Bajka o gołąbkach chytruskachNa dachu starej kamienicy mieszkały gołąbki. Codziennie rano wylatywały na podwórze, gdzie mała dziewczynka Zosia sypała im okruszki. Pewnego pięknego poranka zleciały jak zwykle na śniadanie. Nagle do grona gołębi dołączył mały wróbelek. Zaczął dziobać rozsypane okruchy chleba, gdy to zobaczyły gołębie, furknęły na wróbelka.- Przepraszam, jestem głodny. Nie zjem wszystkiego - powiedział wróbelek. Gdy Zosia zobaczyła, że gołębie próbują przegonić małego wróbelka powiedziała: - Jak wam nie wstyd! Wróbelek jest głodny, a wy nie chcecie się podzielić. To nie tylko wasze podwórko. Ale ptaki nie słuchały dziewczynki i przegoniły wróbelka. Nazajutrz rano, gołębie jak co dzień czekały na okruchy. Czekały i czekały, ale Zosi nie było. Zbliżało się już południe, a dziewczynki ciągle nie było z okruszkami. - Wiecie co! - krzyknął jeden z gołąbków. - Idę do Zosi po okruszki. Podfrunął do okienka i lekko stukał dziobem. Zosia otworzyła okno. - Dlaczego nie przyszłaś dzisiaj rano i nie rozsypałaś okruszków? - Dlaczego? - zdziwiła się Zosia. - Nie będę karmiła egoistów. Jak mogliście przegonić małego, bezbronnego wróbelka. - Znajdziemy wróbelka i przeprosimy go. Czy przebaczysz nam i nadal będziesz dawała okruchy? - Tak. Ale pamiętajcie, że nie wolno być egoistami. Trzeba umieć dzielić się tym, co się ma. Od tej pory gołąbki zawsze dzieliły się jedzeniem nie tylko z wróbelkiem. Kasia SZAŁAGA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |