|
|
W trosce o piekną sylwetkę
Wprowadzenie
To czy masz - lub będziesz miała - problemy ze swoją sylwetką, w znacznym stopniu zależy od tego, czy zdołałaś poznać sekrety szczupłej linii. Nie obciążenie dziedziczne bowiem, nie hormony lecz złe nawyki związane z odżywianiem i brak silnej woli decydują o tym, że się tyje. Jak to jest w Twoim przypadku? Czy grozi Ci nadwaga, czy też potrafisz się dzięki swojemu rozsądkowi i wiedzy przed nią obronić?
Oto test, który w pewnym stopniu pozwoli Ci zorientować się, czy i jakie popełniasz błędy oraz jakie nawyki powinnaś zdecydowanie zwalczać. Przy każdym pytaniu zakreślaj taką odpowiedź, jaka Cię dotyczy.
Wasze komentarze:
|
Natalka ;]: 20.12.2009, 14:51
|
|
Mój wynik 38 pkt.
|
|
sndri: 13.12.2009, 12:00
|
|
muj wynik to 40 i musze troche pszytyć jestem za chudziutka !!!! ooo nieee
|
|
An: 30.11.2009, 15:47
|
Jesteś ciągle między młotem a kowadłem: to udaje ci się trochę schudnąć, to zepsujesz wszystko nadmiernym apetytem, a właściwie łakomstwem.Dobre jedzenie sprawia Ci przyjemność, ale potem przychodzą wyrzuty sumienia, które - niestety - nie odchudzają, a tylko psują nastrój, co może łatwo doprowadzić do popełnienia dalszych grzechów przeciw szczupłej linii. Nie ulegaj tak łatwo namowom - a to na lody, a to na "Ambrozję" w Hortexie, a to na zapiekankę... Z kilogramami, które z tego wynikają, musisz potem walczyć sama.
lol xD ja musze dużo słodyczy jeść, bo waga spadłaby mi drastycznie. Nie jem mięsa, owoców ani warzyw, więc cóż... pomylili się xD ja mam 15 kg niedowagę...
|
|
Monii: 30.11.2009, 14:09
|
Twój wynik: 45 pkt.
OPIS
Skoro jesteś rodzinnie obciążona skłonnością do tycia, bo urodziłaś się w domu, gdzie lubiło się jeść - masz szansę za parę lat zostać dosłownie pulpetem. Wszystkiemu winne są Twoje złe nawyki żywieniowe,których nie potrafisz, a może nie chce Ci się zwalczyć. Choć brzmi to śmiesznie - tego, jak być szczupłą, trzeba się pilnie uczyć. Otyłość nie jest przeznaczeniem losu nawet wtedy, gdy cała rodzina to grubasy.
|
|
;P: 14.11.2009, 19:41
|
Jesteś ciągle między młotem a kowadłem: to udaje ci się trochę schudnąć, to zepsujesz wszystko nadmiernym apetytem, a właściwie łakomstwem.Dobre jedzenie sprawia Ci przyjemność, ale potem przychodzą wyrzuty sumienia, które - niestety - nie odchudzają, a tylko psują nastrój, co może łatwo doprowadzić do popełnienia dalszych grzechów przeciw szczupłej linii. Nie ulegaj tak łatwo namowom - a to na lody, a to na "Ambrozję" w Hortexie, a to na zapiekankę... Z kilogramami, które z tego wynikają, musisz potem walczyć sama.
mam niedowagę ;PP
|
|
kotkazuza: 11.11.2009, 17:47
|
55 punktów XD
Skoro jesteś rodzinnie obciążona skłonnością do tycia, bo urodziłaś się w domu, gdzie lubiło się jeść - masz szansę za parę lat zostać dosłownie pulpetem. Wszystkiemu winne są Twoje złe nawyki żywieniowe,których nie potrafisz, a może nie chce Ci się zwalczyć. Choć brzmi to śmiesznie - tego, jak być szczupłą, trzeba się pilnie uczyć. Otyłość nie jest przeznaczeniem losu nawet wtedy, gdy cała rodzina to grubasy.
buu nie chce być pulpetem!!! juz nim jestem...
a mój kolega ma na zazwisko Ziemnicki ...
mniamXD
|
|
nela z lekka niedowaga:D: 11.11.2009, 14:34
|
|
40 ptk. hehe no nie myslalam. Ale w ogóle ile ptk. morzna uzyskać????
|
|
P: 01.11.2009, 10:58
|
Jesteś ciągle między młotem a kowadłem: to udaje ci się trochę schudnąć, to zepsujesz wszystko nadmiernym apetytem, a właściwie łakomstwem.Dobre jedzenie sprawia Ci przyjemność, ale potem przychodzą wyrzuty sumienia, które - niestety - nie odchudzają, a tylko psują nastrój, co może łatwo doprowadzić do popełnienia dalszych grzechów przeciw szczupłej linii. Nie ulegaj tak łatwo namowom - a to na lody, a to na "Ambrozję" w Hortexie, a to na zapiekankę... Z kilogramami, które z tego wynikają, musisz potem walczyć sama.
?????
|
|
ewela: 28.10.2009, 15:35
|
41 ptk. xd
a mam niedowagę ! ;)
|
|
dziewczyna: 28.09.2009, 22:00
|
Jesteś ciągle między młotem a kowadłem: to udaje ci się trochę schudnąć, to zepsujesz wszystko nadmiernym apetytem, a właściwie łakomstwem.Dobre jedzenie sprawia Ci przyjemność, ale potem przychodzą wyrzuty sumienia, które - niestety - nie odchudzają, a tylko psują nastrój, co może łatwo doprowadzić do popełnienia dalszych grzechów przeciw szczupłej linii. Nie ulegaj tak łatwo namowom - a to na lody, a to na "Ambrozję" w Hortexie, a to na zapiekankę... Z kilogramami, które z tego wynikają, musisz potem walczyć sama.
x DD 37 pkt. xD
|
|
Świna: 31.08.2009, 14:17
|
|
Twój wynik: 36 pkt. - ja chcę przytyć Oo
|
|
paulina: 30.08.2009, 17:23
|
Twój wynik: 45 pkt.
OPIS
Skoro jesteś rodzinnie obciążona skłonnością do tycia, bo urodziłaś się w domu, gdzie lubiło się jeść - masz szansę za parę lat zostać dosłownie pulpetem. Wszystkiemu winne są Twoje złe nawyki żywieniowe,których nie potrafisz, a może nie chce Ci się zwalczyć. Choć brzmi to śmiesznie - tego, jak być szczupłą, trzeba się pilnie uczyć. Otyłość nie jest przeznaczeniem losu nawet wtedy, gdy cała rodzina to grubasy.
To nie prawda, hehe
|
|
Thami: 28.08.2009, 11:58
|
|
Haha xDDDD 42 pkt, a mam niedowagę prawie -.-
|
|
Mircia: 26.08.2009, 13:40
|
|
Napisali mi to samo, co pfff, a mam niedowagę lekką i tak szczerze mówiąc to nie potrafię utyć...
|
|
pfff: 23.08.2009, 15:03
|
|
ha ha ha mam sporą niedowagę a to mi pisze że to udaje ci się trochę schudnąć, to zepsujesz wszystko nadmiernym apetytem ha ha ha dobre:-)
|
|
Foczka: 18.08.2009, 21:43
|
|
mam 39 pkt... - Jesteś ciągle między młotem a kowadłem: to udaje ci się trochę schudnąć, to zepsujesz wszystko nadmiernym apetytem, a właściwie łakomstwem.Dobre jedzenie sprawia Ci przyjemność, ale potem przychodzą wyrzuty sumienia, które - niestety - nie odchudzają, a tylko psują nastrój, co może łatwo doprowadzić do popełnienia dalszych grzechów przeciw szczupłej linii. Nie ulegaj tak łatwo namowom - a to na lody, a to na "Ambrozję" w Hortexie, a to na zapiekankę... Z kilogramami, które z tego wynikają, musisz potem walczyć sama. - hę hę... prawda...:/
|
|
Agi: 11.08.2009, 23:46
|
Twój wynik: 45 pkt.
OPIS
Skoro jesteś rodzinnie obciążona skłonnością do tycia, bo urodziłaś się w domu, gdzie lubiło się jeść - masz szansę za parę lat zostać dosłownie pulpetem. Wszystkiemu winne są Twoje złe nawyki żywieniowe,których nie potrafisz, a może nie chce Ci się zwalczyć. Choć brzmi to śmiesznie - tego, jak być szczupłą, trzeba się pilnie uczyć. Otyłość nie jest przeznaczeniem losu nawet wtedy, gdy cała rodzina to grubasy.
jaaaaaaaaaa ale to jest nie prawda!!:(:(
|
|
seli: 03.08.2009, 19:12
|
|
Skoro jesteś rodzinnie obciążona skłonnością do tycia, bo urodziłaś się w domu, gdzie lubiło się jeść - masz szansę za parę lat zostać dosłownie pulpetem. Wszystkiemu winne są Twoje złe nawyki żywieniowe,których nie potrafisz, a może nie chce Ci się zwalczyć. Choć brzmi to śmiesznie - tego, jak być szczupłą, trzeba się pilnie uczyć. Otyłość nie jest przeznaczeniem losu nawet wtedy, gdy cała rodzina to grubasy.
|
|
marta: 03.08.2009, 16:50
|
|
47 pkt mam to samo co Wala
|
|
Paula_a: 31.07.2009, 12:15
|
Mam tak samo jak Wala:
Skoro jesteś rodzinnie obciążona skłonnością do tycia, bo urodziłaś się w domu, gdzie lubiło się jeść - masz szansę za parę lat zostać dosłownie pulpetem. Wszystkiemu winne są Twoje złe nawyki żywieniowe,których nie potrafisz, a może nie chce Ci się zwalczyć. Choć brzmi to śmiesznie - tego, jak być szczupłą, trzeba się pilnie uczyć. Otyłość nie jest przeznaczeniem losu nawet wtedy, gdy cała rodzina to grubasy.
Nie prawda, ale niech im będzie... :/
|
|
|