Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Krewetki w ziemniakach


     Eksperymenty w podróży

     - Moja ukochana wyprawa to podróż na Kubę. Nie podchodziłam oczywiście bezkrytycznie do tego, co tam się dzieje, ale ludzie mnie po prostu zachwycili. Mimo trudnej sytuacji naprawdę cieszą się życiem - mówi Anna Koper, dziennikarka, autorka błoga podróżniczego GlobeKopper. Przyjaciele żartują, że jeśli nie ma jej na drugim końcu świata, to pewnie dopiero z wyprawy wróciła albo właśnie się do niej szykuje. Ania nie jest w stanie zliczyć, w ilu krajach już była. Brazylia, Chiny, Gruzja, Izrael, Maroko, Rosja, Tadżykistan, Uzbekistan - to dopiero początek listy. Najdalej udało jej się dotrzeć na Tajwan. To gdzieś w Azji jadła jak do tej pory najdziwniejszą rzecz w swoim życiu, czyli smażone owady. - Na Karaibach zdecydowanie trzeba próbować owoców morza. Na Malediwach podają pyszną pastę z tuńczyka, którą jada się ze specjalnymi placuszkami, przypominającymi nasze naleśniki - wspomina. Ania ma na swoim koncie podróż koleją transsyberyjską, nurkowanie w Brazylii, ale też mniej przyjemne epizody, jak kilkunastodniowy pobyt w szpitalu na Kamczatce. - O dziwo, jedzenie wcale nie było złe. Choć podawali na przykład zupę mleczną z kaszą gryczaną, czego w Polsce zupełnie nie spotkałam. Trafiłam tam też na Święto Krasnej Ryby. Tego dnia był w mieście festyn. A w szpitalnym menu pojawiła się bardzo smaczna ryba - opowiada.

     Bardzo lubi próbować lokalnych specjałów. I nie boi się ich kupować nawet od ulicznych sprzedawców. - To jest prawdziwe tamtejsze jedzenie: pierożki od rosyjskich "babu- szek" - mówi - czy na chodniku w Uzbekistanie. Do dziś wspomina smażony makaron na ulicznym stoisku w Pingyao w Chinach. - Raczej nie kieruję się wskazówkami z przewodników. Szukając miejsca na posiłek, po prostu sprawdzam, czy w lokalu lub przy straganie jest dużo ludzi, zwłaszcza miejscowych. To gwarancja, że będzie tam dobre jedzenie - podkreśla. Ta metoda jeszcze nigdy jej nie zawiodła.

Składniki: 24 krewetki 4 duże ziemniaki 2 łyżki chilli 1 łyżka tymianku 2 łyżeczki soli 2 łyżeczki pieprzu olej do smażenia

Sposób przygotowania: Ziemniaki umyć i obrać. Pokroić w długie, wąskie pasma - najłatwiej zrobić to przy użyciu krajalnicy spiralnej. Jeśli nie dysponujemy takim urządzenia, należy ziemniak obierać szerokim pasmem, a później pokroić go na długie, wąskie paski. Ziemniaczane paseczki opłukać i osuszyć na ręczniku papierowym, wrzucić do miski, dodać przyprawy i delikatnie wymieszać. Krewetki oczyścić, nabić na bambusowe patyczki i owinąć pasmami ziemniaka. Smażyć w głębokim tłuszczu na złoty kolor. Odsączyć nadmiar tłuszczu. Podawać na ciepło z ostrym chińskim sosem chilli.


Sylwia Gawrysiak


Tekst pochodzi z Tygodnika

24 czerwca 2018


   

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort
Lektura traktatu jest cennym duchowym doświadczeniem. Im częściej po niego sięgamy, tym bardziej przemienia on nasze serca. Osnowę dzieła stanowi dewiza św. Ludwika Marii de Montfort: "Wszystko dla Jezusa przez Maryję"... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej