Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Historia Michela, którą mną wstrząsnęła

Michel ma trzydzieści dziewięć lat, duże ciemne oczy osadzone w zdeformowanej częściowym paraliżem twarzy, jasne kręcone włosy i powykręcane ręce oraz nogi. Z trudem się porusza i chwyta najprostsze przedmioty. Mówi bardzo niewyraźnie, ale bardzo chętnie pozdrawia wszystkich znajomych. Spotkaliśmy się w Ecully, na przedmieściu Lyonu, w pokoju dziennym, w czasie oglądania telewizji. On przyjechał na kilka dni do Madlenne, przełożonej wspólnoty sióstr Dobrego Pasterza, w których domu mieszkałem przez dwa miesiące, podczas nauki francuskiego. Zanim Michel przyjechał, Madlenne zapowiedziała jego wizytę i uprzedziła domowników o jego sytuacji.

Przez pierwsze dni wymienialiśmy między sobą tylko zwyczajne pozdrowienia. Poza tym nie rozmawialiśmy ze sobą. Również dlatego, że nie mogłem zrozumieć jego mowy. Przede wszystkim jednak bałem się własnej nieporadności i zażenowania.

Na dzień przed wyjazdem Michela siedzieliśmy razem w dziennym pokoju i oglądaliśmy telewizję. Michel zawsze pił zimne mleko z sokiem owocowym i palił Camele, jednego za drugim. (Wszyscy zwracali mu uwagę, że pali stanowczo za dużo, na co on odpowiadał serdecznym uśmiechem odsłaniając zniszczone chorobą i tytoniem zęby.) Ja nie piłem i nie paliłem nic, ale za to byłem prawie pewien, że nie uda się nam już ze sobą porozmawiać. Michel nie był chyba tego taki pewny bo nagle podjął próbę rozmowy. Jakie było moje zdziwienie, gdy nagle zauważyłem, że mimo obaw z obydwu stron rozumiemy się całkiem nieźle. Ucięliśmy sobie wspaniałą trzygodzinną rozmowę, w czasie której Michel okazał się bardzo wrażliwym, mądrym i głęboko wierzącym człowiekiem.

Następnego dnia Michel wracał do siebie do Paryża. Podczas pożegnania dowiedzieliśmy się, że nasza wcześniejsza rozmowa dla obydwu była bardzo ważnym przeżyciem. Michel odjechał, ale pozostawił mi swoją historię, którą pozwolił też spisać.

Urodził się w Paryżu. Nie chciał nic mówić o swoich rodzicach. Gdy miał trzynaście lat umarła jego babka, ostatnia osoba, dla której coś znaczył. Został więc zupełnie sam. Bardzo szybko zadomowił się jednak na placu Pigall i w okolicznych zaułkach, gdzie postanowił utrzymywać się z prostytucji i złodziejstwa. W wieku szesnastu lat trafił po raz pierwszy do więzienia, gdzie jak mówił bardzo mu się spodobało, więc spędził tam łącznie dziesięć lat życia.

Gdy skończył dziewiętnaście lat był już sutenerem. Bardzo szybko piął się po szczeblach ciemnej hierarchii Pigall. Równie szybko pogrążył się w alkoholu i narkotykach. Zawsze miał przy sobie dużo forsy i jakiś przedmiot, który pomagał mu wyjść zwycięsko z wszelkich awantur, od których nie stronił. Z ludźmi rozmawiał w zasadzie tylko o interesach, poza tym ich nienawidził, lub byli mu zupełnie obojętni.

Kiedyś tam poznał kobietę. Zdziwił się bardzo temu, ale ją pokochał. Jego zachowanie zaczęło się zmieniać. Stał się bardziej ostrożny a nawet rozsądny. Gdy dowiedział się, że ona oczekuje dziecka podjął nawet normalną i uczciwą pracę. Nie trwało to jednak długo. Po siedmiu miesiącach umarło bowiem dziecko a z nim umarło znów szczęście Michela.

Wszystko zaczęło się na nowo. Michel bardzo szybko znalazł swoje dawne miejsce na Pigall. Znowu rozmawiał z ludźmi tylko w interesach.

Pewnego wieczoru w jego mieszkaniu zjawili się nieproszeni goście. Chcieli oni wyrównać z Michelem jakiś zaległy rachunek. Transakcja była prosta. Najpierw napoili go alkoholem i nafaszerowali narkotykiem a potem wyrzucili przez okno, z szóstego piętra, na paryski bruk. W kilkanaście minut później Michel, w stanie beznadziejnym został przewieziony do najbliższego szpitala. Gdy lekarze dowiedzieli się. z jakiej wysokości upadł, sam fakt, że Michel jeszcze żyje uznali za cud Rozpoczęła się długa i niezwykle trudna walka o życie Michela. Miał bowiem kilkanaście złamań, skomplikowane uszkodzenie czaszki i kilku narządów wewnętrznych. Drugi cud wydarzył się po roku, gdy Michel opuszczał szpital. Opuszczał go jednak ze świadomością, że nigdy nie będzie zdrowym i sprawnym człowiekiem. Był to dla niego szok. Nie brał już narkotyków. Nie umiałby ich zresztą zdobyć. Upijał się za to codziennie. Z nikim też prawie nie rozmawiał.

Z Madlenne poznał się przed piętnastu laty, na placu Pigall. Była ona wówczas, jako siostra zakonna, kelnerką w słynnej restauracji o nazwie Siloe, którą prowadziła grupa ludzi dobrej woli. Próbowali oni nawiązać kontakt i pomóc bywalcom Pigall. Michel zaglądał często do Siloe, ale tylko po to aby pogłębić swój stan zamroczenia alkoholowego lub narkotycznego. Nie rozmawiał z nikim. Najwyżej się bił. Kiedy wydarzył się jego tragiczny wypadek Madlenne wraz z grupą przyjaciół zaopiekowała się Michelem. Po powrocie ze szpitala zapewniła mu pełne utrzymanie. Niestety, jego stan psychiczny był o wiele gorszy od fizycznego. Po pewnym czasie znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Tylko on wie chyba, za czyją przyczyną w tym właśnie miejscu przeżył nagłą metamorfozę. Zrozumiał, że jeżeli żyje, to tylko dzięki Temu, który daje życie i życie zabiera. Zrozumiał też, że żyć musi i dlatego bardzo potrzebny jest mu Bóg i inni ludzie. Zrozumiał nawet, że i on jest potrzebny temu Bogu i ludziom.

Powoli wszystko zaczęło wracać na normalne, ludzkie koleiny. Michel przestał pić. Mimo porażenia twarzy zaczął mówić i szukać prawdziwych przyjaźni, których dobrzy ludzie mu nie poskąpili. Madlenne nazwał swoją nową matką. Dokładnie przed rokiem w Boże Narodzenie, odbył pierwszą spowiedź i przyjął Chrystusa. To jest historia Michela, która mną wstrząsnęła.

kl. Jarosław Buchholz


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nawrócony zbrodniarz - świętym?Nawrócony zbrodniarz - świętym?

Problematyka masonerii współczesnejProblematyka masonerii współczesnej

Jaka była rodzina św. Maksymiliana KolbeJaka była rodzina św. Maksymiliana Kolbe

Sprawdzian z uczciwościSprawdzian z uczciwości

Życzenia dla kapłanaŻyczenia dla kapłana

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej