Dylematy kobiet: praca czy dom, dziecko czy kariera zawodowa?Coraz częściej we współczesnym świecie spotykamy kobiety zagubione, nieszczęśliwe. Czyżby przyczyna tego stanu rzeczy tkwiła m.in. w konieczności nieustannego dokonywania trudnych wyborów? Paradoksem jest fakt, iż dodatkowych problemów dostarczyło paniom zwycięstwo w długo toczonej walce o równouprawnienie kobiet i mężczyzn.
Problemy współczesnych kobietSzczególnie młode kobiety nie mają łatwego życia. Wciąż borykają się z dylematami: praca czy dom, dziecko czy kariera zawodowa, poświęcenie się rodzinie, czy rozwój i samodoskonalenie. Teoretycznie te dwie sfery życia można połączyć, co niektórym się nawet udaje. Zycie pokazuje jednak, że jest to bardzo trudne. Zwykle powodzenie w jednej sferze życia odbywa się kosztem drugiej.PerfekcjonistkaOstatnio coraz liczniejszą grupę stanowią kobiety żyjące samotnie, traktujące swą pracę jako priorytet. Niektóre czasopisma dla pań podsycają w nich chęć dążenia do ideału tak zwanej kobiety wyzwolonej - samodzielnej i niezależnej, jednym słowem - samowystarczalnej w każdej (o zgrozo!) dziedzinie życia. Wizerunek tych pań jest nam wszystkim znany: są zawsze zadbane, eleganckie, w pracy starają się być perfekcjonistkami. Swój styl życia upodobniają do sposobu życia mężczyzn - czują się ich rywalkami. Dom, rodzina to sprawy nie dla nich. Jednak czy żyjąc w ten sposób naprawdę mogą czuć się spełnione? Nigdy wcześniej aktywność zawodowa kobiet nie kolidowała tak drastycznie z ich życiem osobistym jak obecnie. Panie zajęte pracą zawodową często odkładają poczęcie dziecka tak długo, jak to tylko możliwe. Bywa, że gdy już wreszcie zdecydują się na potomstwo, po porodzie szybko wracają do pracy, a ich obowiązki domowe przejmują nianie. W ten sposób najwspanialsze lata budowania więzi emocjonalnej między matką a jej pociechą mijają bezpowrotnie. Motywacje matek do przedwczesnego rozstania się z dzieckiem są różne. Jednak gdyby nie presja pracodawców i obawa przed zwolnieniem, większość z nich z pewnością nie musiałaby podejmować tak drastycznych wyborów."Kura domowa"Obecnie niewielki procent kobiet dobrowolnie rezygnuje z kariery zawodowej na rzecz rodziny czy domu. Wielu paniom nie wystarcza wyłącznie rola matki i żony. Często po "odchowaniu" dzieci chcą sprawdzić się także w innych dziedzinach życia i nikogo to nie powinno dziwić. Szkopuł w tym, że mają nikłe szanse na zatrudnienie, gdyż fakt posiadania potomstwa od razu stawia je na pozycji straconej. Kwalifikacje zawodowe mają w tym przypadku niewielkie znaczenie. Liczy się przede wszystkim dyspozycyjność, a tego warunku z oczywistych względów matka spełnić nie może. Tak jaskrawy przejaw dyskryminacji kobiet posiadających dzieci jest bardzo bolesny. Niemożność podjęcia nowego typu wyzwania rodzi w nich poczucie niespełnienia i niesprawiedliwości. Nie pomaga im w takim stanie opinia społeczna - kobieta nieczynna zawodowo traktowana jest zwykle jako istota drugiej kategorii. Powszechnie używane, lekceważące określenie "kury domowej" mówi samo za siebie. Nic więc dziwnego, że wiele pań wstydzi się takiej roli, nie odbiera jej w kategoriach powołania, lecz jako smutną konieczność. Niezadowolenie matek przebywających w domu jest także wynikiem współcześnie preferowanego systemu pracy ich mężów Spędzanie przez mężczyzn zbyt wielu godzin poza domem sprawia, że niemal cala odpowiedzialność za dzieci i trud ich wychowania spada na matki. Brakuje im wsparcia, często nie mają możliwości choćby krótkotrwałego oderwania się od swoich codziennych obowiązków Kogo by satysfakcjonowała ciężka praca za darmo, w dodatku niedoceniana czy wręcz lekceważona przez otoczenie?MatkaProblemy, z jakimi borykają się kobiety odbierają im wewnętrzny spokój i przekonanie, że są na właściwym miejscu. Ich sytuacja odbija się niekorzystnie na rodzinach. Nie bez przyczyny mówi się o narastającym kryzysie rodziny. W domach, w których dwoje rodziców pochłoniętych jest troską o zabezpieczenie bytu materialnego, problemy związane z wychowaniem potomstwa są odsunięte na dalszy plan. Czyż narastająca przemoc wśród nieletnich nie jest również z tym związana? W takiej sytuacji szczególnie istotne wydaje się dowartościowanie roli matek nieczynnych zawodowo. Może gdyby lepiej rozumiano ich potrzeby i problemy, tak wiele kobiet nie traktowałoby przebywania w domu jako smutnej konieczności? Przyznanie matkom wychowującym dzieci wynagrodzenia lub umożliwienie im pracy poza domem w niepełnym wymiarze godzin z pewnością rozwiązałoby wiele problemów. Ostatnio coraz więcej osób dostrzega potrzebę prowadzenia polityki prorodzinnej. Na razie jednak na deklaracjach się kończy, dlatego nam - młodym mamom - nie pozostaje nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość. Może w końcu znajdzie się ktoś, kto naprawdę wystąpi w naszym imieniu, kto upomni się o nasze prawa. Bez wątpienia będzie to z pożytkiem dla wszystkich. Tymczasem bądźmy wytrwałe i nie dajmy się ponieść nowoczesnym prądom, spychającym rodzinę na boczne tory. Oby nie zabrakło nam sił, by w dzisiejszym, przewróconym do góry nogami świecie, żyć w zgodzie z naturą i nieustannie stawać w obronie prawdziwych wartości.MAŁGORZATA LASECKA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |