Zosia samosia?Żony, narzeczone, dziewczęta - opierajcie się na swoich mężach, narzeczonych, na swoich chłopcach.Mężczyzna musi czuć, że jest potrzebny, że jest podporą, nawet wtedy, kiedy kobieta sądzi, że dałaby sobie radę sama. Taka świadomość jest bardzo pomocna jemu samemu - dzięki niej on może się wzmocnić. Wyobraźmy sobie kobietę, która sobie zupełnie życiowo nie radzi. Potrzebuje wsparcia mężczyzny. Uszczęśliwiłaby go, ujawniając swą słabość i chroniąc się pod jego opiekuńcze skrzydła. Tymczasem ona często udaje, że sobie sama ze wszystkim da radę. Że nie potrzebuje niczyjej pomocy, litości, wsparcia ani żadnej innej jałmużny. Powodem takiej postawy jest fakt, że po prostu wstydzi się przyznać do jakiejkolwiek słabości. Od dziecka jej powtarzano, że musi być silna i że nie jest gorsza od mężczyzn. Taki dziś panuje przekaz kulturowy, że kobieta, która sobie sama ze wszystkim nie radzi jest po prostu do niczego. Samowystarczalność płci?Taka (taki?) babo-dziad - zimna, twarda, niewzruszona, najlepiej jeszcze po treningach kulturystycznych - to jest dopiero ktoś. Idiotyczny to model, bo ani kobiety, ani mężczyźni nie są tak naprawdę samowystarczalni. Potrzebujemy siebie nawzajem i jest w tym piękno i urok. I źle się dzieje, kiedy dziewczęta wierzą w tą postulowaną samowystarczalność, bo wtedy wstydzą się uznać jakąkolwiek swoją słabość, chwiejność psychiczną, nawet tę wynikającą wprost ze zmiennej gospodarki hormonalnej. Nie opierają się na chłopcach (bo nie honor) - z wielką szkodą dla obu stron.Być ostoją dla drugiegoJest coś takiego w naturze człowieka, że gdy mu się zaufa, stara się nie zawieść zaufania. Poproszony o chleb nie poda kamienia. Poczucie bycia dla kogoś słabszego ostoją jest niezwykle zobowiązujące.Taką sytuację przeżywają rozsądni ludzie, odrobinę myślący i czujący, np. w chwili, gdy w małżeństwie pojawiają się dzieci. Świadomość, że z natury rzeczy mam być dla dziecka nie tylko oparciem, ale i wzorcem postępowania jest czymś naturalnym, wręcz oczywistym. Znam liczne sytuacje poważnych przemian ku dobru w młodych ludziach zaskoczonych swym przedwczesnym rodzicielstwem: "Teraz jako ojciec muszę postępować inaczej". Ojciec wobec słabego dzieckaPrzy słabym dziecku, które mnie potrzebuje, muszę być silny. I rzeczywiście przy poważnym potraktowaniu ojcostwa staje się silny. Dochodzą nowe motywacje do wysiłku, do pracy nad sobą. Świadomość bycia wzorcem zobowiązuje, zmusza do pewnej przyzwoitości w zachowaniu. Bo jak mogę np. mówić dziecku o prawdomówności, gdy sam kłamię? Jak mogę mu mówić o jakiejkolwiek wartości, jeżeli swoim zachowaniem tej wartości zaprzeczam?Poprzez powierzone mej opiece słabe dzieci otrzymuję dodatkowy impuls, dający wielką szansę rozwoju, mobilizujący do pracy nad sobą, do stawania się silniejszym, lepszym, do wzrastania w człowieczeństwie. Fakt stania się ojcem słabego, nieporadnego i na pewno nie samowystarczalnego dziecka wręcz wymusza na mężczyźnie zmianę postawy na bardziej altruistyczną. Postawa dawania (ograniczająca siłą rzeczy egoizm) jest po prostu postawą miłości. Tak więc bezbronne dziecko daje własnemu ojcu lekcje miłości, staje się mimowolnym nauczycielem miłości. I rzeczywiście, życie pokazuje jak wielu mężczyzn zasklepionych w swoim egoizmie przemienia się w kontakcie z małym dzieckiem. Swoim dzieckiem! Potomkiem! Czy te przemiany w mężczyźnie są dostatecznie głębokie, trwałe, czy i na ile przenoszą się na innych blisldch ludzi - to już osobne zagadnienie. Zauważmy jednak, że impuls jest silny i pewne zmiany dokonują się w każdym praktycznie mężczyźnie, który staje się ojcem. Słaba żona szansą wzrostu mężaAnalogiczną rolę we wzroście mężczyzny może odegrać dziewczyna, kobieta, żona. Musiałaby być jednak nie samowystarczalna, a słaba i potrzebująca opieki. Współczesna kultura jednak jej na to nie pozwala - każe być silną, twardą i niezależną.Szkoda, że tak powszechnie kobiety - sterroryzowane kulturą - nie wykorzystują tej pięknej okazji pomocy mężczyźnie we wzrastaniu. Śzkoda, bo mężczyźni tracą przez to okazję do rozwoju, nie starając się być wspaniałą podporą, a i same panie ponoszą stratę, bo nie znajdują tak potrzebnego im wsparcia (cdn) JACEK PULIKOWSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |