Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czym jest miłość?

Miłość jest uczuciem pozytywnym, uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym, że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie - powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak śniedź w porannej poświacie słońca. - A zatem czym jest miłość? - zapytał Mistrza młody uczeń. - Całkowitą nieobecnością lęku - odpowiedział Mistrz, nie odrywając wzroku od płótna. - A czego w życiu najbardziej się lękamy? - Miłości - odparł ponownie Mistrz, dając tym samym młodemu adeptowi sztuki wiele do myślenia.



   

Wasze komentarze:
 Ja.: 09.01.2010, 16:33
 Kocham Cię, ale nie mogę Ci o tym powiedzieć. Dziękuję Bogu, za to, że mogę doświadczać świata w Twojej obecności. Choć to pewnie dla Ciebie bez znaczenia. Dziękuję za to, że jesteś.
 poprostu : 27.12.2009, 23:54
 Jak to jest bez miłości bez bólu bez myśli o drugiej osobie bez uczuć ja nie wiem a tak bardzo chciałbym wiedzieć
 ktoś: 27.12.2009, 23:48
 Ja sam już nie wiem czy kocham nie wiem co to za uczucie moja miłość się nie spełni nawet nie wiem po co to pisze nie można codziennie cierpieć dlaczego gdy staram się być szczęśliwym czuje że coś tracę po co mi te uczucie mam dosyć miłości zakochałem się mając 14 lat teraz mam 18 pogubiłem się w życiu nie wiem czego chce jaki ma to cel do czego to prowadzi
 ktoś: 16.12.2009, 18:06
 kokoś kocham
 Do Karolinki: 15.12.2009, 10:29
 Karolinko porozmawiaj z tym chłopakiem szczerze....nie wiem jak to tam z Nim jest ale może akurat przez ten czas rozłąki wiele zrozumiał....Np. to ,że jesteś dla Niego ważna i to bardzo;)Pozdrawiam Madzia...Szczera rozmowa to najlepsze rozwiązanie Pozdrawiam;****powodzenia;*
 ANNA: 09.12.2009, 13:15
 ŁUKASZKU KOCHAM CIĘ I MYŚLĘ O TOBIE
 ja też: 25.11.2009, 15:26
 po przeczytaniu komentarzy doszłam do wniosku że mam taką samą sytułacje nikt mnie nie rozumie i i i i i i i . . . . . . . . . . . . . . . nie mam po co żyć
 patruś: 25.11.2009, 15:18
 kocham myślę i nie przestanę xD xD xD
 Anusia :*: 17.11.2009, 19:32
 Kocham Cię Krzysiu :*
 KRZYSZTOF: 09.11.2009, 22:07
 Poruszony temat MIŁOŚCI,ja uważam że ona jest w każdym z nas , i jest połączona z sercem a także rządzi się swoimi prawami. Jest głęboko zabezpieczona w duszy. Jest nieskażtelnie czysta, BO TO JEST SAM BÓG. Kiedy MIŁOŚĆ się budzi ciągnie za sobą wszystko to, co naprawdę mamy w sercu i w myślach na sto procent mamy totalny bałagan. Brak rozsądku i jasnego umysłu,jeszcze nic nie daliśmy od siebie ale za to mamy życzenia co do drugiej połówki. Jaka ma być albo co powinna mieć, to nie miłość lecz pseudo miłość. Jeżeli się rozstajemy pozostają rany bólu, żalu,gniewu i Bóg wie jeszcze czego. do MIŁOŚCI musimy podchodzić z czystymi myślami i co najważniejsze z czystym sercem i pokorą.Wówczas możemy liczyć na rozpalenie tej prawdziwej MIŁOŚCI z cierpienia własnego z powodu ,wyeliminowania wszystkiego co nam nie pozwala osiągnąć spokoju serca i umysłu . Życzę wiary w siebie.
 KRZYSZTOF: 09.11.2009, 22:04
 Poruszony temat MIŁOŚCI,ja uważam że ona jest w każdym z nas , i jest połączona z sercem a także rządzi się swoimi prawami. Jest głęboko zabezpieczona w duszy. Jest nieskażtelnie czysta, BO TO JEST SAM BÓG. Kiedy MIŁOŚĆ się budzi ciągnie za sobą wszystko to, co naprawdę mamy w sercu i w myślach na sto procent mamy totalny bałagan. Brak rozsądku i jasnego umysłu,jeszcze nic nie daliśmy od siebie ale za to mamy życzenia co do drugiej połówki. Jaka ma być albo co powinna mieć, to nie miłość lecz pseudo miłość. Jeżeli się rozstajemy pozostają rany bólu, żalu,gniewu i Bóg wie jeszcze czego. do MIŁOŚCI musimy podchodzić z czystymi myślami i co najważniejsze z czystym sercem i pokorą.Wówczas możemy liczyć na rozpalenie tej prawdziwej MIŁOŚCI z cierpienia własnego z powodu ,wyeliminowania wszystkiego co nam nie pozwala osiągnąć spokoju serca i umysłu . Życzę wiary w siebie.
 Sponger: 03.11.2009, 21:21
 Miłość to nie jest uczucie, tylko postawa wobec życia. Polega na chęci poświęcenia własnego dobra, wygody, czasu i możliwości rozwoju dla dobra, wygody, czasu i możliwości rozwoju innej osoby, rzeczy, lub idei. Uczucia są zmienne i ulotne, podczas gdy Bóg jest niezmienny i nieskończony, a Bóg jest miłością. Nazywanie miłości uczuciem to bluźnierstwo. Nie mylcie miłości z zakochaniem.
 Ania: 30.10.2009, 17:04
 "Miłość", w każdym jeżyku jest inna, ale oznacza to samo. "Miłośc", możemy rozpartywać w wielu aspektach i nigdy nie znajdziemy jej końca...
 Jarek: 27.10.2009, 18:04
 Miłość można rozpatrywać w kilku aspektach. Nie jako posiadanie "drugiej połówki" jak to się zwykło mówić ale jako coś więcej. Miłość to więź jaka łączy dwie osoby. To ciągłe dzielenie się swoim życiem (radościami, słabościami, trudami) z tą jedną, najważniejszą osobą. To nie posiadanie przed sobą żadnych tajemnic. Ale czy tego doświadczamy kiedy przyglądami się pierwowzorom: rodzicom, dziadkom i.t.p. Myślę, że ludzie którzy zaznali prawdziwej miłości i rodzinnego ciepła mają w sobie te uczucia. O wiele trudniej jest osobom, które tego nie doświadczyły, są ostrożne, skryte, nie umią się otworzyć drugiej osobie (na tym świecie jest tyle zła, możemy trafić na kogoś złego - ciągłe myśli kotłujące się i blokujące nas). Innym przypadkiem możemy rozpatrywać miłość jaką ofiarowuję nam MARYJA. Módlmy się do niej - to ona może ofiarować nam tyle łask (dla nie wierzących dodam, że faktem jest wiele cudów wyjednanych z pomocą MB Częstochowskiej czy Ostrobramskiej) Jeżeli chodzi o mnie to wierzę, że przyjdzie czas w którym sam dostąpie łaski prawdziwej miłości. Oby z wzajemnością!!! Pozdrawiam wszystkich zakochanych tą jedyną, prawdziwą miłością a także tych szukających pomocy jak i osoby które czują sie skrzywdzone - pamiętajcie, że to nie Bóg Was skrzywdził (tylko druga - niedojrzała do życia w dwójkę osoba.) To właśnie w nim BOGU szukajcie podpory - pamiętajcie wiara czyni cuda.
 dominika 27.10.09: 27.10.2009, 16:30
 Miłość to najważniejsze uczucie ale czemu trzeba cierpieć przez nie.Ja już nie mam siły.KOCHAM GO..czemu on mi to robi tak krzywdzi.Chciałam się zabić..Szkoda że się nie udało..chce umrzeć..726599717 to mój numer napisz pomóż mi ja pomogę tobie
 zraniona: 27.10.2009, 16:17
 miłość jest bez sensu jak i też ważna sama przychodzi nawet nie mamy pojęcia kiedy.. Jest najważniejsza w życiu..kiedyś nie tak dawno się zakochałam w chłopaku z klasy on zrobił pierwszy krok lecz to był duży błąd on mnie krzywdził od początku unikał jak się dało..NIE UMIEM SOBIE Z TYM PORADZIĆ..chce umrzeć nikt mnie nie rozumie.. on udaje że mnie nie zna ja go kocham co mam robić.chcesz pogadać napisz do mnie pomogę ci...to mój numer telefonu 726599717..możesz mi zaufać.
 Aneta: 24.10.2009, 18:47
 czy ty dziewczyno wiesz co to jest milośc chyba nikt cie jeszcze nie zranił tak mocno jak nas
 zraniona : 24.10.2009, 18:44
 a czy ta miloś jest prawdziwa wszyscy tak wielce zakochani jesteście milośc jest na całe życie a ile jest rozwodów zdrad cierpień paczycie na milośc czy na zauroczenie chyba raczej na to drogie zauroczyliscie sie i nazywacie to miłoscia owszem miłość jest i bedzie na zawsze ale ile przeznia czeba cierpieć jesli sie kogos kocha naprawde a nie slowami to to jest milośc a jesli sie kogoś kocha slowami to co to jest czeba cierpieć ilez mozn wciaz to samo jeden drógi a potem nastepni cały czas rania dlaczego ile mozna tak ranic życ w cierpierniu czy cale zycie tak bedzie :(
 karolina;(: 24.10.2009, 09:06
 mialam chlopaka ktorego kochalam i myslalam ze on mnie tez kocha ale po 3 tygodniach dowiedzialam sie ze chodzi z inna dziewczyna (czarna) chcial zawsze miec czarna dziewczyne i kiedys... byla taka impreza u jego kolegi ja bylam bo czekalam jak z pracy wyjdzie i jego kolega mnie wkurzyl i sie z nim bilam .... jak przyszedl do tego kolegi to nawet mnie nie pocalowal niechcial .... niewiedzialam co sie dzieje zabolalo mnie to ... po paru dniach napisal mi sms ze juz nie jestesmy razem ... poszlam do domu weszlam na kompa i zobaczylam jak pisze do innej wtedy to tak mnie zabolalo ze masakra ...;( pozniej niewiem co sie dzialo bo jak sie obudzilam to bylam w szpitalu .... po paru dniach spotkalam sie z jego kolegom i gadalismy o tym o co moglo mu chodzic ale jak o nim gadalismy to on akurat szedl w nasza strone ... pogadalam z nim ze go kocham i chce wrucic a on mi obiecal ze pomysli .... nastepnego dnia napisalam mu sms kiedy sie spotkamy a on ze wcale !!..... nasz kontakt sie urwal do wczoraj byl w dzwiach i chcial pogadac niewiedzialam co sie stalo przyjechal autem z kolegami caly czas sie na mnie patrzal (jak do niego pisalam to zmienial non stop nr tela) i dal mi swoj nr telefonu poprostu zamurowalo mnie i niewiedzialam co mam robic potem jak sie zegnalismy podalam mu reke a on niechcial mnie poscic powiedzial juz nigdy cie nie puszcze.... poprostu niewiem co mam robic w takiej sytuacji czy ktos da mi jakies propozycje....??
 Elizka;*: 22.10.2009, 19:43
 Kocham Cię Paweł:*
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] (11) [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej