Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wiersze o powołaniu

[ Szczęście ] [ Zaczekaj ] [ *** ] [ *** ]
[ Powołanie 1 ] [ Powołanie 2 ] [ Powołanie 3 ] [ Pójdź za mną... ]
[ *** ] [ Jeździec ] [ *** ] [ Dla *** ] [ W szepcie strumienia... ]

Szczęście

nie ma miłości bez odpowiedzi 
serce zostaje dalej choć odeszło 
byle nie dla siebie

wtedy krowa pociesza ogonem
dwumetrowy goryl obejmuje 
goryla
koza pójdzie do kozy
zimorodek czeka na zimę 
żeby się urodzić
jeż nie jeży się na jeżycę
komputer pyta koguta 
o godzinę
bocian powróży choćby jedną 
bezpartyjną nogą
całują wszystkich nawet nikogo
a szczęście tak jak skrzypce 
im starsze tym młodsze


Zaczekaj
Kiedy się modlisz 
- musisz zaczekać
wszystko ma czas swój
widzą prorocy
trzeba wciąż prosząc przestać się
spodziewać

niewysłuchane w przyszłości dojrzewa
to niespełnione
dopiero się staje
Pan wie już wszystko nawet pośród nocy
dokąd się mrówki nadgorliwe śpieszą

miłość uwierzy przyjaźń zrozumie 
nie módl się skoro czekać nie umiesz


* * *
Zaproszeni nie mieli czasu.
Każdy miał coś ważnego do zrobienia.
Właśnie dziś. Właśnie teraz.

Wyszedłeś Panie w zaułek. 
Na płocie rozpinałam bluszcz. 
Pachniała macierzanka. 
Wziąłeś mnie za rękę 
I powiedziałeś CHODŹ!

A teraz...
Żaden listek najcieńszy.
Żadna mgiełka najlżejsza
Nie przeciśnie się między nami
Nie ma miejsca.

A jednak
Jesteśmy TY i JA
Jakże to cudowne
Żeś tak zagarnął mnie w SIEBIE
I aż tak zostawił mnie SOBĄ
Stwarzamy nowy świat.


* * *
Pytasz czy zostałeś wezwany 
jesteś prosty i jasny 
tu ciemność w południe 
nie wiem czy jesteś 
skaleczony przez anioła 
ugryziony przez węża 
naznaczony
nie wiem czy zostałeś wybrany
nie widzę rany
ks. Janusz Pasierb


Powołanie 1
Klucz w kieszeni
i uśmiech na twarzy,
i dom, w którym nawet pies
nie czeka,
tutaj misja, a tu powołanie,
obowiązek ratować człowieka.
Jak ratować, kiedy serce boli
i samotność uwiera jak szpilka
tak po prostu?
Przygarnąć do siebie 
i utulić w ramionach 
choć chwilkę.
Bóg wysoko, a ludzie na ziemi,
lata świetlne inaczej się liczą,
z samotności czasami się śpiewa,
czasami krzyczy.
Powołanie - takie mądre słowo, 
trzeba wierzyć, inaczej się żyje,
a tymczasem trzeba trzymać serce, 
które nie wie, jak żyć,
chociaż bije.
Klucz w kieszeni
i uśmiech na twarzy,
i dom, w którym nawet pies
nie szczeka,
a tymczasem trzeba wejść do domu, 
w którym KTOŚ NAJCZYSTSZY na nas czeka.
Bronisława Fastowiec


Powołanie 2
Usłyszał kiedyś głos niebios Pana: 
Jesteś stworzony do wyższych celów, 
Masz przywdziać skromny ubiór kapłana, 
Na moje słowa czeka wielu.
 
Dam ci moc grzechów odpuszczenia 
I chleb przemieniać w moje ciało, 
Lud mój wiódł będziesz do zbawienia, 
Łask moich zyskasz niemało.
 
Pójdziesz przykazań prostą drogą 
W ubóstwie, pokorze, czystości, 
Żadne złe moce cię nie zmogą, 
Gdy wytrwasz w mojej miłości.
 
Zrozumiałem, Boże, powołanie 
Odrzekł cicho, w pokorze 
Niechaj się Twoja wola stanie, 
Kapłańskie śluby chętnie złożę.
Franciszek Godek


Powołanie 3
Panie,
wołałeś mnie...
Twój głos jak wiatru wiew
podawał duszy zew.

Głos cichy, ale mocny,
wołał, wzywał mnie nieustannie: 
Pójdź, pójdź za mną.

Pukałeś do drzwi serca,
ono zamknięte było. 
U wrót jego czekałeś
Wreszcie się otworzyło.

I swoje zaproszenie
Znów tam nadal szeptałeś,
Ty, Bóg i Pan,
Czekałeś na pozwolenie stworzenia.

Wybrałeś mnie dla siebie,
Wybrałeś pył i błoto.
Kazałeś pójść za sobą.
Dlaczego - pytam - i po co?

Rzuciłeś na mnie okiem,
Zechciałeś ubogacić
Stworzenie łask potokiem.

O chwilo, najszczęśliwsza 
Wśród moich młodych lat, 
Bóg szczęściem mnie obdarzył, 
jakiego nie da świat.

Zwyciężył, podbił mnie; 
w zamian za serce me 
dał dla mnie serce swe.

Pójdę, pójdę, o, Panie, 
ochotnie na Twój zew. 
Tyś spojrzał na mą duszę
i ukochałeś wpierw.
Franciszek Godek


Może wtedy,
gdy wszedłeś w ciszę kościoła 
z rozpędzonej na oślep ulicy,
może wtedy, 
gdy wzrokiem ściągałeś gwiazdy, 
może wtedy, 
gdy ktoś - ratunku - krzyczał... 

Może wtedy, 
gdy w oczy dziecka spojrzałeś, 
w których niebo się jasne odbija, 
może wtedy, 
w wieczór majowy
ludzie śpiewali Ave Maria...

Może wtedy, 
gdy plażą pustą kroczyłeś, 
a fale biły o brzeg coraz mocniej,
może wtedy, gdy pola śpiewały kłosami, 
zbudzone wschodem słońca...

Może wtedy, 
jak wiatru powiew, 
szept Pana serdecznie słyszałeś: 
"Pójdź za mną" - żniwo bieleje,
a robotników wciąż jeszcze mało.

Poszedłeś, niosąc swą młodość,
jak sztandar, 
na drogi Bożego powołania,
by swe marzenia przemienić w czyn 
i światu ukazać Ewangelię Pana.

Z miłością szczerą i wiarą w duszy, 
naprzód odważnie idź, przyjacielu,
i niech Maryja swym płaszczem okryje 
codzienną drogę do wielkiego celu.
ks. Henryk Szydlik


* * *
Dam Ci wszystko,
czego pragniesz. 
Poprowadzę Cię w samotność, 
poprowadzę Cię drogą, 
której nie potrafisz absolutnie zrozumieć, 
bo chcę żeby to była droga najkrótsza. 

Wszystko co Cię dotknie będzie
Cię palić z bólu, 
będziesz cofał Twoją rękę, 
aż oddalisz się od wszystkich
rzeczy stworzonych. 
Wtedy znajdziesz się zupełnie sam. 

Nie pytaj, kiedy ani gdzie,
ani jak to się stanie. 
Czy na jakiejś górze,
czy w więzieniu, 
czy na pustyni,
czy w obozie koncentracyjnym, 
czy w szpitalu,
czy też w Getsemani.
To nie ma znaczenia. 
Nie pytaj mnie więc, 
bo Ci i tak nie odpowiem. 
Nie będziesz wiedział, 
dopóki się tam nie znajdziesz. 

Zakosztujesz prawdziwej samotności, 
mojej męki i mojego ubóstwa: 
poprowadzę Cię na
wyżyny mojej radości; 
umrzesz we mnie 
i odnajdziesz wszystkie rzeczy
w głębi mojego Miłosierdzia, 
które stworzyło Cię w tym celu..."

T. Merton


Jeździec
Uciekałem przed Tobą w popłochu,
chciałem zmylić, oszukać Ciebie...
Lecz co dnia kolana uparte
zostawiały ślady na niebie.
Dogoniłeś mnie, Jeźdźcze niebieski,
stratowałeś, stanąłeś na mnie.
Ległem zbity, łaską podcięty,
jak dym, gdy wicher go nagnie.
Nie mam słów by spod Ciebie się podnieść,
coraz cięższa staje się mowa.
Czyżby słowa utracić trzeba,
by jak duszę odzyskać słowa?
Czyli trzeba aż przejść przez siebie,
Twoim słowem siebie zawierzyć...
Jeśli trzeba, to tratuj do dna...
Jestem tylko Twoim żołnierzem.
Jedno wiem i innych objawień
nie potrzeba oczom i uszom...
Uczyniwszy na wieki wybór
w każdej chwili wybierać muszę.
J. Liebert


"Gdzie iść? Dokąd Panie? Kiedy?
Długo błądziłam... Pytałam Pana,
a On mi odpowiedział wtedy,
że mam być Jego, przez Niego wybrana.

Lecz co to znaczy być Twoją Panie,
oddać Ci wszystko i całą siebie?
Chcę odpowiedzieć na Twoje wezwanie...
Lecz co mam czynić? Ja dalej nie wiem...

I znowu Chrystus powtórzył te słowa:
Pójdź za mną... jak apostołowie.
Czy już rozumiesz? Czyś już gotowa?
Pójdź za mną...
I jeszcze coś powiem.
Ma droga piękna i wiedzie do nieba
lecz nie jest wcale usłana różami.
Tu wiele zaparcia siebie potrzeba,
lecz Ty nie przejmuj się trudnościami...
Bo gdy pokochasz gorącym sercem
i oddasz mi się na służbę całą
będziesz mi chciała 
codziennie dać więcej
i bardziej będziesz kochała.

Gdzie iść? Dokąd Panie? Kiedy?
...
Już wiem! Rozumiem Jezu Twe słowa...
I pragnę teraz Ci odpowiedzieć,
że idę, by Cię naśladować..."

* * * * *

"Kim jestem Panie,
Abyś mnie wzywał
Do przygotowania szlaku,
Do wygładzenia drogi?
Jak możesz mnie prosić,
Bym wypełniała rozpadliny?
Czy to ja mogłabym wyrównywać
Szczyty i pagórki?
Czy wierzysz, że zdolna jestem 
ścieżki kamieniste wygładzać?
Czy mogłabym przekonać
Wszystkich moich braci,
Że Ty jesteś dla nich
Dobrą Nowiną?
Kim jestem Panie,
Abyś mnie posyłał
Bez żadnego bagażu,
Poza Twoim słowem we mnie?
Kim jestem dla Ciebie, Panie?"

www.jozefitki.prv.pl

"Więc jestem Panie...
Powiedziałem TAK. 
Zadyszany, pokonany, 
prawie wbrew sobie... 
I drżałem jak zwyciężony na łasce zwycięzcy, 
gdy spoczęło na mnie 
Twe spojrzenie Miłości...
I koniec Panie: już nie będę mógł 
Cię zapomnieć. 
W jednej chwili zdobyłeś mnie, 
w jednej chwili mnie pochwyciłeś.
Moje wątpliwości rozwiane, 
moje wątpliwości się ulotniły...
Bo poczułem Ciebie nie dotykając Cię...
Bo zobaczyłem Ciebie nie widząc Cię...
Naznaczyłeś mnie 
płomieniem swej miłości..
I koniec Panie, 
już nie będę mógł Cię zapomnieć..."

* * * * *

"Kto raz skosztował owoc trwania
przy Tobie Panie,
wie, czym jest szept miłości,
wie, czym jest powołanie...

Kto w sercu swym rozeznał
Bożego głosu drżenie
na zawsze pozostanie
Bożego Mistrza cieniem...

I choćby sił zabrakło
i drogi szlak się skończył
pójdzie po wydmach życia
kto z Tobą raz się złączył.

Na szarych drogach życia
ostoją bądź nam Panie -
tym, którym powierzyłeś Twój dar -
powołanie..."

* * * * *

"Panie, uciekam 
a tak wielki pościg Twojej dobroci i Twojej litości.
Choć jestem człowiekiem małej, 
słabej wiary - Twoja łaskawość 
nie ma żadnej miary. 
Zanurzasz w ciszy, 
rozniecasz pragnienia 
i wzmagasz we mnie 
wołanie do Ciebie.
Posiadam wszystko 
a jestem bezdomny,
biegnę czy idę -
a wciąż Ciebie głodny.
Burzysz mi wszystko 
bym się z Tobą kłócił...
Bylebym zdążył, abym się nawrócił..."



Dla ***
Jakże piękna jesteś
Oblubienico Chrystusa,
gdy w szacie świątecznej prowadzą Cię do Króla!
Jak wielką miłość musi mieć Twój Ukochany,
że serce Twoje potrafił na wieczność 
ogniem nieugaszonym zapalić!
Jak silne muszą być Jego ramiona
skoro niezatartą pieczęć 
powołania na Tobie odcisnął!
Jakże wspaniałe muszą 
być oczy Twojego Oblubieńca,
w których Ty dostrzegasz cały świat...
A jego ręce i nogi? 
Jakże drogocenne muszą 
być Jego członki
skoro Ty dajesz Mu swoje,
aby przez Ciebie mógł 
nimi służyć ludziom...
Czy naprawdę Oblubieniec Twój
jest aż tak atrakcyjny 
w swojej cierniowej koronie
i z krzyżem na ramionach,
że warto oddać Jemu życie?
Tak - warto - bo Tylko On jest Miłością.
Poza Nim nie ma szczęścia!
Oblubienico Chrystusa - nie lękaj się!
On sam wystarczy...
Maria


W szepcie strumienia...
W szepcie strumienia
usłyszałam Ciebie,
ale było mi za mało...
W powiewie wiatru
poczułam Ciebie,
ale wciąż żądałam więcej...
W uśmiechu dziecka
zobaczyłam Ciebie,
ale nie zostałam nasycona...
Więc Ty przyszedłeś
tak zwyczajnie.
Przeszedłeś w Krzyżu...
Dobrze jest Cię Panie
poczuć na moich ramionach.
Maria



Wasze komentarze:
 wiktor: 29.04.2007, 16:33
 Panie daj mi siłę, pomóż mi zrozumieć, daj znak abym poszedł Twoja drogą
 Kejt: 26.04.2007, 18:43
 Przez szare dni i ciemne noce Szukałem Cię Panie mój Boże Szukałem Cię w moich modlitwach Znalazłem Cię byłeś tak blisko Czasem wszyscy wiedzą tylko my nie wiemy ze On jest tak blisko blizej niz nam się zdaje...:-)
 Michał: 25.04.2007, 15:44
 Ja... Takie narzędzie marne... Po co Ci Panie moje ręce słabe?
 Wojująca: 22.04.2007, 21:49
 Panie,co chcesz,abym czyniła?Dokąd iść?Którą z dróg wybrać?
 Powołana: 31.01.2007, 17:01
 uciekałam przed Bogiem a On i tak mnie dogonił.
 :]: 01.11.2006, 21:34
 piękne wiersze tylko co ja mam teraz zrobic:(? pomóz mi panie
[1] (2)


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. Jana BoskoModlitwa do św. Jana Bosko

Do piekła i z powrotem - wizje św. Jana BoskoDo piekła i z powrotem - wizje św. Jana Bosko

Drogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary piesDrogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary pies

Modlitwa do św. Franciszka BianchiModlitwa do św. Franciszka Bianchi

Święty który zatrzymał lawę. Niezwykła historia Franciszka BianchiegoŚwięty który zatrzymał lawę. Niezwykła historia Franciszka Bianchiego

Modlitwa do bł. Ludwiki AlbertoniModlitwa do bł. Ludwiki Albertoni

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej