Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wyleczyć się z samotności

Powszechnym wrogiem ludzkości jest samotność... jest ona uniwersalnym uczuciem. Występuje wśród pysznych i pokornych, bogatych i biednych, a nawet między małżonkami... Każde serce odczuwa ból samotności. Nawet Jezus, zanim został wydany i ukrzyżowany, czuł się samotny, dlatego prosił swoich uczniów, aby czuwali wraz z Nim. Wykorzystaj swój czas na budowanie przyjaźni nawet z indywidualistami, którzy niekoniecznie mogą pasować do twojego środowiska. Najlepszymi przyjaciółmi nie zawsze są ci, których ty najbardziej potrzebujesz. Odwiedzaj ludzi starszych i chorych, babcie, dziadków, wujków. Swojemu sąsiadowi zaoferuj pomoc. Prowadź regularną korespondencję... Pamiętaj, że to, co robisz dla kogoś, pomaga tej osobie, a jednocześnie pomaga tobie. Spójrz na siebie jako na osobę wartą miłości, nawet jeżeli w tej chwili nikt nie klęka przed tobą z różą w dłoni, aby ci to powiedzieć. Ale zauważ, że poczucie osamotnienia nigdy nie znika w ciągu jednej nocy. Musisz pozbywać się go stopniowo... każdego dnia. Mogą być chwile, kiedy zapłaczesz... ale tylko chwilkę. Życie toczy się dalej. A w swoim życiu zdaj się na Chrystusa jako twego Pana i Zbawcę. On... ponad wszystkich... może stać się twoim osobistym Przyjacielem. Katie F. Wiebe Wyleczyć się z samotności



Wasze komentarze:
 samotny tata: 04.12.2015, 05:54
 miałem chwile zone lecz opusciła mnie przez tesciowa:( ZOSTAŁEM OBRZUCONY BŁOTEM W SADZIE! i fałszywie skazany . ex i cała rodzinka znecali sie przy odwiedzinach umałego SYNKA. Ograbiony przez oszusta komornika a teraz samotnosc , tata lat 41
 klaudynka: 08.11.2015, 19:03
 ja czuję sie potwornie samotna. Nie mam męża dzieci, nie byłam w związku malżeńskim a mam ponad 40 lat[bliżej 50]. Jestem wesola, usmichnieta, zaradna zyciowo a jednak serce przeszywa ogromny ból samotności.
 Tomek: 30.08.2015, 22:23
 Witam.Mam 32 lata młody wygląd nie brzydki i też jestem sam ,poznam kobietę samotną do przyjaźni lub związku tomekt01@interia.pl
 Aga 24: 16.08.2015, 14:26
 Dzisiaj mam dzien totalnej depresji. Siedze od dwoch godzin i rycze i szukam jakies pomocy w internecie. Bez sensu... Mie mam znajomych ani przyjaciol. Nie mam komu sie wygadac i z kims wyjsc na kawe. Mieszkam za granica od paru lat i ciagle jestem sama jak palec. Nawet nie mam jak kogos poznac jezeli nigdzie nie wychodze bo z kim? . Serce mi peka z bolu ze tak sie czuje jak w tej chwili.... Najlepiej zasnac i nie wstac
 nikt: 03.08.2015, 20:52
 Ból samotności jest straszny, 11 lat temu zostawił mnie narzeczony zostawił dla innej,tak porostu, od tego czasu jestem sama, jak ktoś mi się podobał to niestety nie wychodziło. Modliła się, odmawiał am nowe ny do Judy Tadeusza, jeździłam do kościoła na krakowskie przedmieście gorąco prosiłam aby na mojej drodze stanął ktoś. Niestety nie pojawił się nikt, jestem taka samotna,moi rodzice zamiast wspierać mnie, uważają mnie za gorsza bo nie mam męża i dzieci,śmieją się ze jestem stara panna itp. Nie zrozumie tego, ten kto nie był sam!
 JABKA: 28.05.2015, 23:15
 Czytam te wszystkie zwierzenia i porady I CÓŻ WIDZĘ . NIE MA RECEPTY NA SAMOTNOŚĆ Te wszystkie porady WYCHODŹ DO LUDZI , POMAGAJ NIC NIE SA WARTE. Przezyłam samotność na emigracji. Powród do kraju -tu dokładnie to samo. Nowo poznani tylko czekają -co z tej znajomości będą mieć??? Nic- to nie warto utrzymywac kontaktu. Pomagałam sąsiadom, a to drobny prezent, a to odwiedziny w chorobie. Kiedy ja potrzebowałam pomocy- NIKT nawet się nie zapytał -co u mnie. Powiedcie że jestem zgorzkniała _tak I to pcha mnie do jeszcze większej separacji, której tak nie chcę. CO ROBIĆ????
 Ewelina : 11.04.2015, 21:46
 Witam. Mam troje cudownych dzieci, męża który pracuje zajmuje się opłatami, zakupami planuje wydatki no dobry chłopak dba o byt rodziny ja zajmuje się domem i dziećmi nic nam jako Rodzinie nie brakuje. ALE od zawsze rzadko okazywał uczucia zazwyczaj kończyło się zblizeniem raz w tygodniu po imprezie potem raz na dwa tygodnie w końcu raz na miesiąc a od niedawna raz na dwa miesiące dodam że jesteśmy ze sobą 11 lat. Nie wiem co się dzieje podejrzewam naj gorsze ma kogoś nie wiem polubiłam się, nie daję sobie rady ze sobą brakuje mi chociaż by przytulania. ... ma dopiero 32 lata i jestem bardzo samotna POMOCY! !!
 łucja: 11.03.2015, 14:20
 jestem w związku a czuję się samotnie mam też córkę ...której poświęciłam wszystko pracowałam jak szalona żeby miała na to co chciała starałam się wychować jak najlepiej skończyła studia prawnicze wyszła za mąż ma dzieci jest wielką PANIĄ a ja kiedy zadzwonię do niej słyszę głos czego chcesz nawet nie mogę zapytać o wnuki bo od razu słyszę jest wszystko ok dzieci oglądają bajkę i nie mają czasu, mojego partnera poznałam trzy lata temu sądziłam,że we dwoje będzie lżej nic z tego jest dobrym człowiekiem ale kompletnie nie zaradnym i na dodatek jest brudasem, ja nie jestem do przesady pedantyczna ale lubię mieć czysto poukładane w domu i być samej zadbanej.nie mam już siły i chęci do niczego.
 Zeslany: 20.02.2015, 23:20
 Panie czemu bol mojej samotnosci okupiony jest tak wielkim cierpieniem codziennie juz nie moge tego zniesc...


 Ja:: 23.07.2014, 17:21
 Był rozpad małżeństwa,po kilku latach rozwód.Było dużo zajęć-remonty,długoletnia opieka nad chorą,ukochaną mamą aż do uśpienia do wiecznego snu w swoich ramionach,wychowanie dzieci,kształcenie ich,pomoc finansowa w zdobyciu dla nich własnych mieszkań... i co?Dzieci ułożyły sobie własne życia,odeszły...zostałam zupełnie SAMA!!Modlę się,płaczę w swej samotni.Błagam Boga o pomoc,by KTOŚ odpowiedni stanął na mojej smutnej drodze i mnie jeszcze pokochał,pomógł zmagać się z problemami życiowymi,bo we dwoje zawsze raźniej.Ale nic z tego!Samotność mnie zabija,dusi i sprowadza głęboką depresję.Gdzie podziała się moja radość,gdzie mój promienny śmiech,gdzie w tym stanie SENS ŻYCIA?Nic już nie cieszy!Tęsknię za tymi których kochałam,a już odeszli do Boga.Szukam jeszcze dróg do ludzi,a serce wyje z bólu i krzyczy:RATUNKU!NIECH MI KTOŚ RĘKĘ PODA!!!!
 Ja:: 23.07.2014, 16:57
 Był rozpad małżeństwa,po kilku latach rozwód.Było dużo zajęć-remonty,długoletnia opieka nad chorą,ukochaną mamą aż do uśpienia do wiecznego snu w swoich ramionach,wychowanie dzieci,kształcenie ich,pomoc finansowa w zdobyciu dla nich własnych mieszkań... i co?Dzieci ułożyły sobie własne życia,odeszły...zostałam zupełnie SAMA!!Modlę się,płaczę w swej samotni.Błagam Boga o pomoc,by KTOŚ odpowiedni stanął na mojej smutnej drodze i mnie jeszcze pokochał,pomógł zmagać się z problemami życiowymi,bo we dwoje zawsze raźniej.Ale nic z tego!Samotność mnie zabija,dusi i sprowadza głęboką depresję.Gdzie podziała się moja radość,gdzie mój promienny śmiech,gdzie w tym stanie SENS ŻYCIA?Nic już nie cieszy!Tęsknię za tymi których kochałam,a już odeszli do Boga.Szukam jeszcze dróg do ludzi,a serce wyje z bólu i krzyczy:RATUNKU!NIECH MI KTOŚ RĘKĘ PODA!!!!
 Tenia: 12.06.2014, 21:28
  zostałam sama mąż po 30 latach małżeństwa zdradził mnie z młodszą nie potrafię mu tego wybaczyć dzieci mam dorosłe maja swoje rodziny całe dotychczasowe życie i czas poświęciłam dla dzieci i domu zaniedbując swoje prywatne życie i co mi wyszło zostałam sama jak palec. Czuję się bardzo samotna.
 monia: 11.06.2014, 11:36
 od do agi.napewwno jestes milą i ciekawą osobą .poprostu zycie w malożenstwie jest trudne i dzwigasz to sama, cos o tym wiem tez to przechodze .sile daje mi modlitwa i rozmowa na osobnosci z Bogiem.teraz swiat tak biegnie ,ze czlowiek nie widzi wlasnie drugie czlowieka obok siebie ,który cierpi i walczy ze soba,a najblisi nie widzą.ale zycie sie toczy ,sa male aniołki obok ciebie mówie o dzieciach teraz ty im pomagasz przejsc przez swiat pużniej one ci pomogą.wiec pomysl jak moglabys je skrzywdzic odbierajac sobie zycie ,byly by po takim przejsciu slabe na cale zycie wiec badz z nimi jesli czujesz sie samotna zawsze mozna popisac porozmawiac.a jesli odebralabys se zycie to pamietaj ze w tedy dopiero bedzie pieklo ale na cale zycie bo taka dusza odrazu jest stracona do piekla wiec nie daj sie szatan kusi slabych i wiernych.niedajmy sie jemu idz w strone chrystusa on cie dobrze poprowadzi,.dedzie dobrze ,bo jak dlugo jest zle to po takim czasie znajdzie sie napewno i piekny dzien napewno na ciebie czeka
 polakns: 25.05.2014, 16:32
 Też nie mam znajomych ani przyjaciół i mam 25 lat, trudno, na siłę nie będę szukać, a poza tym jestem bardzo nieśmiały :/
 gilbert8@wp.pl: 25.05.2014, 10:36
 Albo my zmienimy życie, albo ono zmieni nas...
 Piękna: 22.05.2014, 18:17
 A ja jestem ładna, ale czuję się zerem. Jestem samotna, nie ma mezczynzy komu moglabym zaufać. Nikt się mna nie interesuje. Nie wiem co jest ze mna nie tak. Co źle robię. Moj ostatni chlopak mnie zdradził. I rzucił. Płakalam po nim przez rok. Nie wiem co robić. Nie umiem sie odnalesc. Pomozcie mi bo umre na złamane serce. Woalalabym nie byc emocjonalna i nie potzrebowac kontaktu z ludzmi. Jezus maria. Mam dosyc. Naprawde.
 aga: 02.05.2014, 15:20
 jestem samotna w malzenstwie. mam dzieci, przez co bol nieudanego zwiazku jest jeszcze wiekszy. lepiej zyc w samotnosci niz byc samotnym z kims. dlatego lepiej, ze odpowiadamy sami za siebie, a ta samotnosc zawsze moze sie zmienic. bardzo mi ciezko. nie chce rozwodu, placze na sama mysl co by przezyly dzieci! sa takie male... kocham Boga i Jemu oddaje wszystkei moje cierpienia. Szkoda tylko ze moj maz jest daleko od wiary. kim beda nasze dzieci? jestem słaba, boje sie, ze nie ogarne tego wszystkiego sama. Coraz czesciej mam mysli samobojcze. Oddalam je jak moge ze wzgledu na to, ze mam dla kogo zyc. Ale jest coraz gorzej, mimo wiary jest mi ciezko, mysle, ze w koncu odbiore sobie zycie. Chyba mimo wszystko tak bedzie najlepiej. Tak bym chciala miec dobrego przyjaciela, tu na ziemi, ktoremu moglabym wszystko powiedziec, nawet mocno kontrowersyjne rzeczy. Widocznie jest powod, skoro nie mam ani jednego znajomego, ani jednej kolezanki, kolegi, kogokolwiek.....widocznie jestem az tak beznadziejna
 SMUTNIOLEK: 08.03.2014, 17:23
 Witam moja samotnosc nie polega na tym za jestem samotna,bo mam dzieci meza rodzicqw ale no wlasnie,moje stosunki z tesciami nie sa najlepsze a maz nigy niepowiedzial im ze maja mnie szanowac tylko broni jeszcze ich,nasze relacje sa oschle nie potrafie mu wybaczyc ze nie jestem dla niego najwazniejsza a poza tym mam wrazenie ze nic oprqcz dzieci nas nie laczy nie rozmawiamy ze soba a seks jest nijaki i na odwal sie by on byl zaspokojony a spokqj,oczywiscie,oczywiscie czas mam wypelniony dziecmi z mama tez mam dobry kontakt zwlaszcza ze mieszkamy razem ale brakuje mi bliskosci mezczyzny prawdziwego ktqry potrafi sluchac szanowac i liczy sie dla niego obopulne zadowolenie.Jesli ktos taki sie znajdzie to chetnie go poznam bo w moim malzenstwie nic sie nie zmieni chyba ze na gorsze,nawet nie pamieta o walentynkach dzis jest dzien kobiet i pewnie rqwniez nie wysili sie na nic:-(
 Dejwid:(: 21.01.2014, 22:46
 Smutno mi
 czytelnik: 30.06.2013, 23:48
  sama: 05.01.2013, duzo jest takich ludzi jak ty wiec nie tylko ty( sama )masz cos takiego ale zyj przeciez samo bojstwo niczgo nie rozwiaze
[1] (2) [3] [4] [5] [6]


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaModlitwa do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Litania do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaLitania do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Modlitwa do św. Hiacynty MariscottiModlitwa do św. Hiacynty Mariscotti

Modlitwa do bł. ks. Zygmunta PisarskiegoModlitwa do bł. ks. Zygmunta Pisarskiego

Modlitwa do św. TeofilaModlitwa do św. Teofila

Modlitwa do św. MartynyModlitwa do św. Martyny

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej