostwa pozwolenie na taką działalność w fabryce. Także nasz prezes i zarząd chętnie zgadzają się na pielgrzymowanie do Lichenia i zamiast korzystać z funduszu socjalnego na wakacje "pod gruszą" my przyjeżdżamy do Sanktuarium. Zawsze z jakimiś skromnymi darami. Są to oczywiście dywany. Naszemu szefostwu chcemy podziękować za to, że zawsze chętnie wyrażają zgodę, byśmy te dary Matce Bożej ofiarowali - mówi Marianna Żamojtuk, która swoją miłością do Lichenia "zaraziła" także swoją rodzinną wieś Mień.

     Prawdziwa modlitwa

     Kiedy znajomi pytają po co im to pielgrzymowanie, oni tylko uśmiechają się.

     - A ja mówię wprost: Byłeś w Licheniu? Nie? No to nie ma co opowiadać. To trzeba samemu przeżyć. Jak się tutaj jest, to człowiek czuje rozmodlenie w każdym kamieniu. To święte miejsce! - dodaje Michał Sołowiej.

     W Licheniu spędzają najczęściej sobotę i niedzielę. Uczestniczą w nabożeństwach, Mszach świętych w intencji wszystkich pracowników i indywidualnie się modlą.

     - Na co dzień człowiek nie może się skupić. Dużo pracy, dużo ludzi, ciągle ktoś czegoś chce. Łapię się na tym, że czasami to nawet nie pamiętam, co ksiądz na niedzielnym kazaniu mówił. A jak przyjeżdżam do Lichenia, to wszystko jest inaczej. Msze są inne i ma się wrażenie, że ksiądz w kazaniu do mnie mówił: Odmawiając różaniec, nie klepiemy go, jak to nieraz bywa, tylko naprawdę modlimy się głęboko - mówi Anna Sarnocińska.

     Grażyna Marciniak w Licheniu wymodliła nie tylko pracę. Przyjeżdża tutaj i prosi Matkę Boską o wszystko, z czym tak po ludzku nie daje sobie rady.

     - Codzienność jest ciężka. Bez Matki Boskiej Licheńskiej nie dałabym sobie rady. Licheń to mój drugi dom i niesamowite jest to, że wszyscy tutaj tak się czujemy - mówi pani Grażyna.

     Gdzie dwóch lub trzech

     - Człowiek niecierpliwy jest i wydaje mu się, że jak się modli, to zaraz tak się stanie. A czekać trzeba, tak jak my czekaliśmy. Jestem prostą kobietą i nie chciałabym nikogo nauczać, ale w dzisiejszych czasach, kiedy tak ciężko jest o pracę i kiedy jesteśmy niespokojni o jutro, warto zwrócić się o pomoc do Matki Bożej. I jeszcze lepiej jak to zrobią całe zakłady pracy, bo ,,gdzie dwóch lub trzech spotyka się w imię moje, tam ja jestem" - mówił Chrystus - dzieli się Marianna Żamojtuk.

    Oni wierzą. A nawet wiedzą, że Bóg Miłosierny jest i wysłucha każdego z nas. Za sprawą kilku pracowników z fabryki dywanów, którzy pewnego dnia powierzyli sprawy Maryi, do Lichenia przyjeżdża coraz więcej osób. Chcą nie tylko wymodlić pracę, ale też zdrowie, trzeźwość małżonków, szczęście dla dzieci i najbliższych, nawrócenia, dobrych przyjaciół. I to się dzieje!


Anna Kowalska

   

Wasze komentarze:
 helena: 08.03.2014, 09:43
  ratuj nasze domymatko lichenska blagamy cie oblogoslawienstwo daj duzo pracyabysmy splacili dluginie opuszczaj nasblagamy cie
 asia: 27.02.2014, 22:33
 Mateńko proszę aby mój kochany mąż nie był tak źle traktowany w pracy, aby nie żył w ciągłym stresie przywróć mu radość życia Proszę też aby moja Kornelka zdała jutro zaliczenie KOCHAM CIĘ MATEŃKO
 magdalena: 16.02.2014, 07:30
 Cudowna Matko Ty dobrze wiesz o co Cie prosze.Pomoz szczesliwie wyjsc z tej choroby mojej mamusi,aby nie byla az tak grozna.Prosze Cie rowniez,aby moj maz Ryszard calkowicie powrocil do zdrowia.
 matka: 14.02.2014, 16:41
 Matchno Licheńska proszę o dobrą pracę dla mojego syna są w bardzo trudnej sytuacji finansowej gorąco proszę o ratunek i jak najszybsze rozwiązanie tej trudnej sytuacji,Gorąco się modlę i wierzę że nas nie opuścisz i wyprosisz łaski u Twojego Syna a PANA Naszego.
 matka: 14.02.2014, 16:40
 Matchno Licheńska proszę o dobrą pracę dla mojego syna są w bardzo trudnej sytuacji finansowej gorąco proszę o ratunek i jak najszybsze rozwiązanie tej trudnej sytuacji,Gorąco się modlę i wierzę że nas nie opuścisz i wyprosisz łaski u Twojego Syna a PANA Naszego.
 jadzia: 17.01.2014, 18:45
 matko boza lichenska dziekuje ci za opieke nad moja rodzina prosze cie pomoz znalez pokoj mojemu synowi zeby mog zaczac sanodzielne zycie w gronie dobrych znajomych to takie wazne dla niego wiesz jak sie martwie .
 Katarzyna 1985: 30.12.2013, 08:55
 Matko Boża Licheńska prosze cie o blogoslawienstwo dla calej mej rodziny a najbardziej zebym mogla jak najszybciej zajs w ciaze zdrowo i byc zdrowom dobra mama.
 Kasja: 14.12.2013, 18:22
 Mateczko wszystkich nas, Pani Licheńska - proszę Cię o pomoc dla Eli, by w końcu odzyskała spokój w pracy, spokój ducha i zdrowie. Mateczko nie opuszczaj jej, bo tak bardzo potrzebuje Twojej opieki i wsparcia. Dodaj jej sił, bo jest u kresu wytrzymałości i bardzo się o nią boję.
 agnieszka: 08.12.2013, 11:59
 Matko Boża LICHEŃSKA PROSZĘ CIĘ ABY NIEPOWODZENIA OPUŚCIŁY MOJE GOSPODARSTWO GDYŻ POWOLI BRAKUJE MI SIŁ PROSZĘ TAKŻE O ZDROWIE DLA MOJEGO MALUTKIEGO DOMINICZKA NIECH UWOLNI SIĘ OD TEJ BAKTERII BŁAGAM BŁOGOSAŁAW CAŁEJ MOJEJ RODZINIE TAKŻE MNIEJ W OPIECE MOJE GOSPODARSTWO.
 Basia: 18.11.2013, 13:10
 Matko Boża Licheńska proszę Cię o kawałek kąta bym już nie tułała się z dzieckie.Nie mam dokąd pujść wskaż drogę.Bóg. zapłać.
 Basia: 18.11.2013, 13:07
 Matko Boża Licheńska proszę Cię o kawałek kąta bym już nie tułała się z dzieckie.Nie mam dokąd pujść wskaż drogę.Bóg. zapłać.
 Aśka: 24.10.2013, 18:14
 Matko Boża Licheńska proszę o pracę, wstaw się za mnie
 Iwona: 21.10.2013, 21:43
 Nasza Najukochańsza Matko Boża Licheńska dziękuje Ci bardzo serdecznie za otrzymanie łaski dla mnie i mojej rodziny,ale proszę, błagam Cie o dobrego męża dla mnie chce być poprostu szczęśliwa w życiu o to najbardziej się modlę i wierzę że o mnie nie zapomnisz:) Kocham Cie Mamusiu Nasza.
 Julita: 05.09.2013, 22:34
 Matko Boża Licheńska,dziękuję za Twą nieustanną pomoc,proszę Cię żebym jutro zdała prawo jazdy Bóg Zapłać
 jadzia: 08.08.2013, 09:02
 matko boza lichenska dziekuje ci ze pomagasz nam ze jestes z nami prosze cie o zdrowie dla meza o wyleczenie z tego bolu prosze cie tez o prace dla syna tak sie stara i szuka pomoz mu .
 Sylwia: 17.07.2013, 23:15
 Matko Boska Lichenska,prosze Cie o wstawienie sie za moja bábcia i zeby wyszla z ciezkiej choroby i zyla jak najdluzej,daj mi sily,zebym mogla byc twarda i znosic wszystko
 Sylwia: 17.07.2013, 23:13
 Kochana Boziu,Matko Boska Lichenska pomoz mojej babciuni wyjsc z tej ciezkiej choroby,prosze Cie o sile dla mnie i mojej rodziny i blagam o uzdrowienie dla Niej,dziekuje za wszystkie dobre laski.
 mariola: 23.06.2013, 16:02
 matuchna boża proszę o uzdrowienie mojego męża z raka złośliwego
 mariola: 23.06.2013, 15:59
 matuchna boża proszę o uzdrowienie mojego męża z raka złośliwego
 córka 02.05,2013: 02.05.2013, 21:29
 Najdroższa Matko Licheńska proszę i błagam Cię o zdrowie mojej kochanej mamusi i wyzdrowienie z choroby nowotworowej.
[1] [2] (3) [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej