Muffiny z porzeczkami
Prosto z ogródka Własnoręcznie wyhodowane owoce z ogródka lub działki dają wiele radości, ale ich nadmiar jest dużym wyzwaniem. Ja sama dostałam ostatnio w prezencie od rodziny kilkanaście kilogramów papierówek oraz sporo porzeczek i aronii. Jabłka nie nadawały się do dłuższego przechowywania, większość była poobijana, część wymagała natychmiastowej obróbki. Porzeczek i aronii nie chciałam jeść na surowo, dlatego szukałam sposobów, by wykorzystać je w różnych potrawach. Dzięki tym eksperymentom moja baza przepisów wzbogaciła się o kilka nowych pozycji. Przede wszystkim owoce trzeba było posortować. Jabłka, które były w dobrym stanie lub lekko obite, schowałam do lodówki. Zjadam je teraz codziennie jako dodatek do owsianki. Drugą część papierówek, w gorszym stanie, obrałam, wykroiłam brązowe plamy i większość owoców udusiłam. Miałam plan, by zamknąć je w słoikach, ale ostatecznie wyszło ich tak mało, że zjedliśmy je w ciągu kilku dni. Takie jabłka są uniwersalne, można je podać na śniadanie razem z ryżem i cynamonem, na obiad do mięsa czy na kolację do twarożku. Z pozostałej części jabłek ugotowałam kompot, do którego dodałam czerwone i czarne porzeczki. To był pierwszy kompot, który gotowałam w życiu - nie mogłam wyjść z podziwu, że robi się go tak łatwo. Wystarczy wrzucić owoce do garnka, zalać wodą, gotować przez 15 minut, a później przecedzić przez sito i ostudzić. Gdy trochę ostygnie, posłodzić miodem - mnie wystarczyła jedna łyżka na dwa litry płynu. Pozostałą część porzeczek postanowiłam zużyć do ciasta. Co prawda w wypiekach z owocami często tworzy się zakalec, jednak miałam nadzieję, że z porzeczkami będzie inaczej - są bardzo drobne i nie puszczają zbyt wiele soku (wcześniej odsączyłam je na sitku). Zdecydowałam też, że zamiast dużej formy użyję małych foremek na muffiny, żeby masa upiekła się dokładnie ze wszystkich stron. I udało się! Muffinki wyrosły wspaniale, nie było żadnego zakalca. Smakowały tak bardzo, że później upiekłam podobne, z aronią i jabłkami. I znów sukces! Kwaśny smak aronii, podobnie jak czarnych porzeczek, idealnie komponuje się ze słodkim ciastem.
Hanna Michniewicz Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 5 sierpnia 2018
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |