Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

"Ta wasza rodzina, to jakiś produkt kryminalny!"

Co to jest, ta wasza rodzina?" - wykrzyknął zaprzyjaźniony ze mną cudzoziemiec, wychylając głowę zza sterty kolorowych czasopism. Przyjechał właśnie na kolejny, coraz bardziej zaawansowany kurs języka polskiego i zamieszkał u nas. Doskonalił zawzięcie już całkiem niezłą znajomość nadwiślańskiej mowy i znosił do domu kilogramy gazet, których treść budziła we mnie mieszane uczucia. Tego właśnie deszczowego popołudnia moje zastrzeżenia co do jego lektury okazały się słuszne.

Rodzina, ach rodzina...

"Ta wasza rodzina, to jakiś produkt kryminalny!" - w jego głosie wyraźnie pobrzmiewała irytacja. Zdziwiona tak żywiołowym podejściem do słowa pisanego nieopatrznie wdałam się w dialog - "Co masz na myśli"? - zapytałam życzliwie powodowana jedynie względami gościnności. Zaraz pożałowałam swojej kurtuazji, a O wszystkie rozbudowane na ten dzień plany wzięły w łeb. Mój gość bowiem rozpoczął wykład: - "Ty nie wiesz ? - spiorunował mnie wzrokiem - "Rodzina jest aparatem przymusu. Tłumi wolność swoich członków" - wyrecytował wyuczoną lekcję wskazując na czasopismo z niebieską okładką. - "Ale..." - bezskutecznie próbowałam coś wtrącić... - "Nie przerywaj!" - huknął na mnie - "Dotyczy to szczególnie kobiet. Pracują jak niewolnice, stojąc przy rondlach i slużbując mężowi i dzieciom" - tym razem odłożył na bok czerwona gazetę. Im bardziej się zapalał, tym jego polski stawał się gorszy.

Nie przejmując się perrorował dalej: "Nie mogą rozwijać siebie, uczyć się ani studiować" - wymachiwał przy tym magazynem z divą na okładce. - "A jak nie są zgodne z tą sytuacją to są bite! Przemoc, przemoc w rodzinie!.

Rodzice męczą dzieci, a mężowie żony - to u was norma!" - teraz już krzyczał czując za sobą wszystkie europejskie prawa człowieka i obywatela łamane w Polsce. - "Co Ty?" - zdziwienie prawie odebrało mi mowę - "Skąd wziąłeś te rewelacje?" - "Jak to...? Skoro tyle piszą o tym w gazetach, są telefony zaufania, fundacje przeciwko przemocy w rodzinie, skoro państwo musi się wtrącać, to znaczy, że wy nie jesteście cywilizowanym narodem! Ty lepiej spójrz na siebie! Nawet nie widzisz, jak jesteś wykorzystywana!" - oskarżycielsko skierował na mnie palec.

Poczułam kompletny zamęt w głowie i osłupiałam. ...Zaraz, chwileczkę a może to on ma rację?.. Przez cały dzień uganiam się w ich sprawach, swoje zajęcia dostosowuję do ich zajęć. Dla siebie nie mam czasu i tak dalej i tak dalej... Wpadłam w dobrze znany ton utyskiwania. Po chwili byłam głęboko przekonana o swojej opresji. Łykając łzy podzielałam opinię o patologicznej roli i strukturze rodziny. Niechybnie byłabym wstąpiła do Ligi Antyrodzinnej, gdyby nie wrażenie, że czegoś tu brakuje. O tak! Gazetowi Specjaliści, niczym Kaj z baśni Andersena o Królowej śniegu, zapomnieli słowa miłość. Zamienili delikatne powiązania rodzinne w bezduszny bilans poszczególnych egoizmów. Mój znajomy cudzoziemiec dał się na to nabrać i według tego klucza, począł odczytywać otaczającą go rzeczywistość. Ja zdołałam zachować zdrowy rozsądek, czego wszystkim w roku jubileuszowym życzę. ?

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej